REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Warszawa: plenerowa wystawa poświęcona rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu

2008-05-26 19:48
publikacja
2008-05-26 19:48
Dodaj Bankier.pl w Google
W Alejach Ujazdowskich w Warszawie otwarto plenerową wystawę poświęconą rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu. Ekspozycję przygotował IPN oraz Dolnośląska Inicjatywa Historyczna. Jest to kolejna z inicjatyw mających na celu przywrócenie pamięci o jednym z największych bohaterów II wojny światowej. Wczoraj minęło 60 lat od jego tragicznej śmierci.

Wystawa za pomocą archiwalnych fotografii ukazuje historię życia rotmistrza Pileckiego od dzieciństwa, aż do pokazowego procesu, w którym został skazany na śmierć. Wiele z prezentowanych fotografii pochodzi z prywatnych zbiorów rodziny Pileckich. Zdjęcia te dotychczas nie były publicznie pokazywane. Wystawie towarzyszy akcja ulotkowa. Przybliżające postać Witolda Pileckiego ulotki dostępne będą m.in. na stacjach PKN Orlen.

W otwarciu wystawy uczestniczył syn rotmistrza Pileckiego - Andrzej Pilecki. Podkreślił, że jego rodzina przez dziesiątki lat czekała na upamiętnienie ojca. Zaznaczył też, że jest wzruszony skalą działań obecnie podejmowanych w tej dziedzinie.

Również w Muzeum Woli odbywa się wystawa poświęcona Witoldowi Pileckiemu, a 9 czerwca w Senacie odbędzie się poświęcona jego osobie sesja naukowa, wraz z debatą. Z kolei na warszawskiej Pradze grupa młodzieży ze stowarzyszenia Koliber złożyła kwiaty pod popiersiem Witolda Pileckiego. Młodzi odczytali biografię bohaterskiego rotmistrza, zaapelowali także do władz dzielnicy o jak najszybsze przywrócenie tablicy pamiątkowej, zniszczonej w ubiegłym roku przez wandali.

Witold Pilecki jest przez europejskich historyków uznawany za jednego z największych bohaterów II wojny światowej. Walczył w kampanii wrześniowej, w 1940 roku jako ochotnik trafił do obozu w Auschwitz. Dzięki jego raportom świat dowiedział się o odbywającej się tam zagładzie. W obozie zorganizował siatkę konspiracyjną, przygotowywał też palny powstania. Wobec zagrożenia dekonspiracją wydostał się z Auschwitz by następnie wziąć udział w Powstaniu Warszawskim. Następnie walczył razem z wojskami gen. Andersa we Włoszech. W 1945 roku wrócił do Polski by zbadać sytuację opanowanym przez komunistów kraju. Aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa po sfingowanym procesie oraz torturach został zamordowany w areszcie przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Postać Witolda Pileckiego nie jest powszechnie znana, ponieważ komunistyczne władze zakazały jakichkolwiek publikacji na jego temat.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~rk
Oprawcy i prześladowcy rtm. Witolda Pileckiego oraz zdrajcy mieli się dobrze, a nawet bardzo dobrze - nie tylko w Polsce Ludowej, ale i później. Jako jeden z nielicznych spośród nich tylko Adam Humer z MBP stanął przed sądem RP i został skazany, ale nie za tę zbrodnię sądową.
Kat z Mokotowa st. sierżant Piotr Śmietański, który
Oprawcy i prześladowcy rtm. Witolda Pileckiego oraz zdrajcy mieli się dobrze, a nawet bardzo dobrze - nie tylko w Polsce Ludowej, ale i później. Jako jeden z nielicznych spośród nich tylko Adam Humer z MBP stanął przed sądem RP i został skazany, ale nie za tę zbrodnię sądową.
Kat z Mokotowa st. sierżant Piotr Śmietański, który zamordował rtm. Witolda Pileckiego w warszawskim więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy po 1968 roku wyjechał z kraju, najprawdopodobniej do Izraela. Inni - sędziowie i prokuratorzy - robili dalsze kariery zawodowe w PRL. Włos im z głowy nie spadł. Po 1989 roku przyszła gruba kreska i "państwo prawa", które okazało się niezwykle skutecznym narzędziem obrony komunistycznych przestępców. Nie było procesów, brakowało dowodów, nie dochodziło (poza nielicznymi przypadkami) do aktów oskarżenia. I nagle okazało się, że to, co w PRL było pustym pojęciem, czyli domniemanie niewinności, stało się nieocenionym orężem w rękach post(?)komunistów. Aleksander Kwaśniewski tuż po wygranych wyborach prezydenckich w 1995 roku zwrócił się do swych wyborców: "Możecie chodzić z podniesionym czołem". Faktycznie, po prawie półwiekowym okresie komunistycznego bezprawia przyszedł długi okres bezkarności w III RP. Rodziny ofiar nie mogą się doprosić nie tylko sprawiedliwości, ale choćby symbolicznego zadośćuczynienia w postaci realnej dekomunizacji i deubekizacji.

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki