Amerykanie w piątek rozpoczęli sezon publikacji raportów kwartalnych. Wielkie banki pozytywnie zaskoczyły wynikami, co jednak nie powstrzymało przeceny akcji na szerokim rynku. Na sentymencie inwestorów negatywnie zaważyły dane o sprzedaży detalicznej.


S&P500 po solidnej zwyżce w czwartek w piątek oddał 0,21% i zakończył tydzień na poziomie 4 137,61 pkt. Dow Jones poszedł w górę o 0,42% i finiszował z wynikiem 33 886,47 pkt. Nasdaq zniżkował o 0,35%, kończąc sesję na poziomie 12 123,47 pkt. W skali całego tygodnia DJIA zyskał 1,2% i był to dla niego czwarty z rzędu tydzień zakończony na plusie S&P500 zyskał 0,8%, a Nasdaq 0,3%%.
Gwoździem giełdowego programu były publikacje raportów kwartalnych trzech wielkich banków. Zarówno JP Morgan Chase jak i Citigroup i Wells Fargo przebiły rynkowe konsensusy i nie odczuły konsekwencji marcowego kryzysu bankowego, który objął mniejsze i średnie banki w USA. Więcej o wynikach banków można przeczytać w artykule Michała Kubickiego.
Inwestorzy z dużą ulgą przyjęli raporty banków. Akcje JP Morgan Chase zyskały aż 7,5%, a notowania Citigroup zwyżkowały o 4,8%. O 3,4% w górę poszła wycena Bank of America, który wyniki pokaże w przyszłym tygodniu. Jedynie kurs Wells Fargo zaliczył kosmetyczny spadek o 0,05%.
Na tym jednak dobre wieści dla rynku akcji się kończyły. Na froncie makroekonomicznym poważnie rozczarowały statystyki sprzedaży detalicznej, która nominalnie spadła w marcu aż o 1% mdm. Oczekiwano regresu tylko o 0,4% mdm. Także spadek sprzedaży bez uwzględnienia samochodów (-0,8%) był głębszy od konsensusu (-0,3%).

Na osłodę otrzymaliśmy wyższy od prognoz wzrost produkcji przemysłowej (0,4 mdm vs. oczekiwane 0,2%) oraz lekką poprawę nastrojów konsumentów mierzonych indeksem Uniwersytetu Michigan (63,5 pkt. wobec 62 pkt. w marcu i oczekiwanych 62,2 pkt.).
Negatywny wpływ na wycenę akcji i obligacji miały też rosnące oczekiwania na kolejną (ostatnią?) podwyżkę stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Rynek terminowy na blisko 77% wycenia szanse na 25-punktową podwyżkę podczas majowego posiedzenia FOMC. To o 10 pp. wyżej niż dzień wcześniej.
Co prawda według rynku ma to być już ostatnia podwyżka w tym cyklu, ale w poprzednich miesiącach Fed już kilka razy rozprawiał się z takimi oczekiwaniami. Warto przy tym zwrócić uwagę na istotną korektę w górę rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Dochodowość papierów 2-letnich poszła w górę o 12 pb., rosnąc do 4,1%. To co prawda wciąż o prawie 100 pb. niżej niż na początku marca, ale jednak ruch w górę był istotny.
Zdaniem obserwatorów była to reakcja rynku na wystąpienie Raphaela Bostica. Szef Fedu z Atlanty powiedział, że podwyżka o 25 pb. pozwoliłaby władzom monetarnym zakończyć cykl.
Oprócz kwestii stóp procentowych w najbliższych tygodniach Wall Street powinna się skupić na analizie wyników kwartalnych spółek. Według analityków spółki z indeksu S&P500 odnotują najgłębszy od 2020 roku spadek zysków (sumarycznie rzędu 5-6 proc. rdr), ale już kolejne kwartały mają być pod tym względem zdecydowanie lepsze.



























































