Amerykańska armia rozważa przebudowę części swoich baz w Zatoce Perskiej i przeniesienie innych z dala od irańskich rakiet i dronów - podał w piątek dziennik „Wall Street Journal” („WSJ”). Jedną z ewentualnych lokalizacji jest Izrael, choć nie zapadły w tej kwestii żadne decyzje.


Na ataki zbrojne USA i Izraela na Iran pod koniec lutego Teheran odpowiedział intensywnym ostrzałem zarówno infrastruktury cywilnej państw regionu Zatoki Perskiej, jak i położonych na ich terytorium amerykańskich baz. Z analiz „WSJ” wynika, że zostały one znacząco uszkodzone. Ostrzał zmusił USA do ponownego przemyślenia kwestii narażenia sieci swoich obiektów wojskowych w Zatoce Perskiej na potencjalne ataki w przyszłości - dodała gazeta.
Według przedstawicieli władz USA zaznajomionych ze sprawą wojsko rozważa obecnie przebudowę bazy w Bahrajnie i ograniczenie obecności USA w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Centra dowodzenia i kontroli mogłyby zostać przeniesione pod ziemię, a potencjał wojskowy mógłby zostać bardziej rozproszony w całym regionie.
W opinii dwóch rozmówców gazety Izrael jest jedną z rozważanych lokalizacji nowej bazy. Podczas wojny kraj ten gościł dziesiątki amerykańskich samolotów, w tym myśliwce odrzutowe i samoloty tankujące.
Powołując się na zdjęcia satelitarne, zweryfikowane nagrania z portali społecznościowych oraz rozmowy z obecnymi i byłymi żołnierzami, „WSJ” poinformował, że w okresie od końca lutego do czerwca baza w Bahrajnie, w której stacjonuje Piąta Flota USA, wielokrotnie była celem ataków. Uszkodzona została siedziba dowództwa, co najmniej kilkanaście innych budynków i dwa terminale łączności satelitarnej.
„WSJ” zastrzegł, że ocena zniszczeń na terenie baz nie jest łatwa, bo w kwietniu komercyjni dostawcy obraz satelitarnych pod naciskiem rządu USA ograniczyli dostęp do zdjęć z regionu. Z dostępnych informacji wynika jednak, że irańskie ataki spowodowały znaczne uszkodzenia konstrukcji także w bazach USA w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) oszacowało w opublikowanym we wtorek raporcie, że całkowity koszt wywołanej przez USA i Izrael wojny wyniósł około 40 mld dolarów. Szacunek amerykańskiego think tanku uwzględnia straty w bazach amerykańskich, oceniane na 2,2-5,1 mld dolarów.(PAP)
os/ akl/





























































