Niedzielne rozmowy w Ad-Dausze ws. zamrożenia produkcji ropy, w których uczestniczyło 18 krajów producentów, chcących podbić ceny surowca, zakończyły się fiaskiem. Uczestnicy oznajmili, że "potrzebują więcej czasu", by zadecydować o zamrożeniu wydobycia. W reakcji na te doniesienia ropa wyraźnie tanieje.
Na spotkaniu w Ad-Dausze nie stawił się jeden z największych producentów ropy, Iran, który już wcześniej ostrzegł, że nie zamrozi wydobycia surowca, ponieważ walczy o powrót na rynek naftowy po latach embarga na jego ropę.
Katarski minister energetyki i przemysłu Muhammad ibn Salih as-Sada powiedział, po sześciu godzinach negocjacji, że zarówno członkowie OPEC (Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową), jak inne państwa potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji. Dodał też, że nie wyznaczono daty kolejnego spotkania.
Według innych źródeł mogłoby dojść do kolejnej rundy rozmów w czerwcu.

Przeczytaj także
Rosja, sojusznik Iranu, włożyła wiele energii przed niedzielnym szczytem w doprowadzenie do porozumienia z Teheranem, którego Arabia Saudyjska, nieformalny lider OPEC, uznaje za swego głównego rywala.
Ci, którzy wzięli udział w negocjacjach, rozważali zamrożenie wydobycia na poziomie ze stycznia; miałoby to zrównoważyć rynki naftowe i podbić notowania ropy. Zachodnie media zapowiadały, że będzie to najważniejsze takie spotkanie od 30 lat, jednak by osiągnąć konsensus, producenci będą musieli się spotkać kolejny raz.
Perspektywa rozmów, w których udział wzięli producenci z OPEC, jak i kraje spoza kartelu, podbiła ceny surowca o 35 proc.
Według rozmówców Reutera członkowie OPEC uznali w niedzielę, że najpierw muszą osiągnąć porozumienie wewnątrz swego kartelu, zanim zaproponują innym producentom, by dołączyli do tej inicjatywy.
Fiasko rozmów w Doha? Jakie fiasko?

Główną ekonomiczną wiadomością początku bieżącego tygodnia jest rezultat niedzielnych negocjacji producentów ropy w Doha. Jednym z najczęściej padających w tym kontekście słów jest słowo „fiasko”. Ja wolę jednak używać innego słowa: „sukces”! Problemy producentów ropy, którzy od lat bogacili się na „czarnym złocie”, przeciętnego Kowalskiego powinny średnio przejmować. Tańsza ropa, to tańsze paliwo. Tańsze paliwo obniża koszty transportu innych produktów, spadają więc ceny w sklepach - komentuje Adam Torchała, redaktor Bankier.pl
Ropa w dół
W obliczu takiego przebiegu rozmów, reakcja rynków mogła być tylko jedna. Na poniedziałkowym otwarciu ropa wyraźnie tanieje.
W pierwszych minutach handlu baryłka Brent przeceniona była nawet o 5,2%, a baryłka WTI o 3,3%. Po 07.00 czasu polskiego spadki nieco zelżały - Brent traci ponad 4%, WTI 1,5%.
Uwaga: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!
Nie złożyłeś jeszcze deklaracji podatkowej za 2015 rok? Nie czekaj do ostatniej chwili - pobierz darmowy program, sprawdź dostępne ulgi i rozlicz się - szybko i bezproblemowo - z Bankier.pl. Z nami zrobisz to bez wychodzenia z domu - Twój PIT trafi do wskazanego urzędu skarbowego.
(PAP)
fit/ kar/mz



























































