REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Umowa z Mercosurem nabiera tempa. Polsce i Francji brakuje głosów do jej zablokowania

2025-11-24 19:12
publikacja
2025-11-24 19:12

Parlament Europejski podejmie we wtorek decyzję, czy nadać tryb pilny procedurze zatwierdzania umowy handlowej z blokiem państw Mercosur. Wiceminister rozwoju Michał Baranowski rozmawiał w poniedziałek z francuskim ministrem ds. handlu Nicolasem Forissierem na temat wspólnego stanowiska obu państw wobec umowy.

Umowa z Mercosurem nabiera tempa. Polsce i Francji brakuje głosów do jej zablokowania
Umowa z Mercosurem nabiera tempa. Polsce i Francji brakuje głosów do jej zablokowania
fot. Aki Berasaluce / /  Zuma Press / Forum

Wtorkowe głosowanie na posiedzeniu europarlamentu w Strasburgu dotyczyć będzie projektu rozporządzenia wprowadzającego tzw. bezpieczniki, które mają chronić unijny rynek przed nadwyżką importu, np. wołowiny czy drobiu z bloku państw Ameryki Południowej Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj). Prace nad tym rozporządzeniem państwa członkowskie zakończyły 19 listopada. Jeśli we wtorek Parlament Europejski wyrazi zgodę na procedowanie go w trybie pilnym, głosowanie nad samym projektem odbędzie się już w najbliższy czwartek.

Przyjęcie rozporządzenia otworzy drogę do finałowego zatwierdzenia umowy handlowej przez PE i kraje członkowskie w Radzie UE. Ma to nastąpić jeszcze przed szczytem Mercosuru 20 grudnia w Brazylii, w którym weźmie udział przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Porozumienie spowoduje, że państwa Mercosuru będą mogły eksportować produkty rolne na bardziej korzystnych warunkach, chociaż - w ocenie KE - ilości te będą na tyle niskie, że nie spowodują zaburzeń na unijnym rynku. Natomiast w UE na umowie ma skorzystać przemysł np. motoryzacyjny.

By państwa członkowskie przyjęły umowę z Mercosurem, „za” musi opowiedzieć się 15 z nich, a razem muszą one stanowić 65 proc. ludności UE. Umowę może też zablokować mniejszość złożona z co najmniej czterech państw.

W ocenie wiceministra rozwoju Michała Baranowskiego, który w poniedziałek wziął udział w posiedzeniu unijnych ministrów ds. handlu, nadal możliwe jest zbudowanie takiej mniejszości blokującej. Po spotkaniu z członkiem francuskiego rządu w poniedziałek, Baranowski powiedział, że na ten moment - nawet mimo zaproponowanych przez KE bezpieczników - Francja jest przeciw umowie. - Francja na ten moment nie byłaby w stanie zagłosować za umową, więc gdyby to głosowanie miało odbyć się jutro, to ja słyszę od strony francuskiej, że musieliby zagłosować przeciw - powiedział wiceminister rozwoju.

- Moja rozmowa z ministrem z Francji, odpowiedzialnym za handel, była bardzo dobra. Bardzo dobra, bo pokazała, że Polska i Francja mają dokładnie takie samo rozumienie obecnego stanu negocjacji nad umową Mercosur - relacjonował swoją rozmowę Baranowski.

Na uwagę, że sprzeciw Polski i Francji nie wystarczy do zablokowania porozumienia, odpowiedział, że „niewiele się dzieje w Unii, kiedy dwa duże kraje, takie jak Francja i Polska, są przeciw tak ważnym porozumieniom”.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ kbm/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Światłowód z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
matka_stiflera
Ale mięso z Argentyny już od wielu lat zalewa Europę, i to w ogromnych ilościach. To jakaś sztuczna imba. Faktoid medialny tak jak akcja granica, sroid i inne pierdoły.
samsza
Bruksela ogrywa Tuska jak dziecko, we wszystkim.
Większym zagrożeniem dla władzy POPIS jest jednak Karol Nawrocki.
Jego konsekwentne działanie propaństwowe mocno działa na ludzi, że tak można.
Na razie wiecej na pisowców bo jest w ich centrum uwagi, ale i na myślących platormiarzy też, tam przekaz trudniej dociera bo ich
Bruksela ogrywa Tuska jak dziecko, we wszystkim.
Większym zagrożeniem dla władzy POPIS jest jednak Karol Nawrocki.
Jego konsekwentne działanie propaństwowe mocno działa na ludzi, że tak można.
Na razie wiecej na pisowców bo jest w ich centrum uwagi, ale i na myślących platormiarzy też, tam przekaz trudniej dociera bo ich media odseparowują ich od innego przekazu. Ale gdy Nawrocki coś tam mówi, jako prezydenta muszą go pokazać i w tvn, więc jak ktoś filtruje info, a nie przyjmuje wszystko wprost też coś dla siebie wyciągnie.
klimaciarz
1. ”gratuluję” oddania, w ręce UE, suwerenności, w najważniejszej sprawie, od której zależy ludzkie życie, czyli żywieniowej

2. takie mięsko, płynące kilka tygodni do Europy, nafutrowane chemią, na pewno będzie ”zdrowe”

3. w aktualnej sytuacji geopolitycznej, ”najlepszym rozwiązaniem” będzie wydłużenie łańcuchów dostaw

4.
1. ”gratuluję” oddania, w ręce UE, suwerenności, w najważniejszej sprawie, od której zależy ludzkie życie, czyli żywieniowej

2. takie mięsko, płynące kilka tygodni do Europy, nafutrowane chemią, na pewno będzie ”zdrowe”

3. w aktualnej sytuacji geopolitycznej, ”najlepszym rozwiązaniem” będzie wydłużenie łańcuchów dostaw

4. jeżeli jeszcze nie wykończono polskiego rolnictwa, to ta umowa dokończy dzieła
matka_stiflera
kłamiesz w każdym zdaniu
nolimit2022
Może warto cokolwiek wiedzieć zanim pisze się takie bzdury
Ad1. Polska nie oddała suwerenności żywnościowej UE.
Członkostwo w Unii oznacza wspólną politykę handlową, ale każdy kraj zachowuje zdolność do reagowania, np. poprzez:kontrole sanitarne,
okresowe zakazy/importowe ograniczenia w sytuacjach kryzysowych,
możliwość
Może warto cokolwiek wiedzieć zanim pisze się takie bzdury
Ad1. Polska nie oddała suwerenności żywnościowej UE.
Członkostwo w Unii oznacza wspólną politykę handlową, ale każdy kraj zachowuje zdolność do reagowania, np. poprzez:kontrole sanitarne,
okresowe zakazy/importowe ograniczenia w sytuacjach kryzysowych,
możliwość interwencji na rynku rolnym.
Ad2
Transport mięsa z Ameryki Południowej nie trwa kilka tygodni w stanie ‘surowym’ i nie gnije po drodze. Produkty dopuszczone do obrotu w Unii muszą spełniać unijne normy, które są jednymi z najsurowszych na świecie.
Ad3.
Import z daleka nie zastępuje lokalnej produkcji, tylko ją uzupełnia.
UE prowadzi tzw. dywersyfikację źródeł żywności.
Pojedyncza umowa handlowa nie jest w stanie „wykończyć” polskiego rolnictwa, ponieważ:

polski rynek ma silną pozycję i duży popyt na produkty lokalne,

UE wprowadza limity importu na produkty wrażliwe (np. wołowina),

rolnictwo w Polsce otrzymuje wysokie dopłaty i programy wsparcia w ramach WPR,

import spoza UE stanowi niewielki procent całkowitej konsumpcji mięsa.


Umowy handlowe zwykle dotyczą części rynków i nie są w stanie zdominować produkcji unijnej.

Powiązane: UE-Mercosur - umowa o wolnym handlu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki