W trakcie seminarium mBank-CASE dotyczącego przyszłości unii bankowej poruszono także temat silniejszej koncentracji sektora bankowego w polskich rękach. Były wiceminister finansów Stefan Kawalec stwierdził, że polskie banki należy "udomowić".


- Nie powinniśmy wchodzić do unii bankowej, dopóki nie jesteśmy w strefie euro. Musimy uważać na nadmierną koncentrację w polskim sektorze bankowym oraz równocześnie zwiększyć „udomowianie banków” w Polsce, tak by jak najwięcej z nich było kontrolowanych przez nasz kapitał - mówił Kawalec.
W trakcie trwania debaty zapytaliśmy użytkowników Bankier.pl, czy zgadzają się z tą opinią. Aż 75% osób, które wzięły udział w naszej sondzie, zgadzają się z nią. Odmiennej opinii było 17% pytanych, a 8% nie miało zdania.
Zobacz także
| Czy jesteś za "udomowieniem" polskich banków? | |
|---|---|
| Tak | 75% |
| Nie | 17% |
| Nie wiem | 8% |
| Źródło: Sonda Bankier.pl przeprowadzona wśród użytkowników portalu w dniu 09.04.2015 r. (n=130). | |
Zdaniem Stefana Kawalca unia bankowa to nowa koncepcja, która mogłaby być niebezpieczna dla Polski, bo nasz sektor jest stosunkowo bezpieczny, mamy też dobrą relację zadłużenia do PKB. Dzisiaj to nie polskim bankom trzeba by było pomagać tylko zagranicznym, a to oznacza, że płacilibyśmy za rozwiązanie problemu, który nas nie dotyczy.
- Koncepcja unii bankowej powstała stosunkowo nagle w 2012 roku, kiedy okazało się, że hiszpańskie banki mogą potrzebować kilkudziesięciu miliardów dolarów (na razie wydano 18 mld na ich ratowanie). Rząd musiałby pożyczyć te pieniądze, a to oznaczałoby wzrost długu i podważenie wiarygodności kredytowej tego kraju. To mogłoby wywołać gigantyczne problemy w strefie euro. Podobny problem miały też inne kraje – dodaje Kawalec.

Czy Polska powinna wstępować do unii bankowej?
Ekonomista był przeciwny udziale Polski w unii bankowej dopóki nie jesteśmy w strefie euro. Zwrócił też uwagę, że musimy uważać na nadmierną koncentrację w polskim sektorze bankowym oraz równocześnie zwiększyć "udomowienie banków" w Polsce tak, by jak najwięcej z nich było kontrolowanych przez rodzimy kapitał.
Unia bankowa to ciekawy projekt, który w dużym skrócie tworzy specjalny, ponadnarodowy fundusz upadłościowy dla banków, które znalazły się w trudnej sytuacji. Składki do tego funduszu finansowane byłyby przez banki, ale niewykluczone, że gdyby zgromadzone środki były niewystarczające, to część pieniędzy pochodziłaby z budżetów narodowych.
Dodatkowo unia bankowa nakłada restrykcyjne zasady na sektor bankowy, niejako kontroluje też instrumenty polityki pieniężnej w krajach, które nie są członkami strefy euro. Intencją powstania unii bankowej jest ochrona gospodarek państw członkowskich przed upadkiem banków, które często nie inwestując na ich terenie i w ich interesie doprowadziły do trudnej sytuacji w finansach publicznych tychże państw. M.in. zmuszając je do pokrycia z pieniędzy podatników kosztów upadłości instytucji określanych mianem "zbyt dużych, żeby upaść".
Użytkownicy Bankier.pl aktywnie zaangażowali się w dyskusję na forum.
Użytkownik Tyle napisał:
"Banki w Polsce trzeba nauczyć ETYKI, pod każdym względem, zaczynając od stosunku do klienta, poprzez zachowania względem pracowników, po odpowiedzialność względem społeczeństwa i państwa w ramach którego działają. Problem wynika z tego, że z instytucji zaufania publicznego zrobił się cyniczny sprzedawca (produktów bankowych), człowiek/firma się tutaj nie liczą, liczy się sprzedaż, która jest premiowana, jak sprzedawca nie wyrabia planów wciskania przekombinowanych produktów to jest skreślany, zwalniany, mobbingowany itp. Chciwość prezesów zarabiających MILIONY przekracza granice PRZYZWOITOŚCI i jest skrajnie nieetyczna."
Zeneczek odpowiedział:
"Oczywiście !!! Obowiązująca jest zasada, ze im mniej etyczne jest zajęcie, tym wyższe wynagrodzenie. Kiedyś to była bezpieka , a dziś wrogiem publicznym jest banksterka . Jutro będą to urzędnicy państwowi ! We wszelkich społeczeństwach istnieje nieustający konflikt pomiędzy tymi co generują wartość dodaną a tymi, co dzielą te nadwyżki. Od faraonów po księży - ta sama gierka. Ciągle ktoś chce Cię oszukać za Twoje własne pieniądze !!!"
Z dyskusji i wyników sondy wynika, że nie tyle jesteśmy przeciwnikami unii bankowej lub zwolennikami udomowienia polskiego sektora bankowego, a stanowczymi przeciwnikami sposobu obecnego działania instytucji finansowych. Być może to jasny sygnał dla banków, że czas na rewolucyjne zmiany w podejściu do klienta?
Łukasz Piechowiak































































