REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Warren Buffett: gotówka jest jak tlen. Prognoza na następne 100 lat legendarnego inwestora

Michał Kubicki2026-01-15 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-15 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Telewizja CNBC wyemitowała we wtorek 13 stycznia specjalny program pt. „Warren Buffett: życie i spuścizna” o żywej legendzie świata inwestycji, który z początkiem 2026 r. w wieku 95 lat odszedł ze stanowiska prezesa Berkshire Hathaway. W programie znalazł się nigdy wcześniej niepublikowany wywiad z jednym z najbogatszych ludzi świata, który o gotówce mówi, że jest jak tlen, a o jego firmie, że ma największe szanse przetrwania kolejnych 100 lat.

Warren Buffett: gotówka jest jak tlen. Prognoza na następne 100 lat legendarnego inwestora
Warren Buffett: gotówka jest jak tlen. Prognoza na następne 100 lat legendarnego inwestora
fot. Rick Wilking / / Reuters

Wywiad jaki Warren Buffett udzielił CNBC to retrospektywa ponad 60-letniej kariery legendy inwestowania i jego firmy, którą przekształcił z podupadającej szwalni w konglomerat o wartości biliona dolarów. Rozmowa z Becky Quick, współprowadzącą program „Squawk Box” na CNBC została przeprowadzony w maju ubiegłego roku, po tym jak Buffett ogłosił, że z końcem roku ustępuje ze stanowiska prezesa Berkshire Hathaway.

Pełna rozmowa nigdy wcześniej nie była emitowana, a porusza wiele wątków życia legendy inwestowania ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy inwestycyjnej, decyzji biznesowych oraz sukcesji. Całość została pokazana w opublikowanym we wtorek 13 stycznia programie „Warren Buffett: życie i spuścizna”, w którym poza Buffettem przywołano wypowiedzi jego dzieci oraz Grega Abela, czyli nowego prezesa Berkshire Hathaway.

Sukcesja w Berkshire Hathaway

To właśnie sukcesja jest najgorętszym wątkiem wywiadu, z którym związana jest też data jego przeprowadzenia i publikacja. Oficjalna zapowiedź przekazania sterów Gregowi Abelowi z dniem 1 stycznia 2026 r. pojawiła się w maju 2025 r. Buffett w wywiadzie, z właściwą sobie szczerością, przyznał, że biologia zaczęła upominać się o swoje, choć jego umysł pozostaje ostry jak brzytwa.

„Greg potrafi zrobić wszystko to, co ja, ale potrafi to robić znacznie lepiej. [...] To ważne, aby zarząd był w 100 procentach za nim i by po prostu zapomnieli o mnie” – powiedział Warren Buffett. "Prawdą jest również to, że kilka lat temu, po prostu zacząłem się starzeć" - dodał. 

Dla inwestorów kluczowa jest informacja o autorytecie Abela, wobec tego, że od czasu ogłoszenia daty ustąpienia Buffetta ze stanowiska, kurs Berskhire na nowojorskiej giełdzie zachowywał się poniżej rynku, co zaczęto tłumaczyć „odjęciem premii Buffetta”.

Wakacje na giełdzie
tradingeconomics.com

Legendarny inwestor potwierdził, że jego następca ma „zielone światło” od zarządu na dokonywanie błyskawicznych, wielomiliardowych transakcji bez zbędnej biurokracji – co od zawsze było „supermocą” Berkshire. Sam Buffett pozostaje przewodniczącym rady, zachowując kontrolny pakiet głosów i obiecując, że nigdy nie sprzeda ani jednej akcji.

Buffet potwierdził, że rozda swój majątek

W tym kontekście przypomniał natomiast, że większość swojego ogromnego majątku opartego na akcjach Berskshire Hathaway wycenianych na około 154 mld dolarów rozda na cele charytatywne. Potwierdził, że 99 proc. środków trafi do funduszu zarządzanego przez jego trójkę dzieci, z instrukcją wydania ich w ciągu 10 lat od jego śmierci. Jego filozofia sukcesji majątkowej dla dzieci pozostaje niezmienna:

„Powinieneś zostawić dzieciom wystarczająco dużo, by mogły robić wszystko, ale nie tak dużo, by mogły nie robić nic”.

Przypomnijmy, że Buffett ma trójkę dzieci: Susan w wieku 72 lat, Howarda w wieku 71 lat oraz 67-letniego Petera. To jak widać już także osoby w zaawansowanym wieku, ale Buffett wziął także i to pod uwagę i w przeszłości w jednym ze swoich listów napisał, że na wypadek gdyby umarły przed otrzymaniem pełnego spadku, wyznaczył także nieujawnionych następców spadków swoich dzieci. „Każdy z nich jest dobrze znany moim dzieciom i wszyscy uznajemy ich za odpowiednich. Są też nieco młodsi od moich dzieci” – napisał. 

Więcej o tym, czym zajmują się fundacje dzieci Buffetta, które tradycyjnie przed Świętem Dziękczynienia dostają miliardowe darowizny, w artykule „Warren Buffett rozdaje akcje. "Pokoleniowe bogactwo nie jest pożądane".

forbes.com/billionaires/

Berkshire Hathaway może przetrwać kolejne 100 lat

Wracając do wywiadu dla CNBC, warte zauważenia jest też porównanie Berkshire Hathaway do USA. Buffet tłumaczy, że Berkshire ewoluowało z firmy tekstylnej w ogromny konglomerat inwestycyjny, podobnie jak Stany Zjednoczone przekształciły się z kraju rolniczego w potęgę gospodarczą. Powiedział również, jego firma ma największe szanse na przetrwanie kolejnych 100 lat spośród wszystkich obecnie znanych mu firm.

Podkreślił, że jego podejście do inwestowania pozostaje niezmienne od dekad i opiera się na zrozumieniu biznesu, a nie na skomplikowanych modelach matematycznych. Bagatelizując akademickie podejście do inwestowania stwierdził, że „Nie potrzeba geniuszu ani żadnych greckich symboli (alfy, bety, przyp. red.), żeby obliczyć, ile wart jest biznes. Jeśli rozumiesz biznes, rozumiesz portfel akcji. Kupujemy akcje tak, jak kupujemy całe firmy” – stwierdził w wywiadzie.

Gotówka jest jak tlen

Został także zapytany o ponad 300 miliardów dolarów w gotówce i jej ekwiwalentach (ponad 380 mld dol. wg stanu na koniec III kw. 2025 r., przyp. red.), które Berskshire Hathway utrzymuje w swoim bilansie. Buffett wyjaśnia to brakiem okazji inwestycyjnych. „Uwierz mi, jeśli po naszej rozmowie powiesz: Mam świetny, nowy pomysł wart 100 miliardów dolarów. Odpowiem: Porozmawiajmy”.

To jasny sygnał dla rynku, że Berkshire jest gotowe wyłożyć nawet 100 miliardów dolarów w jedno popołudnie, jeśli pojawi się okazja. Przyznał jednocześnie, że przy obecnej skali inwestycji trudniej jest osiągać wysokie stopy zwrotu: „Nie ma wątpliwości, że nie możemy robić tego, co robiliśmy wcześniej” – powiedział.

Ostro ocenił prezesów w amerykańskich firmach, twierdząc, że często dbają oni bardziej o swoje wysokie wynagrodzenia niż o interes akcjonariuszy. Krytykuje tych, którzy manipulują prognozami pod dyktando relacji inwestorskich. „Gdy zaczniesz bawić się liczbami, nie przestaniesz”, stwierdza.

Odniósł się też bezpośrednio do posiadanej przez firmę gotówki. Choć według niego nie jest to „dobre aktywo”, jest niezbędna „Zawsze musisz mieć ją dostępną, ponieważ nie wiesz, co się wydarzy” - powiedział. „Wolałbym mieć 100 miliardów (dolarów, przyp. red.) w naprawdę dobrym biznesie kupionym za rozsądną cenę niż w gotówce. Ale gotówka jest jak tlen. Nie myślisz o nim, dopóki go nie zabraknie. Kiedy go nie masz przez 4-5 minut, lekcja jest bolesna” – tłumaczył swoje podejście Warren Buffett.

Ojciec, Graham i wyścigi konne

Na taki sposób patrzenia Warrena Buffetta na świat i inwestycje wpłynęło kilka kluczowych osób i doświadczeń, o których opowiedział w wywiadzie. Wspomniał o swoim ojcu, który jak określił dał mu fundament wiary w siebie i wolność wyboru własnej ścieżki życiowej. Z kolei książki i zasady Bena Grahama, które Buffett poznał ponad 60 lat temu, wciąż stanowią podstawę jego działań.

Buffett wielokrotnie odwoływał się do postaci Toma Murphy’ego (legendy Capital Cities/ABC, przyp. red.), którego nazywa najlepszym menedżerem biznesowym, jakiego spotkał. Miał on nauczyć go najważniejszej zasady komunikacji w biznesie wedle, której „Zawsze możesz kazać komuś iść do diabła”, co pozwoliło mu zachować różne opcje i unikać pochopnych reakcji.

Przywołał także postać zmarłego Charlie Mungera swojej prawej ręki i wiceprezesa Berkshire, z którym Buffett dzielił pasję do nauki i poczucie humoru, nawet w obliczu błędów, takich jak zakup domu towarowego Hochschild Kohn w 1966 roku. Zamiast rozpaczać, on i Charlie Munger czerpali radość z analizy porażek.

„Charlie i ja mieliśmy więcej zabawy z rzeczy, które nie wyszły, niż z tych, które się udały. [...] To jak bycie w okopach. Wspólny problem zbliża ludzi” – powiedział Buffett.

Fascynującym smaczkiem była opowieść o młodości Buffetta i jego pasji do wyścigów konnych. To z tamtąd wyciągnął lekcję, dotyczącą unikania gier o sumie ujemnej (suma zysków i strat wszystkich graczy jest mniejsza niż zero, przyp. red.).

Opisując moment, w którym po przegranej na torze stracił równowartość 5000 rozniesionych gazet, Buffett zauważył: „Na wyścigach próbujesz po prostu pobić innych, nic nie jest tworzone. W akcjach masz grę o sumie dodatniej. Dow Jones był na poziomie 100 punktów, gdy kupiłem pierwszą akcję, teraz jest na poziomie 42 000 (rozmowa przeprowadzona w maju 2025 r., obecnie DJI jest na poziomie 49 000 pkt, przyp. red.) i przez cały ten czas wypłacał dywidendy. Nie znajdziesz konia, który to robi” – zauważył legendarny inwestor.

Być dobrym inwestorem i dobrym człowiekiem

Cały wywiad to prawdziwy przegląd nie tylko zasad inwestowania, ale także życiowych zasad, które Buffett głosił i stosował przez lata. Cierpliwość, dyscyplina i unikanie długów są kluczem do sukcesu, który jednak mierzy się nie tylko stanem konta. Byciem „dobrym człowiekiem” i okazywanie życzliwości, która „nic nie kosztuje, a wraca z odsetkami” to memento, które wybrzmiewa z wywiadu z Buffettem, równie mocno jak inwestowanie w dobre i wartościowe firmy. "To takie proste" - podkreśla Buffet. 

Podsumowując swoje życie, sugeruje, że wygrał na loterii, rodząc się jako biały mężczyzna w odpowiednim czasie i miejscu, czym nawiązał do listu z 2024 r., w którym napisał, że dzięki przywilejom związanym z byciem mężczyzną od najwcześniejszych lat miał pewność, że stanie się bogaty.

„Wydaje mi się to bardzo niesprawiedliwe. Mam dwie siostry o takim samym IQ, jak ja. Mam na myśli to, że gdybym urodził się kobietą, nie miałbym takiego samego życia. Ani trochę. Gdybym urodził się czarnoskóry, nie miałbym takiego samego życia. I miałem to szczęście, że urodziłem się w Ameryce" - Warren Buffett.

Zachęca innych do ciągłego uczenia się oraz przestrzega przed rozpamiętywaniem przeszłości. Wyciąganie wniosków na przyszłość jest według niego ważniejsze. „Nie ma sensu oglądać się za siebie i mówić: wiesz, gdybym tego nie zrobił, gdybym zrobił tamto. Po prostu zapomnij o tym. W życiu nikogo to nie obchodzi. Mam na myśli, że to historia, nie możesz tego zmienić, możesz zmienić swoje zachowanie w przyszłości” - stwierdził. „Druga połowa życia powinna być mądrzejsza od pierwszej” - zasugerował.  

Zapytany o to czy wciąż czuje się dobrze, odpowiedział bez wahania: "Czuję się wspaniale!". Po czym dodał: "Ale wiem, że to nie będzie trwało wiecznie. Mam 94 lata (wywiad był nagrywany przed 95. urodzinami, przyp. red.), wygrałem grę, na którą nie zasługiwałem". 

Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Strach czy chciwość? Sprawdź nasz nowy wskaźnik nastrojów na rynku!

Nasz nowy indeks agreguje dane rynkowe oraz zachowania inwestorów, aby odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy na rynku przeważa obecnie euforia i żądza zysku, czy może ostrożność i obawy przed spadkami.

Jest to polski odpowiednik popularnego amerykańskiego Fear and Greed Index. Narzędzie zostało jednak w pełni dostosowane do specyfiki lokalnego rynku. Obejmuje nie tylko notowania z GPW, ale także rynek długu oraz dane na temat aktywności społeczności Bankier.pl, największego forum inwestorskiego w Polsce.

Metodologia Indeksu Strachu i Chciwości Bankier.pl opiera się na analizie sześciu komponentów: impetu, siły, szerokości i zmienności rynku, awersji do ryzyka, a także aktywności społeczności Bankier.pl.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
miketheripper
Gotówka? A ja wolę mieć 5 sprawdzonych silników elektrycznych i spalinowych na półce bardziej niż dużo gotówki.
bha
A ile można chcieć i mieć tej Gotówki?. A i tak pewnie ile by jej nie było ile by się jej nie miało to i tak niestety dla wielu, wielu na Globie nadal, dalej będzie jej miało i mało i ciągle za mało tej Mamony i Zysków!?. Niestety.
bha
Cóż... Za 100 lat ten Globb gdyby żyło to wielu by go już nie poznało i to nie tylko z tych obecnych.Niestety
nymiracle
Buffett nie jest żadnym inwestycyjnym geniuszem, lecz beneficjentem wyjątkowych warunków, których większość inwestorów nigdy nie miała i nie będzie miała. Nie zaczynał od zera, nie odkrył żadnej przełomowej strategii i przez lata po prostu kopiował metody Benjamina Grahama, dysponując coraz większym kapitałem.

Jego prawdziwa
Buffett nie jest żadnym inwestycyjnym geniuszem, lecz beneficjentem wyjątkowych warunków, których większość inwestorów nigdy nie miała i nie będzie miała. Nie zaczynał od zera, nie odkrył żadnej przełomowej strategii i przez lata po prostu kopiował metody Benjamina Grahama, dysponując coraz większym kapitałem.

Jego prawdziwa przewaga nie wynikała z lepszego rozumienia rynku, tylko dostępu do taniego kapitału z działalności ubezpieczeniowej, skali oraz zamkniętych transakcji dostępnych wyłącznie dla największych graczy. To przewagi strukturalne, nie intelektualne.

Buffett wielokrotnie się mylił, ignorował całe sektory gospodarki i nie przewidywał kluczowych zmian technologicznych. Jego sukces to efekt czasu, epoki i pozycji w systemie finansowym, a nie dowód na istnienie inwestycyjnego geniuszu, który należy naśladować.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki