Tusk: Stawię się przed komisją śledczą ws. Amber Gold

Były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w czwartek, że stawi się przed sejmową komisją śledczą ws. Amber Gold. Mam czyste sumienie; odnoszę wrażenie, że ktoś z bardzo złą wolą chce wmówić Polakom, że ta sprawa nie została wyjaśniona - dodał.

(fot. Petros Karadjias / Reuters)

"Śledzę to, co się dzieje w Polsce, także te sygnały dotyczące działań komisji ws. Amber Gold i słów pani Wassermann i innych członków PiS, którzy są w tej komisji. Co do tego, że to jest element presji i nagonki, nie mam żadnych wątpliwości, ale znam swoje obowiązki, jestem polskim obywatelem, więc stawię się przed komisją i będę wyjaśniał wszystko, co wyjaśnienia wymaga" - powiedział Tusk w wywiadzie dla TVN24.

Odniósł się do słów szefowej komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzaty Wassermann (PiS), która pytana w czwartek o możliwy termin przesłuchania Tuska powiedziała: "Być może rozmawiamy o kwestii co najmniej roku, bo nie ma sensu słuchać Donalda Tuska, dopóki nie przesłuchamy podległych mu ministrów".

"Mam absolutnie nie tylko czyste sumienie, ale odnoszę wrażenie, że ktoś z bardzo złą wolą chce wmówić Polakom, że ta sprawa nie została wyjaśniona" - mówił Tusk. Tymczasem - jak ocenił - rzadko która z tego typu spraw została wyjaśniona tak dokładnie.

Jego zdaniem komisja śledcza jest raczej po to, by "wzbogacić agresywną metodę walki z opozycją i nim jako symbolem minionego czasu".

Dopytywany, czy jeżeli do przesłuchania dojdzie pod koniec przyszłego roku, będzie w Polsce, czy przyjedzie z Brukseli, Tusk odpowiedział: "Tak czy inaczej zobaczycie mnie też w tej nowej roli".

Tusk był też pytany o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który na zaproszenie przez Tuska do debaty na początku października, odparł, że nie ma o czym rozmawiać, ponieważ Tusk nie jest partnerem politycznym. Propozycja debaty padła ze strony Tuska po tym, jak Kaczyński powiedział, że wyobraża sobie, iż polski rząd nie poprze go na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.

Tusk ocenił, że nie spodziewa się niczego dobrego po prezesie PiS. Jak przyznał, obawia się takich słów i traktowania polityki jako zemsty, narzędzia odwetu i realizowania personalnych ambicji nacechowanych złą wolą i agresją.

"To, że kiedy PiS obejmie władzę, Kaczyński rozpocznie polowanie na Tuska, wszyscy wiedzieli i chyba nikogo to nie zaskakuje. Ja będę z tym żył" - mówił b. premier. W jego ocenie przynosi to duże straty dla polskiego życia publicznego.

Chcę uniknąć decyzji szkodzących Polsce

"Będę robił wszystko, żeby uniknąć decyzji czy działań, które mogłyby zaszkodzić Polsce. W pełni podzielam krytycyzm i niepokój tych wszystkich w Polsce i poza Polską, jeśli chodzi o niektóre działania obecnej administracji. Uważam, że to nie jest uprzedzenie ze strony Komisji Europejskiej, są bardzo poważne powody, dla których Europa martwi się o to, co się dzieje z niektórymi prawami, w tym fundamentalnymi, w Polsce. To jest nie tylko Komisja Europejska, to jest także Komisja Wenecka" - powiedział Donald Tusk w wywiadzie dla TVN24.

"Będę działał w ten sposób, żeby wszyscy wyraźnie słyszeli, co się dzieje złego, jeżeli chodzi o działania polskiego rządu, ale nie zrobię niczego, co zaszkodziłoby Polsce, jako całości" - dodał.

Tusk był pytany czy będzie zabiegał, żeby wniosek o stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce nie wpłynął do Rady. "Użyję swoich kompetencji i władzy, nawet jeśli mam ograniczony zasięg, aby Polska jako kraj nie poniosła szwanku. Nikogo nie namawiałbym, aby taki wniosek wpłynął do Rady Europejskiej" - powiedział.

Jak uznał, sprawa TK powinna zakończyć się "pozytywnymi i cywilizowanymi decyzjami ze strony polskiego rządu".

W styczniu Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę w sprawie praworządności w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. W czerwcu wydała opinię krytyczną wobec polskich władz, a pod koniec lipca opublikowała rekomendacje, zalecając rządowi m.in. opublikowanie i zastosowanie się do wszystkich wyroków TK. Polski rząd odpowiedział 27 października na te zalecenia, oświadczając, że są one niezasadne i nie widzi prawnych możliwości ich wdrożenia.

Rekomendacje KE były drugim etapem procedury praworządności. Jeśli Komisja uzna, że odpowiedź polskiego rządu nie jest zadowalająca, mogłaby przejść do trzeciego etapu procedury, czyli uruchomienia artykułu 7 unijnego traktatu i wniosku do Rady UE o stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce. Wniosek taki może zgłosić także Parlament Europejski.

Artykuł 7 umożliwia w ostateczności nałożenie sankcji na kraj członkowski, w tym zawieszenie prawa głosu tego kraju. Wymaga to jednak jednomyślnego uznania przez przywódców państw unijnych (bez kraju, którego dotyczy problem), że zasady rządów prawa są naruszane.

Mój powrót do polskiej polityki? Do rozważenia

Tusk pytany, czy może wrócić do polskiej polityki, zaznaczył, że póki jest przewodniczącym Rady Europejskiej nie ma takiej możliwości.

"Rzeczą ważniejszą jest kondycja opozycji i propozycje opozycji, nie tylko jej liderów, nie tylko Grzegorza Schetyny czy Ryszarda Petru, ale tych formacji co są wokół, myślę też o ruchach społecznych. Od nich i ich kondycji będzie zależało, czy PiS będzie rządził w Polsce jedną kadencję, czy więcej" - podkreślił.

"Mój powrót do czynnej polityki, jeśli miałby się okazać pomocny, jest zawsze do rozważenia. Cieszę się, że są tacy jeszcze w Polsce, którzy uważają, że miałbym zdolność odwrócenia politycznego trendu, który dzisiaj w Polsce jest. Nie ma co przesadzać z rolą jednostki w historii, szczególnie historii najnowszej" - zaznaczył.

Tusk pytany, czy pozostanie i czy chce pozostać na drugą kadencję przewodniczącym Rady Europejskiej odpowiedział, że jego kadencja kończy się z majem przyszłego roku. "Jeszcze trochę czasu jest" - zauważył. "To będzie zależało bardzo precyzyjnie od wyniku konsultacji, które będzie przeprowadzała prezydencja maltańska z szefami państw i rządów" - dodał.

Jak zaznaczył jego praca jako przewodniczącego RE ma sens tylko wtedy, gdy będzie chciała tego przynajmniej bardzo wyraźna większość. "Jest za wcześnie, żeby powiedzieć, czy tak jest, czy nie, jeśli tak będzie, będę podejmował decyzję" - podkreślił.

Przewodniczący RE był również pytany o słowa szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, który ocenił, że Tusk nie powinien kandydować po raz kolejny na to stanowisko.

"Mówiąc wprost: sytuacja jest dość niezręczna, bo tak naprawdę pytaniem i czymś takim bardzo dwuznacznym jest fakt, że wielu polityków PiS-u nieustannie mówi, że woleliby kogoś innego niż Polaka na szefa RE" - odpowiedział Tusk. "Mi jest głupio powiem szczerze, tak po ludzku trochę, to komentować, ale tutaj wszyscy w Brukseli czasami pukają się w głowę i nie wierzą w to, co słyszą" - dodał.

Szef RE pytany o współpracę z polskim rządem podczas szczytów unijnych odparł, że jego obowiązkiem, z którego stara się wywiązywać, jest neutralność i "oczywista zawodowa życzliwość". "Ja z każdym muszę tutaj współpracować i niezależnie od tego, co sobie myślę o tym, co się dzieje dzisiaj w Polsce, to oczywiście nie mam żadnego problemu z tym, żeby współpracować także z polskim rządem" - powiedział.

"Czasami mam inne zdanie na temat tego, co leży w interesie Polski i wolałbym, żeby reputacja mojej ojczyzny była lepsza niż jest dzisiaj w Europie i na świecie, bo uważam, że wiele rzeczy zdarzyło się, które podważyły dobrą opinię o Polsce" - mówił Tusk.

W czwartek mijają dwa lata od objęcia przez Tuska funkcji szefa RE. (PAP)

mce/ mok/ jbr/ tgo/ mro/ par/ jbr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~TW-BALBINA

Może wracać lub nie, to jest całkowicie bez znaczenia.Ten ciemny lud już się zatroszczy aby wybrać "godnych"siebie przedstawicieli.Tak było jest i będzie niestety.

! Odpowiedz
0 9 ~aaaaaa

Przecież zostało dokładnie wyjaśnione, że ludzie stracili majątki życia. No to co tu jeszcze wyjaśniać?

! Odpowiedz
3 12 ~Ula

Ludzie potracili oszczędności życia w ambergoldzie a Tusk mówi, że "sprawa została wyjaśniona dokładniej niż wszelkie inne". HA HA HA. Ale tupeciarz......

! Odpowiedz
1 9 ~Jan

A sumienie mam czyste bo nie używane, zwykł mawiać Pan Dyzma. A swoja drogą nie ma się co tą sytuacją egzaltować. Przecież od 1989r. obowiązuje nie pisany punkt pierwszy konstytucji; Wy nie ruszacie naszych my nie ruszamy Waszych. A cały ten spektakl jest tylko po to żebyśmy myśleli że jest między nimi jakaś różnica. A jeśli jest to jaka? wie ktoś? Ja widzę tylko to że tamci z nas żyli a ci z nas żyją. I ci i tamci robili wszystko dla naszego dobra.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 ~Bogdan

I stało się takie coś...głosowałem na PO,a teraz sam głos Tuska przypomina mi wyzysk i zakłamanie jakie widziałem i odczułem.To kłamliwy człowiek,szkoda..

! Odpowiedz
1 3 ~Eskimos

Ja mam pytanie do wyborców PiS i PO, tak po równo:
Jak zamierzacie odpokutować?

! Odpowiedz
1 3 ~tak

Jako ex wyborca PiS i PO odpokutuję posuwając starą Eskimosa.

! Odpowiedz
3 1 ~Eskimos odpowiada ~tak

Hahahaha. Jestem wdowcem!
Zginęła w wypadku samochodowym, pierwszy raz się z tego śmieję!
Dzięki. You made my day.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty) odpowiada ~tak

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 8 ~FanDonka

Donek z nerwow pazurki juz pogryzl... resztki rudych wlosow wypadaja...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil