Po pięciu dniach spadków w poniedziałek S&P500 i Nasdaq zaliczyły silną zwyżkę. Słabiej spisał sięDow Jones obciążony nurkującymi akcjami Boeinga.


Poprzedni tydzień był pasmem porażek giełdowych byków - wszystkie zeszłotygodniowe sesje przyniosły spadki. S&P500 po nieudanych próbach sforsowania kluczowej strefy oporu leżącej tuż powyżej 2800 punktów zakończył piątkową sesję poniżej 200-sesyjnej średniej kroczącej.
Wydawać się mogło, że poniedziałek nie odwróci trendu. Nie mogły pomóc informacje z Etiopii, gdzie drugą katastrefę w ciągu niespełna pół roku zaliczył najpopularniejszy nowy samolot Boeinga. Akcje lotniczej spółki początkowo przeceniane były nawet o 11%, zakończyły dzień stratą "tylko" 5,3%.
Później nadeszły kuriozalne dane o sprzedaży detalicznej w USA. Według Departamentu Handlu w styczniu sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 0,2% mdm. Taki wynik mógł ucieszyć inwestorów, ponieważ rynkowy konsensus zakładał spadek o 0,1% mdm. Ale sensacyjnie słaby wynik za grudzień zrewidowano jeszcze mocniej w dół: z -1,2% mdm do -1,6% mdm. Oznacza to, że w grudniu obroty sklepów w USA zmalały najsilniej od 2009 roku!
Jeszcze większe cuda zadziały się w statystykach tzw. sprzedaży bazowej, czyli po wyłączeniu sprzedaży samochodów. Tak raportowana sprzedaż detaliczna wzrosła aż o 0,9% mdm wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2%. Tyle że wynik za grudzień obniżono z -1,8% mdm do -2,1%. Uśredniając zmianę za ostatnie dwa miesiące sprzedaż detaliczna w USA - czyli kluczowy komponent amerykańskiego PKB - zanotowała najsilniejszy spadek od dekady.
Mimo takich danych po dość słabym otwarciu nowojorskie indeksy ruszyły ostro w górę. Albo więc rynek wie coś, czego my jeszcze nie wiemy, albo zadziałały mechanizmy "techniczne" na nieco już wyprzedanym rynku. Tak, czy siak, S&P500 zanotował godny odnotowania wzrost o 1,47%, powracając w okolice 2800 punktów.
Napędzany nieco już wyblakłymi gwiazdami spod szyldu FANG Nasdaq wystrzelił w górę o ponad 2%. Dow Jones obciążony wspomnianymi wcześniej walorami Boeinga zyskał tylko (albo aż) 0,79%. "To imponujący przejaw siły rynku" - skomentował poniedziałkową sesję Michael James, zarządzający w Wedbush Securities cytowany przez Reutersa.
S&P500 i Nasdaq ciągnęły w górę drożejące o 3,5% walory Apple'a. Analitycy Bank of America Merrill Lynch podnieśli rekomendację dla producenta iPhone'ów do "kupuj". Od początku roku notowania spółki z Cupertino podniosły się o przeszło 13% po tym, jak w poprzednim kwartale akcje Apple'a przeceniono o ponad 35%.
Krzysztof Kolany


































































