REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Warszawie sesja wymazała całą wczorajszą zwyżkę indeksów

Piotr Kuczyński2002-07-18 16:11główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-07-18 16:11
Dodaj Bankier.pl w Google

W Warszawie sesja wymazała całą wczorajszą zwyżkę indeksów

    Zadziwiająco wyglądała dzisiejsza sesja. Entuzjazm w Eurolandzie był do wytłumaczenie jedynie względami technicznymi. Fakt, ze na rynek napłynęło kilka dobrych informacji, ale brak obaw w stosunku do USA był dziwny. Tyle tylko, że indeksy europejskie mają około 5-8% do końca ruchu powrotnego. Skąd jednak ten entuzjazm?

    Za to zachowanie naszego rynku, aczkolwiek niby bardziej rozsądne było również dziwne w świetle tego, co działo się w Europie. A KGHM była zadziwiająca – mocno, bardzo mocno spadała. Coś musiało się w tej spółce stać, o czym nie wiemy.

    O 11.00 wyniki i prognozy(niejednoznaczne) podała Nokia. To wywołało spadek tych akcji i pociągnęło za sobą Ericssona. Jednak indeksy w Eurolandzie zareagowały jedynie chwilowo – po prostu szybko znaleziono w wynikach i prognozach pozytywy (marże) i kurs akcji zaczął wzrastać. To tylko kwestia nastroju, bo logicznie to wyniki i prognozy były złe. Nasz rynek ustabilizował się na 1170 pkt. i nie reagował na te harce. Oprócz KGHM mocno spadła Elektrim i wyraźnie BRE.

    Stabilizacja jednak nie trwała długo. Około 11.30 rynek ruszył w dół. Indeksy w Eurolandzie zaczęły się osuwać, a nasz rynek, nasycony zawodowcami, bardziej bał się tego, co może się dzisiaj dziać w USA. Spadek trwał godzinę, po czym rynek ustabilizował się nad 1160 pkt. Ale już o 13.20 ruszyliśmy w dalszą drogę na południe. Wyraźnie było widać większą obawę przed rynkiem amerykańskim.

    Źle (za wyjątkiem Pekao) zachowywał się sektor bankowy mimo korzystnych dla banków zapowiedzi ministra Kołodki. Fatalnie BRE. Mocno spadłą Softbank. Może KGHM i Softbank to obawy o „kreatywną” księgowość? Dobrze wyglądał Prokom. Zaczęły osuwać się również indeksy w Europie, kiedy inwestorzy zobaczyli jak kontrakty amerykańskie przechodzą na minusy po wejściu Amerykanów do gry. Swoją drogą zadziwiające było, że inwestorzy w Europie nie wiedzieli, iż tak musi się stać.

    O 13.20 dotarliśmy do wsparcia na 1150 pkt. i tam indeks zatrzymał się, a po lepszych danych o bezrobociu w USA o 14.20 indeks zaczął odreagowywać. Podobnie jak indeksy w Eurolandzie. Ale to był krótki ruch i wszędzie strach przed USA zwyciężył. W tej fazie podaż pokonała popyt na Pekao.

    Na zakończenie mogę tylko napisać to, co przed końcem sesji. No i co można powiedzieć i prognozować na jutro po takiej sesji jak dzisiaj? Nic. Mamy rynek niedźwiedzia, zmiany są nagłe i niespodziewane i kto chce to się w to bawi. Dzisiaj po sesji wyniki podaje Microsoft, więc może tam będzie jakaś odpowiedź. Tyle tylko, że widać jak inwestorzy wyprzedają akcje na wet na niezłych informacjach. Rynkowi w USA ruch powrotny się należy i tylko to może uratować nasz rynek. Wtedy możliwe byłoby podwójne dno i wzrost docelowy w okolice 1220 pkt. To jednak jedynie w przypadku bardzo pozytywnego rozwiązania. Z powodów technicznych wykres zamieszczę jutro rano.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki