REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Wenezuelczycy płacą handlarzom ceny 20 razy wyższe od oficjalnych

2016-08-18 20:35
publikacja
2016-08-18 20:35
Dodaj Bankier.pl w Google

"Taniej się nie da!" - nawołuje kobieta, która na targu w Caracas sprzedaje po cenie dwudziestokrotnie wyższej niż oficjalna, rządowa, woreczki mąki. Targ funkcjonuje w największej faweli Ameryki Łacińskiej, Petare, skąd zniknęli ostatnio kontrolerzy.

fot. MARIO ANZUONI / / FORUM

Handlujący okupują kilka kilometrów chodników, na których wykładają najbardziej poszukiwane towary, głównie produkty spożywcze i środki czystości.

Kilogramowy woreczek ryżu zachwalanego przez młodego sprzedawcę, który przechadza się wśród tłumu, ma wypisaną na opakowaniu oficjalną cenę "120 boliwarów". "Z ręki" kosztuje 2 400 boliwarów.

Oficjalne ceny produktów żywnościowych za opakowanie, ustanowione przez instytucję zwaną Sundade (Zarząd do spraw Ochrony Praw Społeczno-Ekonomicznych Ludności), są od pięciu do stu razy niższe niż na bazarze, pod warunkiem, że uda się je "upolować" w sklepie.

Skąd pochodzi towar oferowany na targach przez "bachaqueros" - jak nazywają Wenezuelczycy w karaibskim żargonie hiszpańskim ulicznych sprzedawców?

Jednym ze źródeł są supermarkety zaopatrywane przez rządową sieć handlową, gdzie prywatni sprzedawcy wystają godzinami, aby czatować na produkty po oficjalnych cenach, jak się to często działo za czasów "gospodarki planowej" w krajach socjalistycznych.

Wenezuelski ekonomista Luis Vicente Leon wyjaśnia działanie mechanizmów spekulacyjnych w swym kraju, który ma największe na świecie rezerwy ropy naftowej, przede wszystkim spadkiem cen i zapotrzebowania na ropę na rynkach światowych.

To sprawia - według niego - że ceny produktów żywnościowych i wielu innych na czarnym rynku są dziś w Wenezueli 50 do 60 razy wyższe od oficjalnych.

Ostatnio inspektorzy Sundade pojawili się na bazarze w Petare 14 lipca i zarekwirowali około tony produktów spożywczych, których ostry niedostatek odczuwa się w sklepach.

Według oficjalnego komunikatu rządowego zatrzymano 29 osób pod zarzutem uprawiania spekulacji. Jako jeden z jej przykładów podano, że uliczny handlarz sprzedawał mydełka, które kosztują według oficjalnego cennika 10 boliwarów za sztukę, po 1000 boliwarów, czyli ze stukrotnym przebiciem.

Jednak odsprzedażą produktów kupowanych po oficjalnych cenach zajmują się nie tylko osoby, które zaczęły trudnić się zawodowo tego rodzaju handlem. Również kobiety prowadzące dom, samotni mężczyźni lub inne osoby niezwiązane zawodowo z handlem spieniężają na targu w dzielnicy Petare ze znacznym zyskiem towary, które udało się im upolować po oficjalnych cenach. Próbują utrzymać w ten sposób jaką taką równowagę w domowym budżecie. (PAP)

ik/ mc/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~leehu
Wystarczy że w Polsce mamy długi weekend a ludzie kupują jakby na 2 tygodnie wyjeżdżali. Najlepsze jest to, że w Poniedziałek po weekendzie idą do mięsnego i pytają o świeże mięso.
~Rakol
Recepta na ten problem: Wolny rynes, synek bez udziału państwa-draństwa :-)
~endi
U nas jest taka sama sytuacja jeśli chodzi o inflację - oficjalnie jej nie ma , ba ! nawet jest ujemna , nieoficjalnie wszystko idzie w górę ...
~już_niedługo_w_III
PISia III RP: ceny 20 razy wyższe od oficjalnych
~as
W biurze Bankiera siedzi troll kop[aczowej! podpisuje sie m. in. "zWENEZUELI" i "8cmPISIOR"! Ciekawe dlaczego to drugie? :)
~hehe
"8cmPISIOR"????? to już chyba Prezes na forum bankier.pl pisze?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~as
Bravo moder! Juz wiem że to ty! lecz sie człowieku.
~MacGawer
Artykuł napisany przez kogoś mlodego. Spekulacja polegająca na odsprzedaniu tego co udalo sie "upolować" w sklepie jest malo efektywna. Prawdziwe pieniadze robi sie inaczej, wiele patentów można było zobaczyć w filmach Barei. Np. jak pozyskać wódkę gdy jest na kartki, a dystrybucja jest dokladnie kontrolowana? Odpowiedź Artykuł napisany przez kogoś mlodego. Spekulacja polegająca na odsprzedaniu tego co udalo sie "upolować" w sklepie jest malo efektywna. Prawdziwe pieniadze robi sie inaczej, wiele patentów można było zobaczyć w filmach Barei. Np. jak pozyskać wódkę gdy jest na kartki, a dystrybucja jest dokladnie kontrolowana? Odpowiedź jest prosta - stłuczki. Podczas transportu pewna część może się potluc, a gdy magazynierzy i kierowcy zadbają, by nie potlukły sie przypadkowo mogą podmienić kilka pelnych butelek na szkło bez zarzutu defraudacji. Innym źrodłem są różnego rodzaju "braki" produkcyjne, np coś sie rozsypie na podlogę. Oficjalnie trafia do kosza, a nieoficjalnie może byc przesiane i sprzedane jako "kilogramowy woreczek ryżu zachwalanego przez młodego sprzedawcę". Nie bez kozery magazynier w PRL był jednym z najlepszych zawodów. W Wenezueli dochodzi jeszcze pzremyt: w jedną stronę benzyna z kilkukrotnym pzrebiciem, w druga żywność z takim samym zyskiem. W sumie 10x10 krotne przebicie daje 100x zysk przy odsprzedazy!

Powiązane: Wenezuela

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki