REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

WYKRES DNIATylu będzie Polaków w 2060 roku. Demograficzne trzęsienie ziemi w symulacji GUS-u

2025-11-06 15:00
publikacja
2025-11-06 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Liczba ludności Polski w 2060 r. przy założeniu niskiej dzietności na poziomie z 2024 r. (TFR 1,10) może wynieść 28,4 mln, tj. o 24,3 proc. mniej niż w ubiegłym roku - podał GUS w eksperymentalnym opracowaniu. Prognoza ta jest niższa o 2,5 mln w porównaniu do oficjalnego scenariusza prognozy ludności z 2023 r.

Tylu będzie Polaków w 2060 roku. Demograficzne trzęsienie ziemi w symulacji GUS-u
Tylu będzie Polaków w 2060 roku. Demograficzne trzęsienie ziemi w symulacji GUS-u
fot. Adam Chelstowski / Forum / / FORUM

"Wszystkie rozpatrywane scenariusze, zarówno obowiązującej prognozy ludności, jak również eksperymentalne uwzględniające przedstawione zmiany komponentów demograficznych, przewidują systematyczny spadek liczby ludności Polski, przy czym najszybsze tempo ubytku obserwowane jest dla Scenariusza 1 symulacji, uwzględniającego niskie współczynniki dzietności" - napisano w raporcie GUS.

"Należy zwrócić uwagę, że w tym przypadku liczba ludności Polski może obniżyć się do 28,4 mln w 2060 r., co oznaczałoby zmniejszenie o 24,3 proc. w stosunku do liczby ludności w 2024 roku" - dodano.

Prognoza ta jest niższa o 2,5 mln w porównaniu do oficjalnego scenariusza prognozy ludności z 2023 r.

GUS

"W scenariuszu oficjalnym obowiązującej prognozy przewiduje się spadek ludności Polski do 2060 r. do poziomu 30,9 mln (o 17,6 proc.). Natomiast najmniejszy ubytek liczby ludności przewidywany jest w scenariuszu 2 symulacji (tj. z podwyższonym trwaniem życia) – na końcu horyzontu prognozy liczba ta wyniesie 32,3 mln (spadek o 13,9 proc.)" - podano w raporcie GUS.

Wakacje na giełdzie

W prezentowanej przez GUS symulacji liczby ludności przygotowane zostały trzy eksperymentalne scenariusze, które stanowią modyfikację scenariusza średniego (oficjalnego) prognozy ludności.

Trzy scenariusze dla polskiej demografii

Scenariusz 1. "Niska dzietność" zakłada współczynnik dzietności równy 1,10 – tj. na poziomie z 2024 r. – przez cały okres symulacji.

Scenariusz 2. "Podwyższone e0 (przeciętne trwanie życia noworodka - PAP)" zakłada trwanie życia na poziomie scenariusza wysokiego z "Prognozy ludności na lata 2023-2060".

Z kolei scenariusz 3. "Niska dzietność i podwyższone e0" zakłada współczynnik dzietności równy 1,10 – tj. na poziomie z 2024 r. – przez cały okres symulacji oraz trwanie życia na poziomie scenariusza wysokiego.

"Scenariusz pierwszy i drugi symulacji liczby ludności różnią się od oficjalnego scenariusza prognozy tylko założeniami w stosunku do jednego komponentu demograficznego (odpowiednio: dzietności lub umieralności). W scenariuszu trzecim symulacji oba te komponenty zostały zmienione i jedynie założenia dotyczące migracji pozostały takie jak w scenariuszu oficjalnym prognozy ludności" - wskazał GUS.

GUS

pat/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
bha
Może podrążcie ten ten bardziej dogłębnie dlaczego tak się dzieje jakie są tego główne przyczyny!? od wielu lat zresztą tak jak w wielu już krajach!. Podajcie powody tak bez wygodnego jednostronnego krótkowidztwa, bez gry pozorów, bez ogólników i udawania jarząbka. Bo przyczyn tego stanu rzeczy jest raczej zebrało się wiele i ten Może podrążcie ten ten bardziej dogłębnie dlaczego tak się dzieje jakie są tego główne przyczyny!? od wielu lat zresztą tak jak w wielu już krajach!. Podajcie powody tak bez wygodnego jednostronnego krótkowidztwa, bez gry pozorów, bez ogólników i udawania jarząbka. Bo przyczyn tego stanu rzeczy jest raczej zebrało się wiele i ten od dekad tworzący się Globo-Mamono-Kapitalizmo system nie jest tu także i bez swojej w tym nie małej Winy!!!.
jan888
Państwo polskie z premedytacją wykańcza zwykłych, pracujących Polaków, aby na synekurach utrzymywać relatywnie największą budżetówkę w UE (w tym rekordowy 1 mln urzędników - za PRLu było ich ok. 100 tys.). Nie jest zaskakujące, że w jednym z najbiedniejszych i najdroższych (vide koszty prądu i gazu) państw UE, kraju bez perspektyw,Państwo polskie z premedytacją wykańcza zwykłych, pracujących Polaków, aby na synekurach utrzymywać relatywnie największą budżetówkę w UE (w tym rekordowy 1 mln urzędników - za PRLu było ich ok. 100 tys.). Nie jest zaskakujące, że w jednym z najbiedniejszych i najdroższych (vide koszty prądu i gazu) państw UE, kraju bez perspektyw, ludzie nie chcą mieć dzieci.
jan888
Napisałem "aby na synekurach utrzymywać relatywnie największą budżetówkę w UE" - ale oczywiście chodzi też o synekury w spółkach skarbu państwa, z których skorumpowana władza kradnie pełnymi garściami (np.: 100 PISowskich tłustych kotów i to co odstawia obecna władza).
drawa12
Jako poważny portal powinni Państwo przestać umieszczać sensacyjne informacje o charakterze wybitnie propagandowym. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 30 lat. Nawet jeśli liczba mieszkańców tego kraju się zmniejszy to prawdopodobnie nie będzie to miało negatywnego wpływu na poziom życia. Znacznie groźniejszym zjawiskiem jest Jako poważny portal powinni Państwo przestać umieszczać sensacyjne informacje o charakterze wybitnie propagandowym. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 30 lat. Nawet jeśli liczba mieszkańców tego kraju się zmniejszy to prawdopodobnie nie będzie to miało negatywnego wpływu na poziom życia. Znacznie groźniejszym zjawiskiem jest wzrost liczby mieszkańców.
1984
Poważnie, nie będzie miało? A kto utrzyma armię emerytów? Naprawdę sądzisz, że obecni "single" do końca życia będą w pełni sprawni? A może wierzysz w imigrantów podcierających polskie d...? A może roboty do tej czynności skonstruują - nawet jeśli powstaje pytanie czym je zasilić.
pawel11a
To jednoznaczny znak, że należy inwestować w betonowe złoto...
ququ
ogólna liczba rdzennych Polaków, a liczba wszystkich mieszkańców i liczba gospodarstw domowych (np. tych pojedynczych, które mocno rosną!) to dwie różne sprawy.
to_i_owo
EUropa robi się coraz trudniejsza do życia
Nie chcę mieszkać w kalifacie targanym walkami gangów i z cenami x3 vs reszta świata z powodu polityki klimatycznej, do tego jako biały hetero będący obywatelem 2 kategorii

Ja na stare lata myślę o Azji południowo wschodniej
fuckruskimir
Australia ma na 10 milionów mieszkańców mniej niż Polska a jest terytorialnie 25 razy większa od naszego kraju i nikt jakoś nie panikuje.
daniel_1
Antarktyda jest około 43 razy większa od Polski,a przebywa tam kilka tysięcy ludzi.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki