REKLAMA

Uwaga, oferta pracy z domu może być pułapką

Michał Kisiel2013-12-19 12:08analityk Bankier.pl
publikacja
2013-12-19 12:08

Oszustwa polegające na wyłudzaniu danych osobowych, potrzebnych do założenia rachunku bankowego, wciąż pojawiają się w portalach ogłoszeniowych. Osoby poszukujące pracy nie weryfikują nawet podstawowych informacji o potencjalnym pracodawcy. Może się to skończyć bardzo nieprzyjemnie.

OPIS
Źródło: Fuse/Thinkstock

W ostatnich tygodniach z redakcją skontaktowało się kilku czytelników, którzy wzięli udział w "rekrutacji" do firm zajmujących się rzekomo tłumaczeniami lub księgowością. Schemat jest podobny - w portalu ogłoszeniowym znajdujemy atrakcyjnie wyglądające ogłoszenie. Pracodawca nie wymaga specjalnych umiejętności, praca ma charakter zdalny, a zarobki są przyzwoite.

Po skontaktowaniu się z dającym ogłoszenie otrzymujemy kwestionariusz, w którym wymaga się podania szeregu danych osobowych, w tym numeru konta bankowego. Z naszego konta musimy wykonać przelew "weryfikacyjny" - ogłoszeniodawca mocno podkreśla, że transfer musi pochodzić z rachunku osobistego, którego jesteśmy jedynym posiadaczem. Dodatkowo dane nadawcy przelewu muszą się zgadzać z podanym adresem zamieszkania. Wszystko to ma służyć potwierdzeniu, że rzeczywiście jesteśmy tym, za kogo się podajemy.

pieniądze» 10 zł za godzinę. Czy to ma sens?

Firma-duch i fikcyjne konto

Wysłanie niewielkiej kwoty jako przelew weryfikacyjny ma kończyć proces rekrutacji. Pracodawca zapewnia, że przekazane pieniądze zwróci, ale w całym procederze nie chodzi o wyłudzenie kilku złotych. W rzeczywistości wysyłamy przelew do banku, w którym złożono już wniosek o otwarcie nowego konta na nasze dane. Przelew jest traktowany jako potwierdzenie tożsamości - pozwalają na to przepisy regulujące zapobieganie praniu pieniędzy.

Przestępcy, kontrolując nowe konto bankowe założone na nasze nazwisko, mogą następnie zaciągnąć pożyczkę, np. w którymś z serwisów pożyczkowych operujących w sieci. Tam również używa się przelewu weryfikacyjnego jako narzędzia potwierdzania tożsamości.

Nie sprawdzamy, z kim mamy do czynienia

Fundacja Veracity sprawdziła ostatnio, jak internauci reagują na podejrzane oferty pracy. W pięciu portalach umieszczono fikcyjne ogłoszenia, przypominające te, które służą do wyłudzania danych osobowych. W treści ukryto specyficzne ślady - numer wpisu do KRS firmy był fałszywy, a numer telefonu kontaktowego zbyt krótki. Odpowiadający na ogłoszenie mieli również podpisać się pod klauzulą, w której zgadzali się na przetwarzanie ich danych osobowych przez dowolny podmiot.

Na ogłoszenia odpowiedziało ponad 500 osób, wysyłając swoje dane osobowe. Tylko 93 osoby, czyli 18 proc. z ogółu kontaktujących się z firmą, zadały sobie trud sprawdzenia firmy, odwiedzając jej witrynę lub zadając pytanie mailem.

firma msp zakładanie firmy» Chcemy mieć firmy, ale się boimy

Eksperyment pokazuje, że poszukujący pracy bezkrytycznie podchodzą do napotykanych w sieci ogłoszeń. Przed przekazaniem swoich danych potencjalnemu pracodawcy warto sprawdzić, czy nie jest to firma fikcyjna. Nasze podejrzenia powinien wzbudzić fakt, że z przedsiębiorstwem nie można się skontaktować w inny sposób niż mailowo. Warto także samodzielnie zweryfikować dane zawarte w ogłoszeniu i wpisach Krajowego Rejestru Sądowego. I najważniejsze - nigdy nie zgadzajmy się na weryfikowanie tożsamości za pomocą przelewu z rachunku bankowego.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Kupuj taniej wszystko, czego potrzebujesz z pożyczką bez prowizji. RRSO 12,08%

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~nnn
"... pozwalają na to przepisy regulujące zapobieganie praniu pieniędzy." Czyż to nie ironia?
~jkl
dla doroty - jest taka instytucja w korei polnocnej tam kontroluja wszytskie oferty pracy - zapewniam
~Malina
Świetny materiał. Pewnie wielu uchroni przed problemami.
~gpw
W 2014r obserwujcie Epigona z NC
~Józiek
ludzie nie kontrolują ofert pracy bo w normalnym cywilizowanym kraju w 21 wieku powinniśmy mieć jakieś zaufanie do instytucji "zaufania publicznego" jakimi są np pośrednicy pracy czy tym bardziej banki. Jak może bank otworzyć nam konto bez np podpisanej umowy, a jeżeli jest to konto w tym samym banku w którym ludzie nie kontrolują ofert pracy bo w normalnym cywilizowanym kraju w 21 wieku powinniśmy mieć jakieś zaufanie do instytucji "zaufania publicznego" jakimi są np pośrednicy pracy czy tym bardziej banki. Jak może bank otworzyć nam konto bez np podpisanej umowy, a jeżeli jest to konto w tym samym banku w którym mamy już inne konto, to bez np potwierdzenia kodem sms tak jak potwierdza się przelewy
~endi
dziękuję za merytoryczny artykuł , lepiej dmuchać na zimne niż na gorące i właśnie za to bardzo wysoko oceniam bankiera.pl, pozdrawiam
~PiotrN
Bo "polskie" urzędy są od gnębienia obywatela, a nie od pomagania mu. Proste?
~Dorota
A w Polsce nie ma oczywiście urzędu, który by weryfikował oferty pracy (ani urzędy pracy, ani Państwowa Inspekcja Pracy).

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki