REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

UE i Rada Europy: Turcja musi szanować demokrację i państwo prawa

2016-08-04 19:15
publikacja
2016-08-04 19:15
UE i Rada Europy: Turcja musi szanować demokrację i państwo prawa
UE i Rada Europy: Turcja musi szanować demokrację i państwo prawa
fot. Kemal Aslan / / FORUM

Szefowa dyplomacji UE Federica Mogherini oraz sekretarz generalny Rady Europy Thorbjorn Jagland w czwartkowej rozmowie telefonicznej podkreślili konieczność "pełnego poszanowania" przez Turcję demokracji, zasad państwa prawa i podstawowych wolności.

Jednocześnie zgodzili się co do tego, że po próbie wojskowego zamachu stanu, do której doszło w Turcji 15 lipca, należy zapewnić ochronę instytucji państwowych w tym kraju.

Jagland, który obecnie przebywa w Ankarze, poinformował Mogherini o wnioskach płynących z jego analizy sytuacji w Turcji oraz rozmowach, jakie przeprowadził z przedstawicielami władz tego kraju, m.in. prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem i premierem Binalim Yildirimem, oraz liderami opozycji.

W trakcie rozmowy telefonicznej Jagland i Mogherini uzgodnili, że będą w stałym kontakcie w związku z wydarzeniami w Turcji.

Wakacje na giełdzie

Skala czystek, jakie rozpoczęły się w Turcji po udaremnionym puczu, zaniepokoiła wiele europejskich rządów. Zawieszono w pełnieniu obowiązków lub zwolniono z pracy ponad 62 tys. osób, a ponad 10 tys. zatrzymano lub aresztowano.

W środę w Ankarze sekretarz generalny Rady Europy oświadczył, że ze strony Europy jest za mało zrozumienia dla wyzwań, jakie stanęły przed Turcją w związku z próbą zamachu stanu.

Turcja: Sąd wydał nakaz aresztowania Gulena

Sąd w Stambule w czwartek wydał nakaz aresztowania Fethullaha Gulena, islamskiego kaznodziei mieszkającego w USA, którego władze w Ankarze oskarżają o zorganizowanie nieudanego puczu z połowy lipca - podała prorządowa agencja prasowa Anatolia.

W nakazie aresztowania napisano, że Gulen, który od 1999 roku mieszka w Pensylwanii, "nakazał przeprowadzenie próby zamachu stanu z 15 lipca".

Ankara oficjalnie nie złożyła jeszcze formalnego wniosku o ekstradycję tego przeciwnika prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, ale według agencji Associated Press czwartkowy nakaz aresztowania może być do tego preludium. 75-letni Gulen zaprzecza, jakoby był zaangażowany w niedawną próbę obalenia rządu.

Wysocy rangą przedstawiciele władz Turcji wielokrotnie domagali się od USA wydania Gulena, którego nazywają terrorystą. Waszyngton chce jednak, aby najpierw Ankara przedstawiła dowody na udział kaznodziei w spisku, oraz podkreśliły, że proces ekstradycji musi toczyć się ustalonym trybem.

Anatolia podaje, że Gulenowi zarzuca się m.in. "próbę wyeliminowania rządu Republiki Turcji lub uniemożliwienia mu wykonywanie swych obowiązków". Według sądu spiskowcy próbowali zamordować Erdogana, porwali szefa sztabu generalnego Hulusiego Akara i innych wojskowych, zbombardowali parlament i zabili policjantów oraz cywilów, którzy stawiali im opór.

Gulen to dawny sojusznik Erdogana, który uznaje go obecnie za swego największego wroga.

Nie jest to pierwszy nakaz aresztowania Gulena wydany przez turecki sąd. W grudniu 2014 roku oskarżano go o utworzenie grupy terrorystycznej lub kierowanie nią.

Władze w Ankarze uznają ruch Gulena o nazwie Hizmet (Służba) za organizację terrorystyczną. Hizmet promuje umiarkowany islam w wielu krajach i posiada ogromną sieć szkół, organizacji pozarządowych oraz firm.

Według tureckich władz Gulen stał na czele "równoległego państwa" i wprowadzał swoich zwolenników na kluczowe stanowiska w instytucjach państwa, w tym w policji i sądownictwie.

Dzień po próbie zamachu stanu władze rozpoczęły czystki, bezprecedensowe odkąd Partia Sprawiedliwości i Rozwoju doszła do władzy w 2002 roku na fali poparcia dla powrotu umiarkowanego islamu do tureckiej polityki. Od 16 lipca w Turcji tymczasowo aresztowano ponad 11 tys. osób, a 5,8 tys. zostało zatrzymanych. Prawie 70 tys. zawieszono w obowiązkach lub zwolniono. Chodzi o pracowników urzędów, sądownictwa, szkolnictwa, służby zdrowia, wojska czy mediów. W trakcie puczu śmierć poniosło co najmniej 270 osób.

Gulen: Nakaz mojego aresztowania dowodem autorytaryzmu Erdogana

Przebywający na emigracji w USA muzułmański kaznodzieja Fethullah Gulen określił wydany przez władze tureckie nakaz jego aresztowania jako "kolejny przykład dążenia przez prezydenta Erdogana do autorytaryzmu i odwrotu od demokracji".

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarża 75-letniego Gulena o odegranie kierowniczej roli w - nieudanej próbie wojskowego zamachu stanu z połowy lipca.

"Dobrze wiadomo, że turecki system sądowy nie jest niezależny, tak więc ten nakaz jest tylko kolejnym przykładem dążenia przez prezydenta Erdogana do autorytaryzmu i odwrotu od demokracji" - głosi oświadczenie opublikowane przez Gulena. Duchowny konsekwentnie zaprzecza jakoby miał jakikolwiek związek z próbą zamachu.

(PAP)

ulb/ kar/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki