REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Unia zapowiada szybką i precyzyjną odpowiedź na cła USA. W grze kilka scenariuszy

2025-04-02 13:32
publikacja
2025-04-02 13:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisja Europejska ma odpowiedzieć na amerykańskie cła krótko po ich ogłoszeniu w środę przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak powiedział PAP wysoko postawiony urzędnik w KE, nasza odpowiedź zależy od tego, w co uderzy Waszyngton, reakcja będzie proporcjonalna. Nie wykluczył uderzenia w duże firmy technologiczne.

Unia zapowiada szybką i precyzyjną odpowiedź na cła USA. W grze kilka scenariuszy
Unia zapowiada szybką i precyzyjną odpowiedź na cła USA. W grze kilka scenariuszy
fot. Christophe Licoppe / / Komisja Europejska

Amerykański przywódca zapowiedział na 2 kwietnia kulminację swoich planów - tego dnia Stany Zjednoczone mają zacząć pobierać od partnerów handlowych nowe cła według zasady "cokolwiek oni pobierają od nas (tj. od USA), my będziemy pobierać od nich". W ten sposób Trump chce zrównoważyć deficyt handlowy.

Jeśli Trump ogłosi cła w środę wieczorem (w Europie), to Komisja Europejska, która w imieniu krajów członkowskich prowadzi politykę handlową Wspólnoty, ogłosi odpowiedź tej samej nocy lub w czwartek nad ranem. Oświadczenie wyda zapewne szefowa KE Ursula von der Leyen. Komisja nie poda jeszcze konkretnie towarów i usług objętych unijnymi cłami odwetowymi i zamiast tego ograniczy się do wydania oświadczenia i podania wartości handlu, jaki w ramach odwetu zostanie objęty cłami. Lista zostanie ogłoszona później. W opracowywaniu strategii wobec USA istotne ma być spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za handel, które w poniedziałek w Luksemburgu poprowadzi polska prezydencja w Radzie UE.

Unia przygotowała kilka scenariuszy. Reszta pozostaje w rękach Trumpa

KE, unijny organ wykonawczy, ma przygotowane różne scenariusze, a jej odpowiedź ostatecznie będzie zależała w pierwszej kolejności od strony amerykańskiej. "Nasza odpowiedź zależy od tego, w co uderzy Waszyngton, reakcja będzie proporcjonalna" - powiedział PAP wysoko postawiony urzędnik w Komisji. UE odpowie USA, ale bez eskalowania wojny celnej.

Trump ogłosi "cła wzajemne" na niemal wszystkie państwa świata? "Nikt nie wie, co się k... dzieje"

Prezydent USA Donald Trump ogłosi w środę "cła wzajemne" - kulminację swoich planów handlowych. Choć do ostatnich godzin nie wiadomo, co będą zawierać nowe cła, mogą one wstrząsnąć dotychczasowym porządkiem w światowym handlu i odbić się na cenach.

Wakacje na giełdzie

Prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde powiedziała w środę, że negatywne skutki ceł będą odczuwane na całym świecie, ale wymiar szkód będzie zależeć od tego, jak duże będą cła, co obejmą i czy będą prowadzić do rozmów, które zakończą się sukcesem. "Chyba nigdy nie wymówiłam słowa +niepewność+ tak wiele razy, jak w ostatnich kilku tygodniach" — powiedziała Lagarde w irlandzkim radiu Newstalk.

"Oczywiście, że próbujemy szacować, jaki wpływ na gospodarkę będą mieć (amerykańskie) cła, ale nie będziemy teraz prezentować takich analiz" - oświadczył w środę rzecznik KE Olof Gill. "Teraz jesteśmy w trybie oczekiwania" - dodał.

Bruksela spodziewa się, że poza zapowiedzianymi przez Trumpa stalą, aluminium i samochodami z Europy, amerykańskie cła obejmą też unijny przemysł farmaceutyczny i drzewny oraz półprzewodniki. Rozmówca PAP w Komisji podkreślił, że lista może się na tym nie skończyć, ale według przewidywań KE będą to jej żelazne pozycje. "To oznacza, że w przyszłych negocjacjach Amerykanie będą gotowi obniżać stawki w innych sektorach, natomiast ta +wielka piątka+, postrzegana przez USA jako największa konkurencja, zostanie" - usłyszeliśmy.

Oberwą największe firmy technologiczne?

Rozmówca PAP nie potwierdził ani nie wykluczył, że rozpatrywanym scenariuszem jest odwet na amerykańskich firmach technologicznych, tzw. big techach.

O ile UE ma nadwyżkę w handlu towarami (w 2023 r. wyniosła 157 mld euro), o tyle w zakresie wymiany usług przewagę mają USA (deficyt UE w 2023 r. wyniósł 109 mld euro). Dlatego w ramach odpowiedzi na amerykańskie cła UE mogłaby uderzyć w duże firmy technologiczne dominujące na rynku europejskim.

Jak napisał dziennik "Irish Times", takiego scenariusza obawia się rząd w Dublinie. "Wiadomo, że rząd wyraził swoje obawy w Brukseli, jednak źródła twierdzą, że wszystkie kraje UE lobbowały w KE, aby wzięła pod uwagę ich interesy narodowe przy formułowaniu odpowiedzi wspólnoty na cła" - napisała gazeta.

Jak powiedział PAP unijny urzędnik, Bruksela w odpowiedzi będzie starała się "rozprowadzić równomiernie" między kraje członkowskie możliwe negatywne skutki ceł.

Powstaje jednak pytanie, czy jedność państw członkowskich uda się utrzymać, jeśli USA postanowią uderzać w konkretne kraje, np. nakładając cła na francuskie wina. KE będzie chciała uniknąć podziałów między stolicami i liczy na to, że tak jak w przypadku brexitu czy podejścia wobec Rosji w związku z wojną w Ukrainie, UE pozostanie zjednoczona, a większość państw nie zdecyduje się na dwustronne negocjacje handlowe z Waszyngtonem.

Cła uderzą też w Polskę

Wpływ ceł na PKB Polski w zależność od scenariusza może wynieść od -0,11 proc. do -0,43 proc. - oceniają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Zapowiadane przez prezydenta USA Donalda Trumpa tzw. cła wzajemne na towary importowane z niemal wszystkich państw świata mają wejść w życie już w środę. Nadal jednak nie ma pewności co do ich ostatecznego kształtu.

"Skala konsekwencji będzie zależeć od ostatecznego zakresu ceł. Obecnie wprowadzone cła na stal i aluminium oraz na wszystkie produkty z Chin, a także cła odwetowe ogłoszone przez Chiny i UE obniżą, wg szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, polski PKB o 0,11 proc. w krótkim terminie. Konsekwencje nałożonych ceł mogą być najbardziej dotkliwe dla górnictwa i wydobywania, gdyż eksport z sektora może zostać ograniczony o 4-5 proc." - napisano w raporcie PIE.

Z analiz PIE wynika, że w przypadku najbardziej negatywnego scenariusza, tj. ostrej wojny handlowej z UE, wpływ ceł na PKB może wynieść od -0,38 proc. do -0,43 proc.

"Według szacunków PIE, polski PKB może być niższy o mniej niż 0,5 proc. w scenariuszu unijno-amerykańskiej wojny celnej. Takie negatywne konsekwencje odczułaby polska gospodarka, gdyby USA, poza już obowiązującymi barierami, nałożyły jeszcze dodatkowe cła w wysokości 25 proc. tylko na UE. Obawy przed potencjalnymi konsekwencjami ceł wyraża 40 proc. przedsiębiorców w Polsce badanych przez PIE" - napisano w raporcie.

"Do czasu aż firmy dostosują się. W praktyce to rok, dwa lata" - powiedziała analityczka.

"Jeśli chodzi o to, co wydarzy się dzisiaj - prawdopodobnie jesteśmy gdzieś pomiędzy. Czekamy na faktyczny zakres" - powiedział podczas śniadania prasowego kierownik zespołu gospodarki światowej w PIE, Marek Wąsiński.

Prezydent USA Donald Trump ma ogłosić cła podczas przemówienia w Ogrodzie Różanym Białego Domu w środę o godz. 16.00 czasu lokalnego (godz. 22.00 w Polsce). Nałożenie ceł ma być - jak to ujął - dniem wyzwolenia Ameryki. We wtorek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt poinformowała, że zapowiadane przez prezydenta Trumpa tzw. cła wzajemne na towary importowane z niemal wszystkich państw świata wejdą w życie już w środę. Nadal jednak nie ma pewności, jakie będą to cła.

Jak zaznaczają autorzy raportu PIE, Stany Zjednoczone są drugim po Niemczech odbiorcą polskiej wartości dodanej na świecie.

mce/ jowi/ akl/ amac/ pat/ ana/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
dulipa
Gdzie jest ta szybka odpowiedz?
daniel85
UE - USA może ruch bezwizowy powinien działać w obie strony.
Ciekawe jak skończy się ta cała wojna.
darthrage
Z tym, że UE sama nałożyła cła na usa np samochody. Do tego u nas jest jeszcze VAT co działa jak cło na towary amerykańskie. Usa zaimplementowało w UE zielony wal a teraz tego słabego zielonego robaka zgniecie. Eh śmiałbym się z tego gdybym poza Europą...
niamek
Prawda jest taka ze większość Europy nie ma nic made in USA
dasbot
Rozumiem, że to ironia, bo jak robię zakupy w sklepie prawie u każdego w koszyku widzę słodzony, gazowany napój, zawierający co najmniej połowę tablicy Mendelejewa......ten z czerwoną nakrętką..........Clown world.
od_redakcji odpowiada dasbot
A za karę jeszcze sami sobie przymocowali nakrętki. No mają osiągnięcia
dasbot odpowiada od_redakcji
Nie za karę, ale po to, aby nakrętka, oczywiście z logo (a więc to co jest na niej napisane/wyryte/odciśnięte, etc), jak najdłużej mogła rezonować w głowach konsumentów, w większości konsumujących na kredyt (albo zeszyt, jak drzewiej bywało)...........Clown world.
bha
I dobrze nie ma na co czekać i na co liczyć na zmiany nowej obranej polityki za Oceanem.
od_redakcji
Unia ma chodzić przy nodze USA.
polonu
niech poczekają zanim ta UE się rozleci bo Ukraińcy chcą wejść ha ha ha .

Powiązane: Polityka celna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki