

Umowa CETA o wolnym handlu Unii Europejskiej z Kanadą czeka na podpisanie. Jest wynegocjowana i już trwają procedury dążące do jej przyjęcia. Chodzi w niej przede wszystkim o zniesienie barier dla sprzedaży towarów i usług.
Jak mówi Adam Orzechowski, zastępca dyrektora departamentu współpracy międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju, są analizy, które pokazują zyski zarówno dla Polski, jak i dla Europy.
"Eksport z Unii Europejskiej do Kanady jest około 10 razy większy niż z Kanady do Unii. Oznacza to, że Unia zarabia na tym razy 10" - mówi Adam Orzechowski.
Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich mówi, że umowa stanowi zagrożenie, ponieważ korporacje amerykańskie, które lobbują za podpisaniem poprzez swoje spółki-córki w Kanadzie będą mogły robić to, co będą chciały przez umowę CETA.

"TTIP nie do końca jest im potrzebne, żeby zrobić ekspansję swoich produktów na rynki europejskie, również polskie" - mówi Rafał Górski.
Według przeciwników CETA i TTIP, umowy spowodują, że do Polski i Europy napłynie tania i niezdrowa żywność, która będzie zagrożeniem dla produkcji polskich rolników.
IAR/Natalia Żyto/dj






























































