Dodałem jeszcze: „Widzimy więc, jak ważne znaczenie ma opór 1,3550. Jeśli bowiem rynek zatrzyma się w tych okolicach, będzie można powrócić do planu gry na umocnienie Dolara. Przełamanie zaś wspomnianego oporu powinno spowodować kontynuację kilkuletniego trendu rosnącego na parze Eur/Usd.”.
Jak wiemy opór 1,3550 został przełamany i szybko zbliżyliśmy tuż pod kwietniowe maksima 1,3680. Przez cały tydzień rynek zmagał się z tym oporem nie zdoławszy go pokonać. Przysiady korekcyjne były jednak bardzo płytkie, po czym ponownie wracaliśmy w gorę. Świadczy to o determinacji strony popytowej na walutę europejska. Kwestą dni jest więc w mojej ocenie pokonanie poziomu 1,3700 i gwałtowny wzrost w kierunku 1,3900 wywołany lawiną zleceń stop-loss. Dopiero po wystąpieniu takiej paniki rynek może rozpocząć mocniejsza 400-500 pipsową korektę.
Z punktu widzenia analizy fundamentalnej oraz Teorii Parytetu Stóp Procentowych tak słabe notowania Dolara są bez sensu, ale któż powiedział, że uczestnicy rynku walutowego muszą się kierować zdrowym rozsądkiem.
Widząc determinację kupujących Euro zasugerowałem na początku tygodnia (w raporcie dziennym), by kupić szybko wygasające opcje CALL 1,3700, które kosztowały 15-20 pips. Jeśli bowiem w nadchodzącym tygodniu rynek pokona opór 1,3700, na opcjach tych będzie można całkiem sporo zarobić ryzykując stratę jedynie 15-20 pips (tyle bowiem kosztowały te opcje).
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu.































































