Podczas środowej sesji WIG i WIG20 dotarły do linii rozpoczętego w lipcu trendu spadkowego. Drożały banki, ale nadal taniała energetyka. Minusem była słaba postawa szerokiego rynku.


WIG20 zakończył wtorkowy handel na poziomie 2 268,14 pkt., co przekładało się na zwyżkę o 1,23%. WIG zyskawszy 0,95%, zameldował się na poziomie 81 643,03 punktów. Podczas sesji oba indeksy znalazły się nawet nieco wyżej, naruszając w ten sposób linię średnioterminowego trendu spadkowego łączącą lokalne szczyty z lipca, września i listopada.
Ewentualne przełamanie tego oporu na gruncie analizy technicznej przemawiałoby za scenariuszem kontynuacji ruchu wzrostowego rozpoczętego dwa tygodnie temu. Przypomnijmy, że WIG20 ma za sobą pięć spadkowych miesięcy z rzędu, a grudzień jest statystycznie miesiącem sprzyjającym wzrostom na giełdowym parkiecie (tzw. rajd św. Mikołaja).
Być może linię trendu spadkowego udałoby się przełamać już dzisiaj, gdyby do drożejących banków (WIG-Banki urósł o 1,7%) dołączyła energetyka. Niestety, branżowy indeks WIG-Energia zaliczył kolejny spadek, tracąc 2,8%. Walory PGE poszły w dół o 3,9%, Tauronu o 3,4%, a Enei o 2,2%. Prawdopodobną przyczyną były doniesienia o rezygnacji z utworzenia NABE, co oznaczałoby, że węglowe aktywa pozostaną na bilansach spółek energetycznych. A to niezbyt podoba się inwestorom.
Niezły dzień zaliczyły też banki, których notowania kontynuują odbicie z najniższych poziomów od lutego. We wtorek walory PKO BP, Pekao SA i Santandera zyskały po ok. 2%. Dobrą passę kontynuowały też akcje PZU, które były najdroższe od rozpoczęcia wrześniowej powodzi na Dolnym Śląsku. Sektorowi bankowemu cały czas sprzyjają nominalnie podwyższone stopy procentowe, dzięki czemu notuje on rekordowo wysokie wyniki finansowe.

Środowa sesja miała jednak trzy istotne mankamenty. Po pierwsze zwyżce nie towarzyszyły podwyższone obroty, które na WIG-u podliczono na 1,28 mld złotych. Dla porównania, we wtorek wyniosły one 1,45 mld zł, a w poniedziałek 1,35 mld zł. Po drugie nadal kiepsko spisywał się szeroki rynek, na którym walorów zniżkujących było więcej od zwyżkujących. Po trzecie nadal notowania przeszło co dwudziestej spółki wyznaczały roczne minima.
Widać zatem, że środowe wzrosty ograniczały się do blue chipów oraz części mWIG-u. Ten ostatni zyskał 0,49%, co trudno uznać za zniewalający rezultat. Słabością raził sWIG80, który drgnął w górę ledwie o 0,04%. W tym kontekście warto wyróżnić akcje Newagu, które ustanowiły nowy rekord wszech czasów, oraz Asseco Poland, które były najdroższe od trzech lat.
KK

























































