REKLAMA
PILNE

Twardzi żołnierze nie szukają pomocy? "Pójście do psychiatry to objaw dojrzałości"

2025-11-22 14:00
publikacja
2025-11-22 14:00

W wojsku nie ma dedykowanej opieki psychiatrycznej. Żołnierze korzystają z powszechnego systemu ochrony zdrowia, a pomoc psychologiczną postrzegają jako oznakę słabości. To mit, który niszczy od środka – ostrzegł dr Radosław Tworus, konsultant krajowy ds. obronności w dziedzinie psychiatrii.

Twardzi żołnierze nie szukają pomocy? "Pójście do psychiatry to objaw dojrzałości"
Twardzi żołnierze nie szukają pomocy? "Pójście do psychiatry to objaw dojrzałości"
fot. Klaudia Radecka / / FORUM

W wojsku brakuje kompleksowego systemu opieki psychiatrycznej i psychologicznej. Żołnierze korzystają z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, a nie z odrębnych struktur medycznych.

W Polsce nie ma dedykowanych struktur psychiatrycznych czy psychologicznych wyłącznie dla wojska. Żołnierze korzystają z systemu ubezpieczenia powszechnego, tak jak wszyscy obywatele – powiedział PAP dr Radosław Tworus, psychiatra i ekspert ds. zdrowia psychicznego w wojsku.

Choć w armii pracuje około 600 psychologów, to liczba ta – jak podkreślił ekspert – nie wystarcza, by zabezpieczyć potrzeby wszystkich żołnierzy. Brakuje też badań określających skalę problemów psychicznych wśród wojskowych. – Nie mamy żadnych systematycznych danych o kondycji psychicznej żołnierzy. To ogromna luka – zauważył dr Tworus.

Według niego wciąż pokutuje przekonanie, że żołnierz „ma być twardy” i nie prosić o pomoc. – To mit, który niszczy od środka. Armia to nie fabryka bezdusznych maszyn, tylko ludzie, którzy przeżywają strach, stratę, frustrację czy przeciążenie. Brak opieki sprawia, że wielu się wypala albo odreagowuje w sposób destrukcyjny – dodał.

Ekspert podkreślił, że medialny obraz „pijanego żołnierza” jest fałszywy. – W wojsku nie ma powszechnego alkoholizmu. Problemem nie jest alkohol, tylko brak badań nad zdrowiem psychicznym w armii. Alkohol to często objaw, nie przyczyna – wyjaśnił.

Dr Tworus zwrócił uwagę, że żołnierze rzadko korzystają z pomocy psychologa, bo obawiają się konsekwencji służbowych. – Żołnierz, który ma problemy emocjonalne, często ich nie ujawnia, bo boi się, że zostanie uznany za niezdolnego do służby. To powoduje, że wielu cierpi w milczeniu – podkreślił.

Obecnie badania psychiczne w wojsku mają charakter formalny. – Badania przy przyjęciu czy przed misją często sprowadzają się do podpisu na formularzu. Nie ma realnego dialogu ani pogłębionej diagnozy – zaznaczył psychiatra.

Według eksperta jednym z priorytetów powinno być systemowe badanie kondycji psychicznej armii i wdrażanie programów profilaktycznych oraz terapeutycznych. – Po pierwsze – trzeba zacząć od diagnozy. Po drugie – zmienić kulturę w wojsku. Pokazać, że proszenie o pomoc to nie słabość, tylko dojrzałość – zauważył dr Tworus.

Jak dodał, coraz więcej oficerów rozumie, że psychika jest częścią gotowości bojowej. – Jeśli żołnierz jest stabilny emocjonalnie, reaguje szybciej, lepiej współpracuje i popełnia mniej błędów. To nie jest „miękki temat”, to kwestia bezpieczeństwa narodowego – wskazał.

W ocenie psychiatry konieczne jest również stworzenie mechanizmów anonimowego wsparcia. – Żołnierz powinien mieć możliwość rozmowy ze specjalistą bez strachu, że wpłynie to na jego karierę. Potrzeba edukacji o uzależnieniach i zaburzeniach psychicznych oraz dostępu do terapeutów i seksuologów, żeby pomoc była kompleksowa – podsumował.

Mira Suchodolska (PAP)

mir/ jann/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nierzad
Najtwardsi sa zolnierze ukrainscy i izraelscy.Stary czy mlody,chory czy dziecko,jeniec czy lekarz,dziennikarz.Wszystkich po gardle rowno.

Powiązane: Wojsko Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki