Bank Rezerw Australii we wtorek podniósł stopę procentową do najwyższego poziomu od 18 lat. Była to już piąta podwyżka w tym roku mająca na celu okiełznanie trwale podwyższonej inflacji cenowej, która na antypodach przekracza już 4%.


- Na dzisiejszym posiedzeniu Rady zdecydował się podnieść gotówkową stopę oprocentowania o 25 pb., do 4,85% - czytamy w wrześniowym komunikacie australijskich władz monetarnych. To już czwarta w tym roku 25-punktowa podwyżka stóp w Australii.
Poprzednia miała miejsce we wrześniu, a wcześniejsze w maju, marcu i lutym. Listopadowa decyzja zapadła stosunkiem głosów 6 do 3. Mniejszość chciała utrzymać cenę pieniądza na niezmienionym poziomie.
W ten sposób stopa procentowa Banku Rezerw Australii znalazła się na najwyższym poziomie od listopada 2008 roku, a więc równo 18 lat. W 2026 roku cena pieniądza w Australii została podniesiona o 100 pb., co było korektę błędu w polityce monetarnej, jakim były zeszłoroczne… obniżki stóp procentowych.
- Inflacja pozostaje podwyższona i najnowsze dane wskazują, że jest szeroko zakorzeniona. Perspektywy inflacyjne także znacząco zrewidowano w górę w najnowszej prognozie. To po części odzwierciedla wyższe ceny paliw i innych surowców wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie. Ale krajowa presja także została oceniona jako większa niż wcześniej sądzono – czytamy w listopadowym komunikacie australijskich władz monetarnych.
Australijczycy wytyczyli nowy kierunek
Lutowa podwyżka stóp procentowych w Banku Rezerw Australii było pierwszym od ponad dwóch lat zaostrzeniem polityki pieniężnej przez bank centralny kraju rozwiniętego. Wcześniej, przez poprzednie dwa lata banki centralne krajów Zachodu obniżały stopy procentowe, przechodząc z polityki umiarkowanie restrykcyjnej do umiarkowanie ekspansywnej.
Australijczycy w tym luzowaniu jednak poszli zbyt daleko i jeszcze przed izraelsko-amerykańskim atakiem na Iran zdecydowali się na pierwszą podwyżkę stóp. Była to wtedy korekta ewidentnego błędu w polityce pieniężnej, jakim były zeszłoroczne cięcia stóp procentowych w otoczeniu wciąż podwyższonej inflacji. Ta ostatnia we wrześniu przyspieszyła do 4,3%, od ubiegłorocznego lipca utrzymując się powyżej 3%. Cel inflacyjny banku centralnego Australii wynosi 2,0%.
Najnowsza prognoza RBA zakłada, że przez większość 2027 roku inflacja CPI utrzyma się w górnej granicy przedziału 2-3%. RBA dodaje, że ryzyka dla inflacji nadal są skierowane w górę, co nie wyklucza kolejnych podwyżek stóp procentowych.
RBA reaguje, a RPP chowa głowę w piach
Decyzje australijskich władz monetarnych kontrastują z tym, co w 2026 roku robi polska Rada Polityki Pieniężnej. RBA tak samo jak NBP w zeszłym roku obniżała stopy procentowe, uśpiona spadkiem inflacji CPI wywołanym głównie spadkiem cen paliw i płodów rolnych. Jednak jeszcze zanim w marcu ’26 ceny paliw wystrzeliły w górę, Australijczycy zaczęli działać i podnosząc stopy procentowy wycofali się z zeszłorocznych błędów.
Tymczasem RPP poszła w zaparte i jeszcze w marcu obniżyła stopy procentowe w otoczeniu szybko rosnącej inflacji i wciąż przyspieszającej dynamice PKB. Przez kolejne 8 miesięcy zdecydowana większość członków Rady odżegnywała się od jakiejkolwiek możliwości podwyżek stóp procentowych, choć rynek terminowy od wiosny wycenia ich podwyżki. Ekonomiści oczekują, że także na listopadowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie 3,75% w przypadku stawki referencyjnej NBP.

































































