WAKACJE NA GIEŁDZIE

PKO BPW tym roku rentowności obligacji w strefie euro mogą nadal rosnąć

2026-01-18 13:01
publikacja
2026-01-18 13:01
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2025 r. rentowności obligacji skarbowych krajów strefy euro rosły mimo obniżek stóp, jakich dokonał EBC. Zdaniem stratega banku PKO BP Mirosława Budzickiego, w tym roku te rentowności mogą nadal rosnąć, za to można oczekiwać spadków rentowności papierów USA.

W tym roku rentowności obligacji w strefie euro mogą nadal rosnąć
W tym roku rentowności obligacji w strefie euro mogą nadal rosnąć
fot. Oleg Elkov / / Shutterstock

Na początku 2026 r. rentowności obligacji głównych europejskich krajów, takich jak Niemcy czy Francja, są wyższe niż były na początku 2025 r., mimo że w ubiegłym roku Europejski Bank Centralny dokonał trzech obniżek stóp procentowych, łącznie o 0,75 pkt. proc., sprowadzając główną swoją stopę do poziomu 2 proc. Tymczasem rentowność niemieckich papierów 10-letnich obecnie wynosi prawie 2,83 proc., podczas gdy na początku 2025 r. było to prawie 2,46 proc. Rentowność 10-letnich obligacji francuskich obecnie to 3,5 proc., podczas gdy na początku roku było to ok. 3,2 proc.

- EBC rozpoczął obniżki stóp procentowych w połowie 2024 r. Od tamtego czasu rentowności europejskich obligacji spadały i trwało to do listopada 2024. To była mniej więcej połowa cyklu obniżek stóp w Europejskim Banku Centralnym – powiedział PAP strateg banku PKO BP Mirosław Budzicki. – Generalnie jak bank centralny rozpoczyna obniżki stóp, to rynek próbuje wycenić jego kolejne ruchy. I często jest tak, że kolejne obniżki stóp wzmacniają oczekiwania rynku co do dalszych działań banku centralnego. Tak było i w tym przypadku i w efekcie w połowie ubiegłego roku mieliśmy sytuację, kiedy rynek wyceniał, że EBC obniży stopę depozytową do 1,5 proc. – dodał.

Tymczasem EBC w połowie roku zakończył cykl obniżek stóp procentowych. Wprawdzie, jak podkreśla Mirosław Budzicki, nie zostało to jeszcze oficjalnie ogłoszone i obecnie bank jest w tzw. trybie wyczekiwania, kiedy nie dokonuje zmian stóp, oczekując na rezultaty poprzednich swoich ruchów. Inwestorzy jednak zaczęli wierzyć, że poziom 2 proc., na jakim obecnie jest stopa depozytowa EBC, zostanie utrzymany w dłuższym okresie.

- W efekcie rynek zaczął tracić wiarę w to, że będą dalsze obniżki stóp procentowych w EBC i zaczął się przesuwać wyżej. Poza tym te wyceny, jakie były na początku roku, obejmowały oczekiwania, że stopa depozytowa spadnie do 1,5 proc. Jednak w sytuacji, że EBC utrzymuje stopy na poziomie 2 proc., oprocentowanie obligacji niemieckich na poziomie 2 proc., jakie było notowane w listopadzie 2024 r., jest po prostu zbyt niskie. Stąd wzrost rentowności – dodał ekonomista PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Zwrócił także uwagę, że obecnie rynek oczekuje przyspieszenia wzrostu gospodarki w strefie euro, co będzie wynikać m.in. ze stymulacji fiskalnej, na co np. zdecydowały się Niemcy, czy ze zwiększonych wydatków zbrojeniowych. I choć wzrost ma być niewielki, rzędu 1 proc., to w dłuższym terminie pojawia się ryzyko wzrostu inflacji, a co za tym idzie – wzrostu stóp procentowych.

- Nie mówimy na razie o prognozie, ale raczej o ryzyku, które jednak w jakiś stopniu jest uwzględnione w wycenie obligacji. Poza tym rynek może brać pod uwagę ryzyko zwiększonej podaży papierów skarbowych państw strefy euro właśnie ze względu na stymulację fiskalną– powiedział Budzicki. – Moim zdaniem w tym roku na rynku obligacji skarbowych krajów euro będziemy mieli do czynienia z dalszym wzrostem rentowności i w efekcie oprocentowanie niemieckich 10-letnich obligacji na koniec 2026 r. zbliżą się do 3 proc. – dodał.

Jednym z efektów zmian na rynku obligacji krajów strefy euro jest spadek różnicy między ich rentownościami a rentownością amerykańskich obligacji. Papiery 10-letnie USA na początku 2025 r. miały rentowności przekraczającą 4,25 proc., a obecnie jest to niespełna 4,15 proc. Ten niewielki spadek wynika z dużej ostrożności amerykańskiej Rezerwy Federalnej przy obniżaniu stóp procentowych.

- Zmiana na stanowisku prezydenta USA, do której doszło na początku 2025 r., spowodowała wzrost oczekiwań na przyspieszenie aktywności gospodarczej, a co za tym idzie na proinflacyjne skutki tego ożywienia. W efekcie duża część członków Fed wstrzymuje się z głosowaniem za obniżkami ze względu na obawy przed wzrostem inflacji, wzmacnianym też wskutek wyższych ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa – powiedział strateg PKO BP.

Dodał jednak, że tego wpływu prawie nie widać – wzrost ceł odbija się na niektórych kategoriach towarów w USA, ale okazało się, że proinflacyjny wpływ ceł jest bardzo niewielki. Jednocześnie gospodarka USA rozwija się w wysokim tempie i nie widać silnych sygnałów spowolnienia, choć niektóre wskaźniki sugerują negatywne zmiany, choćby na rynku pracy.

- Ostrożność Fed w kwestii obniżek stóp sprawiła, że obecnie stopy w USA są na wysokim poziomie. Jednocześnie w USA nie ma obaw o stan gospodarki, nie ma ryzyka, że konieczne będą działania mające na celu jej pobudzenie. Głównym scenariuszem jest normalizacja polityki pieniężnej, co będzie się przekładać na spadek rentowności amerykańskich obligacji. Uważam, że ta różnica między rentownościami w USA a tymi w Niemczech będzie się zawężać i spadnie w sektorze 10 lat do ok. 0,5 pkt. proc. – stwierdził ekonomista PKO BP.

Jego zdaniem jednak scenariusz, w którym rentowności obligacji USA spadną poniżej poziomu tych z Europy, zwłaszcza z Niemiec, jest nierealny. Aby do tego doszło, konieczne byłoby wejście gospodarki USA w spowolnienie czy wręcz recesję.

- Gospodarka amerykańska systematycznie zaskakuje swoją siłą i jeśli mówimy o spowolnieniu w USA, to chodzi o spadek tempa wzrostu do nieco poniżej 2 proc. Z kolei jeśli w przypadku gospodarki strefy euro mówimy o przyspieszeniu, to chodzi o przyspieszenie w okolice jednoprocentowego wzrostu PKB – powiedział Mirosław Budzicki. – Ale zawężenie tej różnicy między rentownościami w USA i w strefie euro może odbić się na kursie dolara, który może zbliżyć się do poziomu 1,2 dolara za euro – dodał.

Obecnie kurs euro to nieco ponad 1,16 dolara.

Marek Siudaj (PAP)

ms/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki