REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Najpierw skandaliczna bezczynność, teraz areszt. Finał sprawy pijanego pirata z A1

2026-07-24 10:04, akt.2026-07-24 10:20
publikacja
2026-07-24 10:04
aktualizacja
2026-07-24 10:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Sąd Rejonowy w Częstochowie uwzględnił wniosek prokuratora i zgodził się na aresztowanie na trzy miesiące Krzysztofa K., który, mając sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, 18 lipca na A1 jechał samochodem po pijanemu i spowodował kolizję.

Najpierw skandaliczna bezczynność, teraz areszt. Finał sprawy pijanego pirata z A1
Najpierw skandaliczna bezczynność, teraz areszt. Finał sprawy pijanego pirata z A1
fot. Grand Warszawski / / Shutterstock

36-letni Krzysztof K. podejrzany jest o sprowadzenie 18 lipca 2026 r. na autostradzie A1 w pobliżu węzła Woźniki bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Przejęła je po interwencji prokuratora generalnego Waldemara Żurka z Prokuratury Rejonowej w Lublińcu, która nie wnioskowała o aresztowanie mężczyzny.

Sąd Rejonowy w Częstochowie uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec Krzysztofa K. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy – poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek.

Prokurator z Częstochowy motywował wniosek o areszt:

  • surową karą grożącą podejrzanemu (12 lat),
  • uzasadnioną obawą ucieczki lub ukrycia się,
  • obawą matactwa.

Zdaniem prokuratora istnieje uzasadniona obawa, że przebywając na wolności, Krzysztof K. popełni przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu.

Służby wypuściły go do domu, musiał wkroczyć Prokurator Generalny

Krzysztof K. w sobotę 18 lipca br. jechał autostradą wężykiem i doprowadził do kolizji z samochodem ciężarowym. Doszło do obywatelskiego zatrzymania. Wezwana policja zmierzyła u mężczyzny 2,7 promila alkoholu, okazało się też, że naruszył sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych i nie zastosował się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Wakacje na giełdzie

Mężczyznę przewieziono na komisariat w Woźnikach. Prokuratura Rejonowa w Lublińcu nie zawnioskowała o areszt. Po nagłośnieniu sprawy w mediach 21 lipca prokurator generalny polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi zainterweniować. W efekcie odwołano zastępcę Prokuratora Rejonowego w Lublińcu za brak nadzoru nad czynnościami prokuratorów pełniących dyżury zdarzeniowe, a Prokuratura Okręgowa w Częstochowie zarządziła wszczęcie postępowania służbowego wobec prokurator pełniącej wtedy dyżur.

Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która przejęła śledztwo, w czwartek 23 lipca zatrzymano 36-letniego mężczyznę i postawiono mu zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, naruszenia sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych i niestosowania się do decyzji starosty o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.

Krzysztof K. przyznał się do zarzucanych mu przestępstw. Z wyjaśnień, które złożył, wynikało, że w dniu zdarzenia udał się do Rybnika, gdzie odebrał samochód kupiony przez znajomego. Krzysztof K. przyznał, że 18 lipca 2026 r. spożywał znaczne ilości alkoholu.

th/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
dzyszla
Z Majtczakiem to samo było. Oni ewidentnych bandytów robi puszczają, chyba że się media dowiedzą, to wtedy wielkie poruszenie, szukanie, zatrzymania
samsza
Całkiem zrozumiałe, że gościu co miał już na koncie sądowe zakazy nie był atesztowany.
Wyraźnie widać, że państwo wielokrotnie miało okazję coś od gościa chcieć i nie chciało. W końcu nikogo nie zabił. I prokurator rejonowy i gościu mogą być całkowicie zaskoczeni, że ktoś by tu miał myśleć o ucieczce z kraju.
:)

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki