REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Umowy kredytowe bez spreadu - Rzecznik Finansowy znalazł białe kruki

Michał Kisiel2017-11-13 09:51analityk Bankier.pl
publikacja
2017-11-13 09:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Większość umów kredytowych dotyczących zobowiązań denominowanych w obcych walutach zawiera niekorzystną dla klientów formułę przeliczania wysokości długu i rat. Stosowanie bankowych kursów, uwzględniających spread przy wypłacie i spłacie, nie musiało jednak stać się standardem. Świadczą o tym umowy z początku poprzedniej dekady, do których dotarł Rzecznik Finansowy.

Jedną z często kwestionowanych przez kredytobiorców w sądach kwestii dotyczących kredytów „frankowych” jest formuła przeliczania wypłacanej kwoty i należnych rat. W większości umów banki ustalały, że zamiana w momencie wypłaty kredytu z franków szwajcarskich na złote odbywa się po ustalanym przez kredytodawcę kursie kupna. Natomiast przy spłacie rat obowiązywał kurs sprzedaży.

fot. Bartłomiej Kudowicz / / FORUM

Dla kredytobiorców takie rozwiązanie było znacznie mniej korzystne niż użycie np. kursu średniego ogłaszanego przez NBP. „W takim wypadku nie tylko zatem kursy walut ustalane są jednostronnie przez bank, ale mechanizm ten powoduje, że zobowiązanie kredytobiorcy jest zawyżane poprzez zastosowanie dwóch różnych mierników wartości - raz kursu kupna dla celów wyliczenia kwoty do wypłaty, a raz kursu sprzedaży dla celów wyliczenia wysokości rat do spłaty” – komentuje Rzecznik Finansowy w opublikowanym na stronie internetowej instytucji komentarzu.

Banki udzielające kredytów hipotecznych opartych na walutach obcych dzięki stosowaniu własnych przeliczników (i w konsekwencji spreadu – różnicy pomiędzy kursami sprzedaży i kupna) stworzyły sobie dodatkowe źródło przychodów. Dopiero wprowadzona w 2011 r. tzw. ustawa antyspreadowa dała klientom prawo spłaty zobowiązania bezpośrednio w walucie i ominięcia bankowych tabel. Wcześniej tylko część banków pozwalała na taką operację.

Kredyty "frankowe" mogły wyglądać inaczej

Budząca kontrowersje praktyka nie musiała jednak stać się rynkowym standardem. Rzecznik Finansowy informuje, że w pierwszych latach rozwoju kredytów hipotecznych powiązanych z walutami obcymi funkcjonowały wzory umów przewidujących przeliczanie zobowiązań po kursie średnim NBP. Pierwszy ze zidentyfikowanych przez instytucję kontraktów tego typu pochodził z 2001 r., a drugi – z 2002 r.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Rzecznika Finansowego „chybiony jest zatem argument wielu banków, iż stosowanie różnych kursów (tj. kursu kupna i kursu sprzedaży w jednej umowie), wynikało z konieczności dokonywania transakcji walutowych. W załączonej umowie miernik wartości, czyli kurs PLN/EUR ma zatem charakter jednolity, a dodatkowo z uwagi na to, że jest nim kurs ogłaszany przez NBP, ma on charakter zewnętrzny dla stron umowy. Warto dodać, że umowa jest z 2002 r., a zatem już wówczas wiadomo było jak w sposób zgody z art. 3581 § 2 k.c. konstruować waloryzację umowną”.

Przypomnijmy, że w przedstawionym w 2016 r. prezydenckim projekcie ustawy dotyczącej kredytów denominowanych i indeksowanych przewidziano zobowiązanie banków do zwrotu kwot pobranych w wyniku stosowania spreadu walutowego. W uzasadnieniu do dokumentu wskazywano, że rozwiązanie to miało charakter sprzeczny z prawem, a „świadczenia pobrane z tytułu ich stosowania (spreadów – przyp. red.) są świadczeniami nienależnymi”. Projekt ten jednak został zarzucony, a w zamian, w sierpniu 2017 r., przedstawiono inną propozycję bazującą na idei dobrowolnego przewalutowania zobowiązań wspartego środkami pochodzącymi ze składek banków.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
iwonka50
"...wskazywano, że rozwiązanie to miało charakter sprzeczny z prawem, a „świadczenia pobrane z tytułu ich stosowania (spreadów – przyp. red.) są świadczeniami nienależnymi”. Projekt ten jednak został zarzucony, a w zamian, w sierpniu 2017 r., przedstawiono inną propozycję bazującą na idei dobrowolnego przewalutowania zobowiązań "...wskazywano, że rozwiązanie to miało charakter sprzeczny z prawem, a „świadczenia pobrane z tytułu ich stosowania (spreadów – przyp. red.) są świadczeniami nienależnymi”. Projekt ten jednak został zarzucony, a w zamian, w sierpniu 2017 r., przedstawiono inną propozycję bazującą na idei dobrowolnego przewalutowania zobowiązań wspartego środkami pochodzącymi ze składek banków."
Charakter sprzeczny z prawem powinien uzasadniać zwroty spreadów bez żadnej łaski. Tymczasem jest coś innego kombinowane, aby banki mogły zarobić jak najwięcej. Zawiodłam się na prezydencie.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki