Polska gospodarka stoi przed koniecznością zmiany modelu wzrostu. Przewagi oparte na niskich kosztach pracy stopniowo się wyczerpują, a w kolejnych latach coraz większe znaczenie będą miały kompetencje, kapitał, technologia i zdolność do ekspansji międzynarodowej. Równocześnie przedsiębiorstwa muszą nauczyć się funkcjonować w świecie, w którym niepewność geopolityczna, zmienność cen surowców i energii oraz napięcia handlowe stały się codziennością.


– Stabilna jest dziś niestabilność. Nie możemy czekać na powrót świata, który znamy sprzed kilku czy kilkunastu lat. Musimy nauczyć się budować wartość w nowych warunkach – podkreśla Piotr Krzyżewski, wiceprezes zarządu ds. finansowych KGHM Polska Miedź S.A.
Nowy paradygmat stabilności – rozwój w świecie niepewności
Ostatnie lata zasadniczo zmieniły sposób myślenia o gospodarce, ryzyku i strategicznym planowaniu. Modele biznesowe zakładające względną stabilność geopolityczną, przewidywalność cen surowców i energii czy niezakłócone funkcjonowanie globalnych łańcuchów dostaw wymagają dziś gruntownej rewizji.
Napięcia polityczne, bariery celne, konflikty zbrojne, zmienność rynków finansowych i surowcowych – wszystkie te zjawiska nakładają się na siebie, tworząc środowisko, w którym podejmowanie decyzji biznesowych jest coraz bardziej wymagające.
Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorstwa powinny ograniczać ambicje inwestycyjne. Przeciwnie – w takich warunkach szczególnego znaczenia nabierają zdolność adaptacji, elastyczność organizacyjna i odpowiedzialne zarządzanie ryzykiem.
Doświadczenia KGHM, globalnego producenta miedzi i srebra, pokazują, że budowanie długoterminowej wartości wymaga zarówno konsekwencji w realizacji strategii, jak i gotowości do reagowania na zmieniające się otoczenie.

– To, co jest teraz stabilne, to niestabilność, a my jako firma, jako kraj potrafimy moim zdaniem budować na tym wartość. Dla mnie przysłowiowa szklanka jest dalej do połowy pełna.
Co będzie napędzać Polskę do 2030 roku? Nowe paliwo polskiej gospodarki
Ostatnie trzy dekady były dla Polski okresem wyjątkowego rozwoju gospodarczego. Wykorzystaliśmy integrację z europejskimi rynkami, dostęp do kapitału, przedsiębiorczość i relatywnie niskie koszty pracy. Zbudowaliśmy silny przemysł, nowoczesne usługi i pozycję jednej z największych gospodarek Europy.
Jednak model wzrostu, który przyniósł nam sukces, nie będzie wystarczający na kolejne dekady. Polska musi przejść od konkurowania przede wszystkim kosztami do konkurowania jakością, kompetencjami, technologią i produktywnością.
– W tej rakiecie paliwo się już trochę nam wyczerpało i chyba dobrze, bo też świat się zmienił. Moim zdaniem będziemy budować nową wartość w oparciu o zupełnie inne elementy.
Jednym z najważniejszych zasobów Polski są ludzie. Nasze kompetencje inżynieryjne, techniczne i menedżerskie, zdolność adaptacji oraz umiejętność rozwiązywania złożonych problemów stanowią istotną przewagę konkurencyjną.
W KGHM widzimy to na co dzień. Polscy eksperci i menedżerowie odpowiadają za realizację projektów oraz zarządzanie aktywami wydobywczymi w Europie, Ameryce Północnej i Południowej. To nie tylko eksport produktów, ale również eksport wiedzy, technologii i kompetencji zarządczych.
Musimy jednak pamiętać, że sam kapitał ludzki nie wystarczy. Potrzebujemy większych nakładów na innowacje, edukację techniczną, badania i rozwój oraz tworzenie warunków, w których polskie przedsiębiorstwa będą mogły budować własne technologie i produkty o wysokiej wartości dodanej.
Globalizacja się nie kończy, ale zmienia charakter
Przez wiele lat globalizacja oznaczała przede wszystkim swobodny przepływ towarów, kapitału i usług oraz optymalizację kosztów w skali całego świata. Dziś ten model ewoluuje. Coraz większe znaczenie mają bezpieczeństwo dostaw, lokalna obecność, dywersyfikacja geograficzna i odporność łańcuchów wartości.
W tych warunkach sama sprzedaż produktów za granicę może nie wystarczyć. Firmy, które chcą konkurować globalnie, muszą być obecne na najważniejszych rynkach, rozumieć ich specyfikę i budować trwałe relacje z lokalnymi partnerami.
– Uważam, że zawsze jest dobry czas na rozwój, a rozwój poprzez ekspansję jest czymś naturalnym. Dla wielu firm, także dla Polskiej Miedzi, krajowy rynek staje się zbyt mały. Stąd też wychodzenie poza Polskę.
KGHM jest przykładem przedsiębiorstwa, które od lat rozwija działalność na kilku kontynentach. Obecność w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Chile pozwala nam nie tylko rozwijać bazę produkcyjną, ale również dywersyfikować ryzyka operacyjne, rynkowe i geopolityczne.
Ekspansja zagraniczna dużych polskich przedsiębiorstw może przynosić korzyści znacznie szerszemu ekosystemowi gospodarczemu. Tworzy przestrzeń dla rozwoju krajowych dostawców, firm technologicznych i instytucji finansowych.
Dobrym przykładem nowego wymiaru takiej współpracy jest projekt realizowany wspólnie z PKO Leasing, dotyczący finansowania zakupu ciężkiego sprzętu wydobywczego dla aktywów KGHM w Stanach Zjednoczonych. Wartość transakcji przekroczyła 100 mln USD.
Nie była to jednak wyłącznie standardowa transakcja finansowa. KGHM pomógł polskiemu partnerowi finansowemu wejść w obszar finansowania inwestycji poza granicami Polski, dzieląc się swoim doświadczeniem i wspierając go w zdobywaniu kompetencji niezbędnych do działania na rynku międzynarodowym.
To pokazuje zupełnie nowy wymiar współpracy polskich przedsiębiorstw i instytucji finansowych. Duże firmy, rozwijając działalność globalnie, mogą tworzyć przestrzeń do ekspansji także dla swoich krajowych partnerów. W ten sposób nie tylko realizujemy własne cele biznesowe, ale również budujemy kompetencje i wartość całego polskiego ekosystemu gospodarczego.
– Chciałbym, żeby polskie firmy, wychodząc za granicę, nie zostawiały za sobą polskiego kapitału i polskich partnerów, ale zabierały ich ze sobą. Wtedy ekspansja pojedynczej firmy staje się ekspansją całej polskiej gospodarki.
Miedź i surowce – fundament bezpieczeństwa gospodarczego
Transformacja energetyczna, rozwój elektromobilności, cyfryzacja i dynamiczny wzrost zapotrzebowania na energię sprawiają, że surowce strategiczne nabierają zupełnie nowego znaczenia. Miedź przestaje być postrzegana wyłącznie jako przedmiot obrotu handlowego. Staje się jednym z fundamentów bezpieczeństwa gospodarczego i technologicznego.
Bez miedzi trudno wyobrazić sobie rozwój sieci elektroenergetycznych, odnawialnych źródeł energii, infrastruktury cyfrowej, centrów danych czy nowoczesnego przemysłu. Jej znaczenie będzie rosło wraz z postępującą elektryfikacją gospodarki.
Dostęp do surowców i bezpieczeństwo ich dostaw stają się zatem elementem strategicznej polityki państw. To również ogromna szansa dla Polski i KGHM, ale jednocześnie odpowiedzialność związana z koniecznością długoterminowego inwestowania w zdolności produkcyjne.
Sektor wydobywczy należy do najbardziej kapitałochłonnych gałęzi przemysłu. Projekty wymagają wielomiliardowych nakładów, a czas od rozpoczęcia przygotowań do uzyskania pełnych efektów inwestycji liczony jest często w dekadach.
– Budowa szybu zajmuje 10–15 lat. Trudno przewidzieć, co będzie jutro, a co dopiero za 15 lat – tłumaczy wiceprezes KGHM ds. finansowych.
Właśnie dlatego w branży wydobywczej tak istotne jest długoterminowe planowanie i zarządzanie scenariuszowe. Samo posiadanie zasobów nie tworzy jeszcze wartości. Kluczowa jest zdolność do ich efektywnego wydobycia, przetworzenia i sprzedaży, przy zachowaniu dyscypliny kosztowej i odpowiedniej stopy zwrotu z zaangażowanego kapitału.
Największe ryzyko? Kumulacja kryzysów
Największym wyzwaniem dla współczesnych przedsiębiorstw nie jest pojedynczy kryzys, lecz nakładanie się wielu czynników ryzyka: rynkowego, geopolitycznego, regulacyjnego, finansowego i operacyjnego.
W takich warunkach odporność przedsiębiorstwa nie może być wyłącznie deklaracją strategiczną. Musi znajdować odzwierciedlenie w konkretnych decyzjach dotyczących finansowania, inwestycji, zarządzania kosztami i alokacji kapitału.
W KGHM szczególnego znaczenia nabierają cztery obszary:
- Zarządzanie scenariuszowe i zabezpieczanie ryzyka. Aktywne zarządzanie ekspozycją na zmienność cen surowców, energii i walut pozwala ograniczać wpływ niekorzystnych zmian rynkowych na wyniki finansowe i przepływy pieniężne.
- Silny bilans i bezpieczeństwo finansowe. Redukcja zadłużenia w okresach dobrej koniunktury zwiększa możliwości inwestycyjne i pozwala zachować elastyczność finansową również wtedy, gdy warunki rynkowe się pogarszają. W branży wymagającej wieloletnich nakładów inwestycyjnych jest to szczególnie ważne.
- Dyscyplina kosztowa i odpowiedzialna alokacja kapitału. Wysokie ceny surowców nie powinny prowadzić do nadmiernego optymizmu. Okres dobrej koniunktury należy wykorzystywać do wzmacniania pozycji finansowej, budowania rezerw i finansowania projektów, które będą tworzyć wartość w długim terminie. Ważna jest również odpowiedzialność finansowa poszczególnych aktywów zagranicznych.
– Gdy ceny są wysokie, to tym bardziej powinniśmy zarabiać. Te pieniądze odkładamy, bo rynek jest tak zmienny, że w momencie, kiedy będzie gorsza koniunktura, musimy mieć zapas gotówki, by móc zrealizować niezbędne inwestycje.
- Relacje społeczne i znajomość lokalnych uwarunkowań. Globalny biznes wymaga rozumienia specyfiki rynków, na których prowadzona jest działalność. W przypadku projektów wydobywczych równie istotne jak kwestie techniczne i regulacyjne są relacje z lokalnymi społecznościami, władzami oraz ludnością rdzenną. Przykładem są relacje z First Nations w Kanadzie, które mają istotne znaczenie dla realizacji projektów inwestycyjnych.
Odporność finansowa, operacyjna i społeczna nie jest celem samym w sobie. Jest warunkiem utrzymania zdolności do inwestowania, rozwoju i tworzenia wartości dla akcjonariuszy oraz otoczenia gospodarczego.
Odwaga i ambitne cele – czas na globalne aspiracje polskiego biznesu
Polskie przedsiębiorstwa mają dziś znacznie większe możliwości niż jeszcze kilkanaście lat temu. Dysponujemy doświadczoną kadrą menedżerską, rozwiniętym przemysłem, dostępem do rynków kapitałowych i coraz silniejszymi kompetencjami technologicznymi.
Kolejnym etapem powinno być budowanie większej liczby firm, które nie tylko skutecznie konkurują na rynku krajowym, ale również wyznaczają standardy i rozwijają działalność na rynkach globalnych.
Nie możemy mieć kompleksów wobec przedsiębiorstw z Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy innych rozwiniętych gospodarek. Powinniśmy rozwijać własny kapitał, inwestować w kompetencje i odważnie podejmować decyzje, które pozwolą nam budować silną pozycję międzynarodową.
– Bądźmy odważni, bo naprawdę jako kraj i polski biznes osiągnęliśmy wiele sukcesów na rynkach zagranicznych. Nie jesteśmy gorsi niż nasi koledzy z innych państw, więc powinniśmy mierzyć wysoko. Jestem przekonany, że możemy osiągnąć o wiele więcej.
Przyszłość polskiej gospodarki nie powinna opierać się wyłącznie na utrzymywaniu dotychczasowych przewag. Powinna opierać się na ambicji, kompetencjach, kapitale i zdolności do budowania globalnej wartości. Mamy ku temu solidne podstawy. Teraz potrzebujemy odwagi, konsekwencji i umiejętności wykorzystania tej szansy.
***
Partnerem Forum Finansów Bankier.pl jest Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Pozostałymi partnerami wydarzenia są KDPW, InfoCredit, KGHM, Erste TFI, Investors TFI, Goldenmark i Goldsaver, Trade Republic, BM Pekao SA i Orlen.






























































