Ponad 20-procentowy wzrost rok do roku – tak prezentują się najnowsze dane o upadłościach konsumenckich. Kwiecień był trzecim miesiącem w historii pod względem bankructw osób fizycznych. Wzrostowy trend zaczyna się potwierdzać.


Do niedawna w danych o liczbie ogłoszonych upadłościach konsumentów cyfra „2” na początku była rzadkością. Ponad 2 tysiące przypadków miesięcznie odnotowano po raz pierwszy w marcu 2023 r., a potem – w październiku. Przez kolejne dwa lata wskaźnik nigdy nie przekroczył tej symbolicznej granicy. Aż do minionej jesieni.
Od października 2025 r. zdarzyło się to aż czterokrotnie. Mieści się w tej serii również ostatni, kwietniowy odczyt. Jak wynika z danych zbieranych w Krajowym Rejestrze Zadłużonych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, w minionym miesiącu odnotowano 2081 bankructw osób fizycznych. Jest to trzeci wynik w całej, sięgającej 17 lat, historii upadłości konsumenckiej w Polsce.
Wzrost liczby ogłoszeń jest dynamiczny, niezależnie od tego, jaki okres przyjmiemy do porównań. W zestawieniu kwiecień 2026 r. kontra kwiecień 2025 r. tempo wyniosło +22,2 proc. Jeśli porównamy liczby bankructw dla pierwszych czterech miesięcy roku, to w porównaniu z okresem styczeń-kwiecień 2025 r. wzrost wyniesie +23,7 proc. W takim „okienku” grono bankrutów powiększyło się o blisko 8 tys. osób. W żadnym z poprzednich lat nie byliśmy nawet blisko podobnego wyniku.
W danych o spłatach kredytów nie widać zapowiedzi kłopotów
Czynnikiem doraźnie decydującym o liczbie ogłaszanych upadłości są w pierwszej kolejności techniczne możliwości sądów prowadzących procesy. Istotny jest jednak również „popyt” na bankructwa zgłaszany przez dłużników.

Jednym ze wskaźników wyprzedzających przyrost liczby upadłości konsumentów mogą być dane o jakości spłat kredytów. W publikowanych przez Biuro Informacji Kredytowej indeksach od kilkunastu miesięcy nie widać jednak było żadnych znaczących zmian. Co więcej, w przypadku chociażby kredytów mieszkaniowych odsetek zobowiązań wchodzących w poważne opóźnienia spadał i znalazł się na rekordowych poziomach.
Nie jest wykluczone, że za wzrostowy trend w bankructwach odpowiada sytuacja w sektorze najmniejszych przedsiębiorstw. Prowadzący biznes mogą skorzystać ze ścieżki upadłości przewidzianej dla konsumentów niemal od razu po likwidacji działalności gospodarczej. Długi wynikające z wcześniejszej aktywności na własny rachunek mogą w ten sposób „migrować” do finansów osobistych dłużnika, a następnie być objęte upadłością.
Proceduralne zmiany mogą przyspieszyć bankructwa
W grudniu 2025 r. opublikowano projekt ustawy, która ma przynieść zmiany w procedurach obowiązujących upadłych konsumentów. Główny cel pakietu nowelizacji to przyspieszenie procesów i likwidacja niektórych obowiązków związanych z bankructwem osób fizycznych. Na początku maja 2026 r. w Rządowym Centrum Legislacji umieszczono drugą wersję projektu, przygotowaną po konsultacjach.
Najważniejsza zmiana dla osób upadłych polega na przeniesieniu obowiązku weryfikacji realizacji planu spłaty z sądu na wierzycieli. Dotychczas było to zadanie czysto techniczne, które niepotrzebnie obciążało wymiar sprawiedliwości, a tymczasem to właśnie wierzycielom najbardziej zależy na rozliczeniu przez dłużnika wszystkich spłat.
Zniesiony zostanie również wymóg uchylania planu spłaty, gdy dłużnik nie złoży rocznego sprawozdania z jego wykonania. Obecne przepisy automatycznie działają na niekorzyść tych osób, które co prawda poprawnie rozliczają się z wierzycielami, ale zapomną o formalnościach.
Przygotowywane zmiany w prawie nie wpływają bezpośrednio na wstępne warunki stawiane konsumentom starającym się o ogłoszenie upadłości. Obowiązujące już dziś zasady są liberalne. Już od 2020 r. przeszkodą nie jest m.in. umyślne doprowadzenie do niewypłacalności przez dłużnika. Korekta regulacji ma szansę zwiększyć możliwości „przerobowe” sądów i odciążyć z formalnych obowiązków upadłych realizujących plan spłaty.


























































