REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wall Street ostro w dół, Trump zapowiada nowe cła na eksport z Meksyku

2019-05-31 23:01
publikacja
2019-05-31 23:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się mocnymi spadkami w reakcji na zapowiedź prezydenta Trumpa o nałożeniu nowych taryf na meksykański eksport. S&P 500 zanotował najgorszy tydzień od czasu dużych spadków pod koniec grudnia 2018 r.

fot. Brendan McDermid / / Reuters

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,41 proc. do 24 815,04 pkt. S&P 500 zniżkował o 1,32 proc. do 2752,06 pkt. Nasdaq Composite spadł o 1,51 proc. do 7453,15 pkt.

Prezydent USA Donald Trump zdecydował, że od 10 czerwca na towary z Meksyku zostaną nałożone cła w wysokości 5 proc. Trump obwinia południowego sąsiada o umożliwianie „nielegalnej migracji” z Meksyku oraz innych krajów Ameryki Łacińskiej do USA.

"Cła będą sukcesywnie rosły, dopóki problem migracji nie zostanie rozwiązany. Jeśli Meksyk nie będzie z tym nic robił, cła będą wzrastać o pięć procent każdego miesiąca, aż 1 października osiągną poziom 25 proc." - oświadczył prezydent USA.

"To katastrofa. Jeśli faktycznie tak będzie, musimy zareagować bardzo energicznie" – stwierdził Jesus Seade, przedstawiciel meksykańskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Wakacje na giełdzie

Decyzja stawia pod znakiem zapytania ratyfikowanie przez Meksyk renegocjowanej umowy handlowej NAFTA.

Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador powiedział, że chce uniknąć konfrontacji z USA, dodając, że minister spraw zagranicznych uda się z wizytą do Waszyngtonu w piątek. Obrador stwierdził też, że polityka Trumpa pt. "America First" jest "błędna".

"Polityka handlowa USA wpłynęła na zupełnie nowe wody. Używanie sankcji handlowych jako narzędzia do osiągania nieekonomicznych celów politycznych jest taktyką wnoszącą nową jakość" - ocenił ekspert strategiczny Commerzbanku Ulrich Leuchtmann.

Narasta napięcie również między Chinami a USA, gdzie wojna handlowa trwa już kilkanaście miesięcy.

Chiny zapowiedziały, że opracują listę "nierzetelnych podmiotów", które naruszają interesy chińskich firm. Ten krok to kolejna eskalacja konfliktu USA-Chiny po wpisaniu przez USA chińskiego Huawei na "czarną listę".

Rzecznik chińskiego ministerstwa handlu zapowiedział, że Chiny "zastosują konieczne środki" wobec firm, które znalazły się na liście. Chiny mają niedługo opublikować szczegóły, ale już teraz analitycy wskazują, że regulacje mogą dotknąć tysięcy przedsiębiorstw, które prowadzą działalność w Chinach.

Chiński koncern Huawei nakazał swoim pracownikom odwołać techniczne spotkania z amerykańskimi kontaktami, a zatrudnieni w firmie obywatele USA zostali poproszeni o opuszczenie siedziby w Szenczen - poinformował w piątek dziennik "Financial Times".

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas piątkowego spotkania w Berlinie z ministrem spraw zagranicznych RFN Heiko Maasem ostrzegł Niemcy przed dopuszczeniem chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei do budowy sieci 5G.

Pompeo ostrzegł, że USA będą musiały ograniczyć wymianę wrażliwych danych, jeśli nie będą miały całkowitej pewności co do bezpieczeństwa niemieckiej sieci.

Maas podkreślił z kolei, że jego kraj również poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa, dlatego wprowadził wyśrubowane wymagania, które muszą spełnić firmy uczestniczące w budowie sieci telekomunikacyjnych nowej generacji.

"FT" podał także, iż prezydent USA podczas zbliżającej się wizyty w Londynie zagrozi, że USA przestaną dzielić się informacjami wywiadowczymi z Wielką Brytanią, jeśli ta dopuści koncern Huawei do budowy części sieci 5G.

Według źródeł "FT" Trump chce twardo postawić tę sprawę w związku z fiaskiem dotychczasowych prób przekonania Londynu do rezygnacji z usług Huawei.

W ocenie analityków zapowiedź ceł na towary importowane z Meksyku do USA nie wpłynie korzystnie na negocjacje USA-Chiny.

„Wydaje się, że po zapowiedzi Trumpa ws. Meksyku podpisanie umowy USA-Chiny staje się mniej prawdopodobne (…) Jeśli się nad tym zastanowić, to jaki jest sens podpisywania porozumienia z USA, jeśli mogą oni arbitralnie nałożyć cła?” – powiedział Khoon Goh, szef działu badań w Australia & New Zealand Banking Group.

„Inne kraje, w tym Chiny, mogą stwierdzić, że wynegocjowane umowy z USA są mało warte” – napisał główny ekonomista Bloomberga Tom Orlik.

Po informacjach o nałożeniu od 10 czerwca 5-proc. ceł przez USA na towary z Meksyku akcje General Motors spadały prawie 5 proc. w handlu przedsesyjnym, a Forda 3 proc. Meksyk jest kluczowym centrum produkcji samochodów dla koncernów motoryzacyjnych ze świata.

Dla USA Meksyk to największe źródło importu aut - w 2018 r. wartość samochodów, busów, aut ciężarowych i samochodów specjalnego przeznaczenia importowanych z Meksyku do Stanów Zjednoczonych wyniosła ok. 68 miliardów dolarów.

Akcje największej sieci sklepów odzieżowych w USA GAP spadały o 11 proc., po tym jak firma podała, że w pierwszym kwartale skorygowany zysk na akcję wyniósł 24 centy, 8 centów poniżej oczekiwań.

Przewoźnik kolejowy Kansas City Southern tracił 6 proc., najwięcej od listopada 2016 r.

Notowania Ubera rosły o 1,5 proc. - spółka podała w pierwszym raporcie finansowym po wejściu na giełdę, że strata netto wyniosła w pierwszym kwartale 1,01 mld USD, zgodnie z oczekiwaniami analityków. (PAP)

kkr/ pr/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
open_mind
W momentach szczególnego zagrożenia finansowego ty masz przejść przez most razem z resztą stada baranów, który za moment "wyleci w powietrze". I w żadnym wypadku nie leży to w interesie mediów masowego przekazu aby cię od tego odwieść.

Na ten przykład media w USA i nie tylko Podburzają, wprowadzają ferment, i niepokój,
W momentach szczególnego zagrożenia finansowego ty masz przejść przez most razem z resztą stada baranów, który za moment "wyleci w powietrze". I w żadnym wypadku nie leży to w interesie mediów masowego przekazu aby cię od tego odwieść.

Na ten przykład media w USA i nie tylko Podburzają, wprowadzają ferment, i niepokój, na temat działalności Trumpa w związku z proponowanymi cłami szczególnie na Meksyk z powodów nielegalnego przekraczania granicy przez południowców. Tak to wygląda że wprost robią z Trumpa psychicznie chorego który nie wie co robi i z tego powodu wszystkie niemal produkty w USA zdrożeją.

A on innej rady nie ma i robi to do czego jest powołany na urząd prezydenta. To znaczy broni USA i mieszkańców przed zalewem niekontrolowanych Nachodzców. Że nie wspomnę o socjal demokratach którzy wprost żądają otwarcia granic. Kuźwa oni muszą być pochodzenia pozaziemskiego.
wektorwg
Meksykanie szabrują elementy mury z których potem używają do budowy domów.
Podobno wysłali już petycje że Trump użył drzwi garażowych, twierdzą że to ich odstraszy od nielegalnego przekraczania granicy.......
bha
Cóż ... Ogromny już dług do spłaty Państwa ,kraju,społeczeństwa coraz szybciej narasta i ..... coraz trudniej sztucznie pompować,ściemniać i mydlić oczy że jest Ogólne HAPPY ..
talmud
marionetka aipac trump probuje ratowac upadajace imperium zla - to jest poczatek konca tego przekretu ktory doprowadzil do pauperyzacji spoleczenstwa
zadne cla ani inna kosmetyka tu nic nie pomoze - bankrut bedzie prowokowal wojne.......
abcx
Za dużo kija za mało marchewki, kto będzie chciał być sojusznikiem USA jeśli oni traktują kijem wszystkich swoich sojuszników. Polska jako najlepszy sojusznik w Europie dostała ustawę 447 - 300 mld $ odszkodowania do zapłacenia dla Izraela. Niestety sprawa cały czas pełzająco się toczy...
piano350
Wszystko wskazuje na wybuch pierwszej handlowej wojny światowej. Tylko kto stworzy oś z USA? Jak na razie na tapecie (lepiej brzmi na dywaniku u Trumpa) są: Polska, Węgry i Wielka Brytania.. Nowi sojusznicy czy raczej zdrajcy?!
marxs
Polska, Węgry i Wielka Brytania to operetkowe kraiki z przygłupiastymi społeczeństwami stojące na granicy bankructwa
wektorwg odpowiada marxs
Kolega teraz wracał z Chorwacji przez Węgry...
Takiego cyrku jeszcze nie widział. Kontrola jak by wymuszanie łapówek...
Gratuluję Orban...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki