REKLAMA

Czy jest sens wprowadzania minimalnej stawki godzinowej?

Marcin Lekki2013-12-03 06:00
publikacja
2013-12-03 06:00

Minister pracy zastanawia się nad wprowadzeniem minimalnego godzinowego wynagrodzenia za pracę - nie niższego niż 10 zł. Ale miesięczna płaca minimalna w Polsce już przecież obowiązuje. Czy dalsze regulacje w tym zakresie uzdrowią rynek pracy, czy jeszcze bardziej pogrążą pracujących na umowach śmieciowych?

praca

foto: Thinkstock 

Pomysł Władysława Kosiniaka-Kamysza jest ukłonem w stronę związków zawodowych - pierwszy takie rozwiązanie zaproponował bowiem Jan Guz, przewodniczący OPZZ. Argumentacja była prosta: każdy zasługuje na godną płacę.

Pomysł popiera też opozycja. Sojusz Lewicy Demokratycznej wystosował nawet apel do ministra w tej sprawie. - Jesteśmy przekonani o tym, że przyjęcie takich rozwiązań będzie dodatkowym czynnikiem wzmacniającym popyt wewnętrzny, co w kontekście stagnacji gospodarczej winno być szczególnym przedmiotem troski najwyższych władz państwowych Rzeczypospolitej Polskiej. () Jesteśmy utwierdzeni w przekonaniu, że odpowiednie regulacje są konieczne - czytamy w apelu autorstwa Sebastiana Wierzbickiego (przewodniczący SLD w Warszawie) i Grzegorza Gruchalskiego (przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów).

Płacę minimalną w Polsce już mamy

Obecnie płaca minimalna w Polsce wynosi 1600 zł brutto (1680 zł od 2014 roku). Jeśli ktoś pracuje w niestandardowym wymiarze czasu, pracodawca w każdym miesiącu jest zobowiązany do wyliczenia takiej osobie jej pensji na podstawie przepracowanych godzin (w stosunku do etatu w danym miesiącu) i obowiązującej obecnie płacy minimalnej.

praca tymczasowa» Elastyczne formy zatrudniania pracowników - praca tymczasowa

Inaczej trzeba podejść do sprawy, jeśli mowa jest o wynagrodzeniu wynikającym z tytułu umowy zlecenia czy innej umowy cywilnoprawnej. Warunki takiej umowy reguluje bowiem kodeks cywilny, a nie kodeks pracy i to do tych umów stosowana miałaby być minimalna stawka godzinowa. Wprowadzenie minimalnej stawki w takich umowach byłoby niezgodne z art. 3531 kodeksu cywilnego, który zakłada wolność kształtowania umów. Wniosek jest jasny - żeby wprowadzić taki przepis, konieczna jest poważna zmiana w prawie cywilnym.

Według Kosiniaka-Kamysza minimalna godzinowa stawka powinna wynosić 10 zł, ponieważ będzie ona wtedy porównywalna z minimalnym miesięcznym wynagrodzeniem za pracę. Według danych agencji ConvergEx Group, obecnie minimalna "godzinówka" w Warszawie to niecałe 9 zł.

Stanowisko Przeciętna stawka godzinowa (brutto)
Fryzjer 12 zł
Kelner 7 zł (plus napiwki)
Kasjer 9 zł
Ochroniarz 8 zł
Dostawca pizzy 7 zł (plus napiwki)
Sprzedawca 9 zł

źródło: opracowanie własne

Przeciętne godzinowe stawki cechują się wysoką sezonowością. W okresie przedświątecznym łatwiej o tymczasową pracę, a "godzinówki" mogą być wyższe niż normalnie. Według danych Adecco Poland (z listopada 2013 r.) za roznoszenie ulotek, pomoc przy inwentaryzacji, rozkładanie towarów czy promocję w stroju św. Mikołaja możemy liczyć na co najmniej 10 zł za godzinę pracy. Więcej zarobi hostessa (15 zł/h), osoba pakująca kosze upominkowe (16 zł/h) oraz św. Mikołaj pracujący w domach klientów (80-160 zł/h w zależności od regionu).

Efekty będą odwrotne do zamierzonych

Na czym będzie polegał elastyczny czas pracy?» Na czym będzie polegał elastyczny czas pracy?

Społeczeństwo i związki zawodowe od dawna narzekają na tzw. umowy śmieciowe, czyli te zwykle niżej opłacane, na określony czas, bez prawa do urlopu i bez odprowadzanych składek. Problem faktycznie jest poważny - część osób, które spokojnie mogłyby zostać zatrudnione na normalną umowę o pracę, tkwi na umowach śmieciowych. I to niekoniecznie dlatego, że pracodawca nie jest do nich do końca przekonany. Koszt pracy jest wtedy po prostu niższy - przy pensji etatowej 1600 zł brutto różnica w koszcie pracodawcy wynosi ponad 300 zł.

Pojawiają się wątpliwości, czy kolejne regulacje to dobry sposób na uzdrowienie rynku pracy w Polsce. Przede wszystkim taki pomysł wcale nie przekona pracodawców, że warto zatrudnić pracownika na umowę o pracę, a chyba o to przecież chodzi związkowcom i rządowi. Ponadto efektem będzie zmniejszenie liczby umów zleceń, co w konsekwencji skutkować będzie powiększeniem szarej strefy. Część pracodawców nie będzie miała bowiem możliwości płacenia pracownikom zwiększonego wynagrodzenia z tytułu umów cywilnoprawnych i nie pozostanie im nic innego, jak zwolnić część załogi lub zatrudnić ją na czarno.

Regulujemy zamiast deregulować

telefony» O tym, jak Władysław chce leczyć Polskę z bezrobocia

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej (przy aprobacie związków zawodowych) praktycznie zamknie furtkę do dalszych działań na rzecz walki z umowami śmieciowymi, które wypierają umowy etatowe (według danych Państwowej Inspekcji Pracy umowy o pracę zostały już wyparte w takich branżach, jak budowlana czy ochroniarska). Rządzący będą mogli wtedy powiedzieć, że skoro zgodzili się na rozwiązanie zaproponowane przez związkowców, to uznają problem za rozwiązany. Na tym walka z umowami śmieciowymi może się definitywnie zakończyć.

Zdecydowanie lepszą drogą będzie działanie zupełnie odwrotne - mianowicie deregulacja umowy o pracę lub wprowadzenie (ale w obrębie prawa pracy) jej bardziej liberalnej odmiany, łączącej cechy umowy zlecenia i umowy o pracę. Kolejne ograniczenia psują rynek pracy, a przedsiębiorcy, zniechęceni kolejnymi ograniczeniami i rosnącymi kosztami, przestają zatrudniać. Rząd i związki zawodowe powinny promować zatrudnianie na umowy o pracę zamiast nakładać na pracodawców ograniczenia w umowach cywilnoprawnych, co kieruje część zatrudnionych pracowników do szarej strefy.

Konieczne jest obniżenie kosztów zatrudnienia - tylko to może skłonić pracodawców do zatrudniania ludzi na umowy o pracę. Inną zachętą dla przedsiębiorców mogłyby być czasowe dopłaty do składek osób, które przeszły z umowy zlecenia na umowę o pracę. Dodatkowo kontrole w zakładach pracy powinny kłaść większy nacisk na wyłapywanie pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie, z którymi powinno się dawno zawrzeć umowę o pracę.

Marcin Lekki
Bankier.pl
m.lekki@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (72)

dodaj komentarz
~Jaa
więcej na temat ustalenia minimalnej stawki godzinowej można poczytać tutaj http://poradnik.wfirma.pl/-minimalna-stawka-godzinowa
~ochraniacz
Ochroniarz 8 zł? buahahah panie ja dostaję 6,30 a z wykształcenia jestem technikiem informatykiem!
~pracownik
Jak najbardziej powinni coś takiego wprowadzić pracodawcy obchodzą przepisy jak się da ja pracuję na umowie-zleceniu mam 2,47/h + 3 ,00/h za pranie te dodatki też powinny się zmienić powinno się zlikwidować więcej za pranie dostaję niż zarabiam.
~123
"biznesmani", którzy twierdzą, że ich "biznes" jest w stanie wygenerować zarobki na poziomie 10zł na godzinę i to w dodatku na umowie śmieciowej powinni być wyeliminowani z rynku bo go psują.
~kolejnybezsens
Regulujmy i zacieśniajmy rynek pracy dalej. Aż nikt nie będzie miał żadnego pola manewru. Wtedy wszystko się zatrzyma i gospodarka stanie. Tak trzymać. Związkowcom i niskopłatnym pracownikom się zdaje, że jak się pracodawcę zmusi do płacenia, to on będzie płacił. Tylko zapominają, że do zatrudniania nikt go nie Regulujmy i zacieśniajmy rynek pracy dalej. Aż nikt nie będzie miał żadnego pola manewru. Wtedy wszystko się zatrzyma i gospodarka stanie. Tak trzymać. Związkowcom i niskopłatnym pracownikom się zdaje, że jak się pracodawcę zmusi do płacenia, to on będzie płacił. Tylko zapominają, że do zatrudniania nikt go nie zmusi. Wtedy połowa tych roszczeniowców wyleci na bruk. A druga połowa będzie miała więcej roboty za te same pieniądze, bo ktoś przecież musi ją zrobić. A jak się nie podoba, to za bramą czekają na Pani / Pana miejsce. W ten sposób pracownicy znowu sobie strzelą gola. No ale jak się nie myśli, to wszystkiego trzeba doświadczyć boleśnie na własnej skórze.
~Xfire
Nie wydaje mi sie zeby likwidowac umowy cywilno-prawne kiedykolwiek. Nie jest dobrym rozwiazaniem narzucanie pracodawcy tj firmie jakis limitow placowych, maximow czy tez minimow. To pracodawca ma obowiazek i prawo decydowac ile pracownikowi zaplaci. I nie jest dobrym rozwiazaniem to zeby wogole ZWIAZKI ZAWODOWE ISTNIALY!!!!!!!!!Nie wydaje mi sie zeby likwidowac umowy cywilno-prawne kiedykolwiek. Nie jest dobrym rozwiazaniem narzucanie pracodawcy tj firmie jakis limitow placowych, maximow czy tez minimow. To pracodawca ma obowiazek i prawo decydowac ile pracownikowi zaplaci. I nie jest dobrym rozwiazaniem to zeby wogole ZWIAZKI ZAWODOWE ISTNIALY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
markust71
ZZ w obecnej formie rzeczywiście mijają się z powołaniem. To tylko polityczne bojówki szkodzące wszystkim, a najbardziej tym, którym mają służyć.
Na likwidację umów cywilno-prawnych nikt nigdy się nie zgodzi, bo trzeba by praktycznie zlikwidować kodeks cywilny. Wielokrotnie przedstawiałem już opinię, że umowy
ZZ w obecnej formie rzeczywiście mijają się z powołaniem. To tylko polityczne bojówki szkodzące wszystkim, a najbardziej tym, którym mają służyć.
Na likwidację umów cywilno-prawnych nikt nigdy się nie zgodzi, bo trzeba by praktycznie zlikwidować kodeks cywilny. Wielokrotnie przedstawiałem już opinię, że umowy oparte o kodeks cywilny są tylko dla tych, co rozumieją, co podpisują i chcą samodzielnie kształtować łączący strony stosunek prawny, w tym wysokość wynagrodzenia i część, jaką z tego wynagrodzenia przekazać Państwu w formie podatków (zkładki ZUS to też podatek, a nie żadne "ubezpieczenie").
Cała reszta pracobiorców to w większości bezwolny tłum wierzący święcie, że o ich interes zadba kodeks pracy, sąd pracy, PIP, ZZ i inne zorganizowane grupy przestępcze.
Naturalnie w ramach "zwalczania" umów cywilno-prawnych zrówna się dla nich obciążenia publiczno-prawne z umowami o pracę, ale skoro pracodawcę będą obydwie formy zatrudniania kosztować podobnie, to kto go zmusi do zawierania umów o pracę ciągnących za sobą cały stos bezsensownych obowiązków (badania, szkolenia, urlopy, chorobowe, "kacowe", opieki, urlopy macierzyńskie, wychowawcze, ewidencja czasu pracy itp.) ? Zrównanie tych obciążeń to grób dla umów o pracę, a skorzysta w krótkim terminie, jeśli w ogóle, jedynie Państwo.
W pracy w jakiejkolwiek formie zawsze chodzi o wynagrodzenie i w tym przypadku rozwiązanie problemów z "niegodziwym" wynagradzaniem może być paradoksalnie bardzo proste. Wynagrodzenia nie byłyby "niskie nie do przyjęcia" gdyby ciągle nie znajdowały się osoby, które za parę groszy jednak się na to godzą. Czy ZZ nie powinny, zamiast organizawać marsze nachlanych, ze śrubami i palących opony, skrzyknąć przykładowo wszystkich murarzy i zapowiedzieć, że nikt nie przyjmie pracy za stawkę niższą niż 20 zł za godzinę ? Dopóki żaden się nie wyłamie za problem wezmą się pracodawcy. Sami na rusztowania nie wejdą. Pieniędzy tez nie wyczarują, choć przeciętny pracobiorca uważa, że pracodawcy na pieniądzach śpią , bo jeden czy drugi zmienia auto co trzy lata. Przedsiebiorcy pójdą po większe pieniądze za swoje produkty do inwestorów i klientów. Z czasem wszystko się samo wyreguluje.
Niestety ZZ u nas trudnią sie głównie przedstawianiem pracodawców jako złodzei i wyzyskiwaczy i utrudnianiem im życia, zamiast palnąć się w durne łby i przyjąć do wiadomości, że w każdej gospodarce wszystko jest ze sobą połączone i pieniądze nigdzie na dłużej się nie zatrzymują, a zysk i oszczędności biorą sie z obracania kapitałem.
~awddwad
powiem tak może te zarobki powinny być nieco większe i rosnąć szybciej ale może nie bez przesady ale zamiast tego może obnizyć podatki na żywność zwłaszcza i inne rzeczy działać bardziej w tym kierunku ,walczyć ze złodziejskimi społdzielniami mieszkaniowymi tak aby dać ludziom dostęp do tanich i w miare dobrych powiem tak może te zarobki powinny być nieco większe i rosnąć szybciej ale może nie bez przesady ale zamiast tego może obnizyć podatki na żywność zwłaszcza i inne rzeczy działać bardziej w tym kierunku ,walczyć ze złodziejskimi społdzielniami mieszkaniowymi tak aby dać ludziom dostęp do tanich i w miare dobrych mieszkań . to jest śmieszne że mamy ceny w przybliżeniu jak na zachodzie i aby była przedewszystkim praca stabilna i żeby państwo walczyło o rodzime małe ,mikro i średnie firmy ,przedsiebiorstwa bo teraz mamy odwrotnie przez ogromne obciążenia takie firmy mają cieżki żywot i nie zatrudniają i robią tak aby najmniej płacić pracownikowi . bo sytuacja w jakiej jest teraz polska nie jest dobra może i nawet fatalna
~madmaxxx
powiem wam tak oczywiście ma to sens ale nie 10 zł tylko 20 zł bo ja za 10 zł nie robię .A co do umów to powinny być akceptowane do stażu pracy i naliczeń na emeryturę itd. Śmieszne są stawki za pracę gdzie nawet mieszkania wynająć nie stać ludzi. W USA jest to 50% zarobków wynajem mieszkania a u nas??????????kpina powiem wam tak oczywiście ma to sens ale nie 10 zł tylko 20 zł bo ja za 10 zł nie robię .A co do umów to powinny być akceptowane do stażu pracy i naliczeń na emeryturę itd. Śmieszne są stawki za pracę gdzie nawet mieszkania wynająć nie stać ludzi. W USA jest to 50% zarobków wynajem mieszkania a u nas??????????kpina z stawką 10zł
~szefuf
Nie powiedziałeś nic wartościowego.
Jak nie chcesz pracować, to nie pracuj. Tylko szkoda, że Ci zasiłek dadzą, bo mnie to boli.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki