REKLAMA

Węgiel na wagę złota. Niektórzy odchodzą ze składów opału z kwitkiem

2021-10-25 06:54
publikacja
2021-10-25 06:54
Węgiel na wagę złota. Niektórzy odchodzą ze składów opału z kwitkiem
Węgiel na wagę złota. Niektórzy odchodzą ze składów opału z kwitkiem
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Jedni kupują węgiel na zapas, obawiając się dalszego wzrostu cen i mroźnej zimy, inni odchodzą ze składu opału z kwitkiem, bo albo węgla dla nich zabrakło, albo nie byli przygotowani, by za tonę zapłacić kilkaset złotych więcej niż przed rokiem - pisze w poniedziałek "Nasz Dziennik".

Według gazety, za tonę ekogroszku trzeba zapłacić nawet 1300 zł, orzech możemy kupić za 900-1100 zł. "Część mniejszych, słabiej zaopatrzonych składów może w ogóle nie mieć czym handlować, a wskutek dużego zapotrzebowania na węgiel przy ograniczonej podaży kupujący mogą nawet usłyszeć cenę 1400-1500 zł za tonę" - czytamy w "Naszym Dzienniku".

Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla Łukasz Horbacz zaznacza, że węgiel opałowy na składach detalicznych podrożał w stosunku do października ub. roku o blisko 40 proc. Według niego, wpływa na to przede wszystkim dekarbonizacja.

"Od wielu lat mówi się o odchodzeniu od węgla, a od dwóch lat szczególnie intensywnie. W konsekwencji mało która firma inwestowała w zwiększenie jego wydobycia. A w przypadku Polski, z roku na rok ono spada. Dodatkowo po covidzie, gospodarki odbudowują się i zapotrzebowanie na ciepło, energię elektryczną rośnie. W konsekwencji zwiększa się także popyt na węgiel, szczególnie w państwach azjatyckich" - mówi Horbacz.

Z danych Agencji Rozwoju Przemysłu wynika, że wydobycie węgla kamiennego w Polsce spadło w 2020 r. w stosunku do roku poprzedniego o blisko 12 proc., to jest o 7 mln 200 tys. ton.

Były przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" Kazimierz Grajcarek, podkreśla, że "dziś każde paliwo idzie do góry - ropa, gaz, węgiel, a nawet drewno". W jego ocenie, jeśli Polska utrzyma możliwość dalszego wydobycia węgla poza rok 2040 i później, to możemy na tym zyskać. A sytuacja może wymusić złagodzenie unijnej polityki wobec węgla.

"Obecne warunki pogodowe w Europie nie pozwalają napędzać wiatraków, słońca brakuje, tak samo gazu, w związku z tym nastąpi pewien nawrót do węgla" - mówi Grajcarek.

Jego zdaniem, mamy do czynienia z polityką wygaszania rynków producentów węgla i przyzwyczajania konsumentów do wyższych cen.

"Przygotowywane jest natomiast zwiększenie wydobycia węgla np. w Australii, gdzie inwestorami są firmy z Europy - z Niemiec, Holandii czy Francji. Dzisiaj te kraje dążą do wygaszenia tego rynku w Europie i ustabilizowania wysokich cen, aby już w przyszłym roku wejść na rynek z dodatkowym miliardem ton węgla z Australii" - przekonuje.

Według Grajcarka, Polska nie powinna spieszyć się z realizacją unijnej polityki zmierzającej do całkowitego wygaszania kopalń węgla.

Tak wzrosną ceny prądu w 2022 roku

Giełdowe notowania energii elektrycznej w ciągu roku podskoczyły o blisko 40% i są najwyższe w historii. To przełoży się na wzrost stawek dla gospodarstw domowych w 2022 roku. Podwyżki całych rachunków za energię nie będą jednak aż tak drastyczne. WysokieNapiecie.pl policzyło, na jakie wzrosty cen prądu powinniśmy się przygotować.

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ godl/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Komentarze (30)

dodaj komentarz
jenak
O jaki piękny przykład dla pojęcia


wojna bez wojny

czy

wojny hybrydowej.
tysiak35
To że brakuje węgla to nie tylko wina mniejszego wydobycia do mniejszych miejscowości zwyczajnie nie ma go kto dowieźć bo na naczepach wannach jest robota od świtu do nocy i nie każdemu to pasuje i nie każdy to wytrzyma i dlatego robi się trochę jak w anglii :/
anty12
Takie rzeczy sie dzieja jak komunisci dorwa sie do waldzy.
gruking
Dobrze ze Jarek nie pozamykał tych kopalni. Co wiecznie za peło przynosiły straty.
3456
za komuny pracownicy otrzymywali deputat na węgiel i każdego było stać ,aby kupić opał na zimę ,ceny były normalne , dla wyboru był tańszy brykiet ,nikt nawet tematu nie poruszał ,ciekawe co teraz się dzieje inne rządy .
demeryt_69
"ciekawe co teraz się dzieje inne rządy" - co to znaczy?

lubsuburbs
Bajkopisarzu, pamiętam jako małe dziecko wyścigi do GSu na wsi w PRLu, kto wyszarpie więcej węgla, który akurat przyjechał na skład. Całe rodziny startowały do hałdy taki to był dobrobyt. A jak już się go miało trochę w piwnicy to tak się oszczędzało, że człowiek większość zimy szczękał zębami z zimna. Bajkopisarzu, pamiętam jako małe dziecko wyścigi do GSu na wsi w PRLu, kto wyszarpie więcej węgla, który akurat przyjechał na skład. Całe rodziny startowały do hałdy taki to był dobrobyt. A jak już się go miało trochę w piwnicy to tak się oszczędzało, że człowiek większość zimy szczękał zębami z zimna. Kto niby dostawał ten deputat, poza branżą górniczą?
zenonn odpowiada lubsuburbs
Np energetycy, kolejarze, dostawało pod koniec PRL ekwiwalent za deputat węglowy.
marok
W tamtym roku nie miał kto kupować węgla, na hałdach czekały miliony ton na kupca., wystarczyło , że ceny gazu poszybowały w górę i już gigantyczne hałdy znikają w oczach.

Powiązane: Rezygnacja z węgla

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki