Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz w poniedziałek rozpoczął kolejną wizytę w Waszyngtonie, gdzie będzie negocjować kwestie związane z cłami nałożonymi przez Stany Zjednoczone, lecz częściowo zawieszonymi w zeszłym tygodniu. We wtorek wejdzie w życie decyzja Unii o zawieszeniu ceł wobec USA.


O rozpoczęciu wizyty poinformował PAP rzecznik KE Olof Gill.
Szefczovicz powrócił do Waszyngtonu po tym, gdy w zeszłym tygodniu prezydent Donald Trump ogłosił zawieszenie na 90 dni tzw. ceł wzajemnych, które wobec UE miały wynosić 20 proc. W mocy pozostają jednak 25-proc. stawki nałożone przez USA na stal i aluminium oraz przemysł samochodowy.
Tymczasem Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek, że we wtorek wejdzie w życie decyzja o zawieszeniu ceł odwetowych ze strony UE. "Unia wstrzymała działania zaradcze wobec nieuzasadnionych amerykańskich taryf handlowych, aby dać czas i przestrzeń na negocjacje między UE a USA" - podkreśliła KE w komunikacie.
Chodzi o zapowiedziane przez przewodniczącą Komisji Ursulę von der Leyen w zeszłym tygodniu zawieszenie na 90 dni unijnych ceł odwetowych na Stany Zjednoczone. UE miała odpowiedzieć w ten sposób na taryfy nałożone przez Trumpa na stal i aluminium. Chociaż te cła pozostają w mocy, Unia zrezygnowała z odwetu, by "dać szansę negocjacjom".

KE wydała w poniedziałek dwie decyzje: o wdrożeniu ceł odwetowych i ich zawieszeniu. Obejmują one towary amerykańskie, których import w 2024 r. wyniósł ponad 21 mld euro - zaledwie ułamek wartości towarów sprowadzanych z UE do USA, jaka miała być objęta cłami Trumpa.
Unijne zawieszenie będzie obowiązywać do 14 lipca.
Jak zdradziła przed tygodniem von der Leyen, w dotychczasowych negocjacjach handlowych KE proponowała USA m.in. wprowadzenie wzajemnych stawek na zerowym poziomie na towary przemysłowe.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/




























































