Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen dołączyła do innych zachodnich polityków, którzy chcą odwieść Indie od zacieśniania więzów z Rosją – oceniają we wtorek niemieckie media, między innymi Deustche Welle.


Podczas swojej wizyty w Delhi, Ursula von der Leyen wezwała Indie do ściślejszej współpracy z Unią Europejską, choć indyjski rząd stara się utrzymać równowagę między swoimi relacjami z Rosją i Zachodem. Europejska polityk przekonywała w poniedziałek, że bliskie relacje z Unią Europejską leżą w strategicznym interesie Indii. Wcześniej z premierem Narendrą Modim dyskutowała tematy związane z handlem, klimatem, technologiami cyfrowymi i bezpieczeństwem – w tym wojną w Ukrainie.
"Jako silne demokracje, Indie i Unia Europejska dzielą te same fundamentalne wartości oraz wspólne interesy. Wspólnie wierzymy w prawo każdego kraju do decydowania o swojej przyszłości. Wspólnie wierzymy, że to ustrój demokratyczny najlepiej odpowiada na potrzeby obywateli" – mówiła von der Leyen.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej ostrzegła, że Rosja i Chiny zagrażają „światowi wspólnych zasad i sprawiedliwej konkurencji”. Dodała, że na szali znajdują się kluczowe zasady stanowiące o światowym pokoju i bezpieczeństwie i podkreśliła, że władze w Moskwie i Pekinie wkrótce przed rosyjską agresją na Ukrainę podpisały deklarację o partnerstwie „bez ograniczeń”.
Von der Leyen skrytykowała Chiny za stosowanie tzw. „pułapki zadłużenia” wobec krajów, którym Pekin udziela pożyczek. Zdaniem krytyków strategia ta ma umożliwiać Chinom przejmowanie kontroli nad portami i inną krytyczną infrastrukturą tych państw.

Indie, największy demokratyczny kraj świata, nie potępiły dotąd Rosji za jej napaść na Ukrainę, ani nie poparły marcowej rezolucji zgromadzenia ogólnego ONZ, w której 141 państw wskazało ten kraj jako agresora i wezwało władze w Moskwie do wycofania stamtąd swoich wojsk. Premier Modi kilkakrotnie wezwał jednak do zawieszenia broni.
Indie importują z Rosji większość swojego sprzętu wojskowego, ostatnio kupiły tam rakietowy system obrony powietrznej S-400, i współpracują z tym krajem w dziedzinie bezpieczeństwa. Jak oceniają indyjscy komentatorzy, władze w Delhi obawiają się także, że nacisk społeczności międzynarodowej na Moskwę może doprowadzić do jej ściślejszego sojuszu z Chinami, których dalsze wzmocnienie budzi nad Gangesem duże obawy.
Tomasz Augustyniak (PAP)
tam/ tebe/



























































