Prezydent USA Donald Trump i sekretarz stanu Marco Rubio odwiedzą we wtorek Port Arthur w Teksasie, gdzie symbolicznie „odbiorą” milion baryłek wenezuelskiej ropy załadowanej na tankowiec. Trump powiedział, że jest to „prezent” od władz w Caracas.


- Przejęliśmy Wenezuelę bardzo skutecznie i wysłali mi jako dar łódź z milionem baryłek ropy. Podaruje to Stanom Zjednoczonym Ameryki - zadeklarował Trump w rozmowie z dziennikarzami przed wylotem na wiece wyborcze do Teksasu.
Trump wystąpi we wtorek na dwóch wiecach w Corpus Christi i Lubbock, zachęcając do głosowania na republikańskiego kandydata na senatora Kena Paxtona, który - jak wskazują sondaże - może przegrać z Demokratą Jamesem Talarico jako pierwszy kandydat partii do Senatu od niemal 30 lat.
Trzecim przystankiem ma być hub gazowo-naftowy Port Arthur, gdzie Trump z Rubio mają odwiedzić tankowiec z Wenezueli. Podróż z Trumpem była powodem odwołania spotkania szefa dyplomacji z szefową MSZ Węgier Anitą Orban.
Według wcześniej zapowiadanych planów, ropa z Wenezueli ma zostać użyta do uzupełnienia strategicznej rezerwy naftowej. Administracja Trumpa wypuściła na rynek ponad 100 mln baryłek z rezerwy, by ustabilizować ceny surowca po rozpoczęciu wojny z Iranem.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/

































































