REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OGRZEWANIETyle polskich gospodarstw domowych pali śmieciami

2024-01-20 11:00
publikacja
2024-01-20 11:00

Pół miliona gospodarstw domowych pali śmieciami - wynika z opublikowanego w czwartek badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Jednocześnie, pomimo kryzysu energetycznego, w ciągu pięciu lat liczba gospodarstw ogrzewających domy paliwami złej jakości spadła o 14 proc.

Tyle polskich gospodarstw domowych pali śmieciami
Tyle polskich gospodarstw domowych pali śmieciami
fot. Robert Wozniak /

Z przedstawionych wyników badania wynika, że pół miliona gospodarstw (ok. 4 proc.) pali w domowych piecach śmieciami. PIE zwrócił uwagę, że wskaźnik ten jest prawie dwa razy wyższy w domach jednorodzinnych i wynosi 7 proc.

W ankiecie 25 proc. gospodarstw domowych przyznało, że w ostatnich 12 miesiącach czasami korzystało z paliw złej jakości, takich jak miał węglowy, drewno czy biomasa. Dla porównania - do korzystania z tych paliw w pięciu poprzednich latach przyznało się 29 proc. badanych.

PIE

Z przeprowadzonej przez PIE analizy wynika, że odpadami paliły najczęściej gospodarstwa domowe położone na wsi lub mieście poniżej 20 tys. osób (71 proc.); ponad połowę z nich (52 proc.) stanowiły rodziny liczące cztery i więcej osób.

Zaznaczono, że 94 proc. badanych gospodarstw domowych deklarujących palenie śmieciami nie ma dostępu do ciepłej wody z sieci, 91 proc. – do centralnego ogrzewania, a 64 proc. – do sieci gazowej. Dodano, że 46 proc. palących śmieciami mieszkało w domu, który nie był poprawnie ocieplony, a 54 proc. korzystało z uzupełniających źródeł ogrzewania. W całej populacji dostęp do ciepłej wody z sieci redukował używanie paliwa gorszej jakości 13-krotnie, dostęp do centralnego ogrzewania – 11-krotnie, a podłączenie do sieci gazowej – blisko 3-krotnie.

Analitycy PIE zawrócili uwagę, że pomimo kryzysu energetycznego w ciągu pięciu lat o 14 proc. spadła liczba gospodarstw deklarujących ogrzewanie domów paliwami złej jakości. Odejście od pyłu i miału węglowego zadeklarowało 5 proc. badanych, 4 proc. wskazało, że nie pali już drewnem i biomasą, a 2 proc. zrezygnowało z palenia śmieci.

"Chociaż kryzys energetyczny mógł zachęcać do palenia szkodliwymi, ale tanimi paliwami, na każde polskie gospodarstwo domowe, które zaczęło czasami palić paliwami gorszej jakości przypadają 4 gospodarstwa, które przestały z takich paliw korzystać" - podsumowano.

Badanie przeprowadzono na próbie 1000 polskich gospodarstw domowych.(PAP)

autorka: Ewa Wesołowska

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (24)

dodaj komentarz
mesten
Pisflacja sprowadziła biednych ludzi do parteru.
gruking
Ilosc podatków, oplat nalozonych na węgiel i gaz powoduje że, ludzie wybierają tańsze metody pozyskiwania ciepła. W efekcie eko religia tworzy jeszcze większy problem. Za pól roku jak skoncza sie doplaty będzie płacz. Radzę zbierac śmieci juz na przyszłą zime.
carlito1
Bo ludzie nie segregują odpadów !!! na to co się pali w dzień i na te co się pali w nocy..

roland_w
A za kilka lat władza Tuska będzie aresztować ludzi za ogrzewanie gazem czy węglem.
zgadujzgadula
muj somsiat poli bo jezd zieloni dim z jegu kumina. Ni mozna pujzc no spocer .
adam.1983
"12 miesiącach czasami korzystało z paliw złej jakości, takich jak miał węglowy, drewno czy biomasa."

Od kiedy drewno jest paliwem złej jakości czy śmieciem?
zwyciestwo-doskonale
Niech mądrzy zastanowią się nad losem wszystkich nas.
Analiza sytuacji po chłopsku, czyli zdroworozsądkowo.
Niestety nasza sytuacja nie wygląda dobrze.
Przed nami jest nieskończoność, ale za nami też jest nieskończoność.
Już dawno wszystko powinno zostać rozstrzygnięte.
Już dawno wszyscy powinniśmy być w raju albo
Niech mądrzy zastanowią się nad losem wszystkich nas.
Analiza sytuacji po chłopsku, czyli zdroworozsądkowo.
Niestety nasza sytuacja nie wygląda dobrze.
Przed nami jest nieskończoność, ale za nami też jest nieskończoność.
Już dawno wszystko powinno zostać rozstrzygnięte.
Już dawno wszyscy powinniśmy być w raju albo już dawno wszyscy powinniśmy osiągnąć oświecenie.
Jest zupełnie inaczej. Jesteśmy w jakiejś genialnej, ale bardzo dziwnej rzeczywistości, w której wszyscy ze wszystkimi rywalizują o spokój i szczęście.
Rywalizacja odbywa się na wszystkich poziomach, na poziomie jednostek, grup interesów, całych narodów i grup narodów.
Dochodzi do konfliktów, a nawet brutalnych wojen o ziemię, surowce, rynki zbytu, o to kto kogo wykorzysta, a kto będzie wykorzystany.
Dzięki tej nieustannej rywalizacji nastąpił rozwój naszych mózgów i inteligencji.
Chyba osiągnęliśmy punkt, w którym jesteśmy w stanie zrozumieć naszą sytuację i sytuację całego życia na ziemii.
Tu dosłownie nikt nie wie na 100% o co w tym wszystkim chodzi.
Większość z nas skupia się na uzyskaniu dla siebie korzyści, aby być szczęśliwym i nie cierpieć, i tak toczy się życie.
Jednak każdy z nas zdaje sobie sprawę, że w końcu po prostu umrzemy.
W tym momencie włącza się niesamowity mechanizm obronny naszego organizmu, nad którym nie mamy żadnej kontroli, bardziej on przejmuje kontrolę nad nami, blokuje nas i nie potrafimy rozsądnie pomyśleć.
Odczuwamy strach, odczuwamy jakiś żal i smutek, i to one nad nami panują.
Weźmy na to poprawkę, miejmy tego świadomość i jednak spróbujmy rozsądnie pomyśleć.
Jeśli świadomość jest wieczna to co wtedy mysleć o naszych cielesnych powłokach?
Czyż nie jest to wtedy jakiś kosmiczny pasożyt, obcy, który wykorzystuje naszą świadomość do swojego przetrwania i reprodukcji? Może nawet to jest jakieś narzędzie Szatana, a może ostatecznie sam legendarny Szatan we własnej osobie, który odbiera nam wolność, spokój i szczęście, który odbiera nam legendarny raj.
Przykładowo, jak bykowi może podobać się krowa i odwrotnie? Nawet wzajemnie się ostro podniecają.
Czy to wyrafinowany żart Boga, czy wyrafinowane szyderstwo Szatana?
Nikt tego nie wie i nikt tutaj tego nie rozumie.
Każdy z nas rywalizuje z innymi o szczęście, a nie zauważamy, że naszym prawdziwym wrogiem i przeciwnikiem może być nasz własny cielesny organizm.
Możesz tutaj zdobyć władzę, złoto i pieniądze, ale to tylko będzie oznaczać, że zdobyłeś pewien stopień szczęścia i wolności kosztem pozostałych ludzi, ale pomimo tego i tak jesteś narażony na niebezpieczeństwa, nieszczęście, choroby i starzenie się.
Co możemy zrobić?
Możemy zrobić tylko to na co mamy wpływ.
Nie mamy wpływu na to co nas czeka po drugiej stronie, ale wiemy, że i tak musimy tam przejść.
Za to mamy wpływ na rzeczywistość na ziemii dzięki rozwojowi cywilizacji i nauki.
Tu pojawia się propozycja.
Kiedy rozwiniemy odpowiednią technologię moglibyśmy wszyscy solidarnie opuścić ziemię nie pozostawiając tutaj żadnego życia w postaci materialnej.
Po co ktokolwiek ma się tutaj zmagać z materią i doświadczać złych rzeczy?
Po co ktokolwiek ma się tutaj martwić o swój los albo smucić stratą najbliższych?
Po co ktokolwiek ma tutaj doświadczać bolesnej albo trudnej sytuacji? itd.
Będą wtedy dwie możliwości.
Albo przestaniemy istnieć, albo okaże się, że wyzwoliliśmy się z cielesnej pułapki.
To wszystko jest rozsądne, ale wiemy, że co innego rozsądne rozważania, a co innego rzeczywistość.
Następne pokolenia nie urodzą się na ziemi.
W efekcie już nikt nigdy nie doświadczy na ziemi nic złego.
Ziemska rzeczywistość jest genialna, ale jednocześnie niezwykle brutalna i bezlitosna.
Nie ma czego żałować.
Moglibyśmy chociaż spróbować wyzwolić się z cielesnej pułapki bo przecież nic nie mamy do stracenia.
Nie ma żadnej gwarancji sukcesu, ale też niczym byśmy nie ryzykowali bo i tak musimy wszyscy umrzeć.
W najgorszym razie przestaniemy istnieć nieco wcześniej niż naturalnie albo czeka nas reinkarnacja.
Jednak kiedy już nieistniejesz to wtedy nie ma znaczenia jak długo żyłeś.
Wtedy już nie masz żadnych problemów, nie boisz się śmierci ani umierania, ani nieistnienia, nie masz żalu, że już nieistniejesz, nie odczuwasz żadnych nieprzyjemności, nigdy nie doświadczysz żadnego bólu ani najmniejszego dyskomfortu. Nieistnieniem nigdy się nie znudzisz itd.
I nie mamy na to żadnego wpływu.
I tak jesteśmy na ziemi tylko chwilowo, a ziemia w przyszłości wpierw zostanie spalona przez słońce, a potem pogrąży się w mroku i zimnie kiedy słońce się wypali.
Wiemy, że umrzemy, ale możemy to zrobić na naszych warunkach.
Bez długiego umierania w bólu, np. na raka czy inne choroby.
Możemy zaufać naszym naukowcom, że wymyśliliby coś najbardziej idealnego.
To byłaby najlepsza śmierć z możliwych, a przecież wszyscy musimy umrzeć.
Nikt z nikim się nie rozstaje bo wszyscy odchodzimy razem i już o nikogo nie musimy się martwić bo nikogo tutaj nie zostawiamy.
Starym ludziom zostają przerwane dolegliwości starości, młodzi nie muszą doświadczać starości i chorób, a dzieci nie muszą przechodzić całej ziemskiej drogi i już nie muszą iść do szkoły.
Wygląda to brutalnie, ale tak właśnie działa nasz organizm, broni się i chce przetrwać za wszelką cenę.
Nie jesteśmy bez szans.
Świadomość to coś niepojętego.
Przykładowo tkz. oświeceni osiągają stan ponadczasowej doskonałości już tutaj na ziemi.
Nie jest ważne, że ten stan może być osiągnięty dzięki najsilniejszemu psychodelikowi DMT, który prawdopodobnie produkuje szyszynka, ważne, że nasza świadomość jest w stanie wytworzyć stan idealny i jednocześnie go doświadczać.
Z tego wynika, że w każdej świadomości istnieje potencjał idealnego stanu.
To nie wymysły i wyobrażenia tylko realny fakt, coś takego jest możliwe.
Nasza świadomość posiada potencjał legendarnego raju.
A nie wiemy jaki jest jej ostateczny potencjał tak jak nasi przodkowie nie znali smaku czekolady czy coca coli, a przecież potencjał tych doznań cały czas istniał w ich świadomości.
Nic nie mamy do stracenia, niczym nie ryzykujemy, możemy, a nawet powinniśmy zrobić to na co mamy wpływ i skorzystać z szansy na wyzwolenie z cielesnej pułapki.
Stracone lata na ziemi mogą okazać się zyskanymi w raju.
Potencjalnie wszyscy osiągamy prawdziwą wolność, bezpieczeństwo i szczęście, o które tutaj tak wszyscy walczymy i rywalizujemy.
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Wszyscy wygrywamy. Zwycięstwo Doskonałe.
oklahoma_kid
no spoko, ale mój sąsiad ma lepszy wózek, moja świadomość miałaby sie tym przez wieczność meczyć?
1984
"W ankiecie 25 proc. gospodarstw domowych przyznało, że w ostatnich 12 miesiącach czasami korzystało z paliw złej jakości, takich jak miał węglowy, drewno czy biomasa."

Ten cytat dyskwalifikuje to badanie. Drewno i biomasa (zalicza sie do niej m. innymi pellet - jedno z najczystszych paliw!) to nie są śmieci. Ba,
"W ankiecie 25 proc. gospodarstw domowych przyznało, że w ostatnich 12 miesiącach czasami korzystało z paliw złej jakości, takich jak miał węglowy, drewno czy biomasa."

Ten cytat dyskwalifikuje to badanie. Drewno i biomasa (zalicza sie do niej m. innymi pellet - jedno z najczystszych paliw!) to nie są śmieci. Ba, technika tak poszła do przodu, że kocioł zgazowujący na biomasę + bufor ciepła z grzałkami jest najbardziej perspektywiczną metodą ogrzewania domów. Raz, że wykorzystuje paliwo którego w Polsce pod dostatkiem, A dwa, że grzałki mogą zdejmować nadmiar mocy z systemu. A oni to nazywają "śmieciami"?

Powiązane: Ogrzewanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki