Bruksela początkowo proponowała, by winem nazywać tylko trunek produkowany z winogron, a to byłby cios dla naszych producentów popularnych win owocowych. Polska, wspierana przez Niemcy i kraje skandynawskie skutecznie wymusiła na Komisji zmianę decyzji. Argumentowała, że w wielu rejonach Europy nie uprawia się winogron i tam tradycją jest produkcja win na przykład z jabłek. Presja ze strony tych państw spowodowała, że Komisja zgodziła się także na produkcję wina owocowego z jabłek, wiśni, czy porzeczek. Wstępne porozumienie osiągnięto kilka tygodni temu, ale konieczna była jeszcze ostateczna akceptacja ministrów rolnictwa Wspólnoty i zgoda na radykalną reformę unijnego rynku wina. Przy tej okazji, Polska uzyskała też zgodę na zwiększenie limtu rocznej produkcji wina gronowego z 25 tysięcy hektolitrów do 50 tysięcy.
Źródło:IAR





























































