REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Cła jako broń w negocjacjach. Trump może sięgnąć po nowy instrument

2026-10-18 19:00
publikacja
2026-10-18 19:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zawieszona przez prezydenta Donalda Trumpa ustawa im. Lindseya Grahama jest sformułowana w ten sposób, że pozwalałaby nałożyć 100-procentowe cła na dowolny kraj, choćby i Polskę – powiedział PAP Richard Nephew, były urzędnik i ekspert ds. sankcji. Jego zdaniem Biały Dom będzie wykorzystywał groźbę ceł, by wymuszać ustępstwa handlowe niezwiązane z Rosją.

Cła jako broń w negocjacjach. Trump może sięgnąć po nowy instrument
Cła jako broń w negocjacjach. Trump może sięgnąć po nowy instrument
fot. Cathal McNaughton / /  Reuters / Forum

Niemal dwa lata starań, lobbingu i debat zwolennicy Ukrainy w Kongresie poświęcili, by uchwalić ustawę sankcyjną przeciwko Rosji. We wrześniu starania te ziściły się w postaci przyjętej ustawy im. Lindseya Grahama. W piątek prezydent Donald Trump obrócił to jednym podpisem wniwecz, zawieszając — korzystając z furtki pozostawionej mu przez prawo — praktycznie wszystkie sankcje i cła zapisane w ustawie. W efekcie przyjęcie ustawy nic nie zmieniło — przynajmniej na razie.

Jak przewiduje Richard Nephew, autor książek nt. polityki sankcyjnej i były urzędnik Departamentu Stanu i Białego Domu, Trump prawdopodobnie użyje jeszcze przepisów ustawy, lecz niekoniecznie w sposób zgodny z intencjami prawodawców. Chodzi o zapisane w ustawie uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na import z państw należących do pierwszej piątki importerów rosyjskiej ropy, rosyjskiego gazu oraz pięć państw umożliwiających Rosji omijanie sankcji.

Nephew zwrócił uwagę, że zgodnie z przepisami ustawy państwo może zostać uznane za kraj obchodzący sankcje, jeśli ktokolwiek znajdujący się na jego terytorium świadomie zawarł jakąkolwiek transakcję ze statkiem rosyjskiej „floty cieni” lub udzielił „innego wsparcia” przy załadunku paliwa. - Jeśli w Polsce działa handlarz rosyjską ropą, pozwalałoby to USA nałożyć cło w wysokości do 100 proc. na import z Polski z powodu jednego handlarza. Przynajmniej w teorii – powiedział.

Ekspert przypomniał, że zarówno on, jak i inni już wcześniej ostrzegali, że prezydent może nadużyć ustawy do nakładania arbitralnych ceł. Jak ocenił, istnieje „mnóstwo dowodów” na to, że Trump jest gotów nadużywać ceł niezależnie od ich podstawy prawnej, a następnie doprowadzać do sporów sądowych rozstrzyganych ostatecznie przez Sąd Najwyższy.

Scammingout

Według Nephew samo zawieszenie ustawy należy traktować jako element negocjacji. Podkreślił, że rozporządzenie wprowadzające zawieszenie ceł ma charakter warunkowy, a administracja będzie monitorować, czy powinno ono zostać utrzymane. - Podejrzewam, że Biuro Przedstawiciela USA ds. Handlu będzie teraz grozić jej zastosowaniem wobec państw, o ile nie zgodzą się na ustępstwa handlowe na rzecz Stanów Zjednoczonych niezwiązane z Rosją – powiedział. - To nie jest sposób, by Rosja poniosła koszty swoich zbrodni na Ukrainie – dodał.

Na to, że Nephew może mieć rację mogą wskazywać wypowiedzi sekretarza stanu USA Marka Rubia, który w sobotę sugerował, że w ciągu najbliższych 60 dni Biały Dom przeanalizuje potencjalne gospodarcze skutki ceł. O 60-dniowym okresie analiz mówił też w niedzielę minister finansów Scott Bessent, choć podpisane przez Trumpa rozporządzenie jest bezterminowe i nie wymienia żadnego dwumiesięcznego okresu.

Zdaniem Nephew, działania Trumpa w sprawie ustawy, jak również szereg poprzednich ruchów zwiększających presję na Ukrainę - ograniczenia sieci Starlink i przerwa w ostrzeżeniach o atakach balistycznych Rosji - świadczy o tym, że amerykański prezydent stoi de facto po stronie Moskwy.

- Myślę, że jest po stronie Rosji i ma nadzieję, że wygra ona tę wojnę — ocenił. Zastrzegł, że nie może tego udowodnić, ale – jak dodał – w świetle działań i retoryki prezydenta jest to „uzasadniona teza”.

- Jeśli jednak tak nie jest, strategia Trumpa polega na przekonaniu Ukrainy, że musi pójść na ustępstwa wobec Rosji, że USA zniosą sankcje i przywrócą relacje gospodarcze, jeśli dojdzie do porozumienia — dodał.

Rozmówca PAP powiedział, że nie widzi szans na to, by Kongres zmienił ustawę i wymusił na administracji sankcje lub presję na Moskwę. Jak ocenił, nie jest to możliwe w obecnym Kongresie, kierowanym przez Republikanów, a prawdopodobnie także po listopadowych wyborach, ponieważ – jego zdaniem – żadna z partii nie uzyska większości zdolnej do odrzucenia prezydenckiego weta.

Mimo to, jak powiedział PAP jeden z Demokratów zaangażowanych w przegłosowanie ustawy Grahama, sytuacja może zmienić się w 2028 r. 

- Przegłosowanie ustawy było słuszne, ale przecież wszyscy wiemy, że on siedzi w kieszeni Putina od 2015 r. - ocenił. - Jednak jeśli odbijemy Biały Dom, da to następnemu prezydentowi dodatkowe narzędzia. Trzeba tylko mieć nadzieję, że Ukraina do tego czasu wytrzyma — dodał.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kj/ 

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
Impeachment jest już blisko

Powiązane: Polityka celna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki