Czwartek przyniósł dalsze osłabienie tureckiej waluty, która wczesnym popołudniem straciła prawie 5%. „Turecka zaraza” powoli rozprzestrzenia się na inne waluty rynków wschodzących: tracą także indyjska rupia i południowoafrykański rand.


Dwie waluty idą łeb w łeb w wyścigu do dna. Są to turecka lira i argentyńskie peso. Ta druga od początku doku straciła wobec dolara prawie 42%, w środę zaliczając najsilniejszy dzienny spadek od 2015 roku. Z kolei turecka lira od początku roku osłabiła się o przeszło 43%. Dla porównania, polski złoty stracił w tym roku „tylko” 5,3%.
W czwartek o 11:00 kurs dolara w Turcji rósł o 2,8%, osiągając poziom 6,61 liry. Lira słabnie więc czwarty dzień z rzędu, ale kurs USD/TRY jeszcze nie pobił rekordu z połowy sierpnia, gdy za dolara płacono w porywach 7,11 liry.
[Aktualizacja 13:42] Po południu przecena liry była kontynuowana. W efekcie o 13:40 dolar drożał już o blisko 5%, osiągając cenę przeszło 6,76 liry.
O ile kryzys argentyński rozgrywany jest zgodnie z „podręcznikiem” (ostra podwyżka stóp procentowych, cięcia budżetowe i pożyczka od MFW), o tyle władze Turcji robią wszystko za wyjątkiem tego, czego od nich oczekuje rynek. Nie ma więc zdecydowanych podwyżek stóp procentowych w banku centralnym, wykluczone są rozmowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i eskalowany jest spór ze Stanami Zjednoczonymi.

„Chcą wywrzeć na nas presję używając gospodarki (...) Istnieją strukturalne problemy w tureckiej gospodarce, które trzeba rozwiązać. Wiemy o tym i pracujemy nad ich rozwiązaniem” – powiedział w środę prezydent Recep Tayyip Erdogan. Turecki „sułtan” dodał, że gospodarka jest wystarczająco silna, aby poradzić sobie z obecnym zamieszaniem wywołanym według niego przez „spekulantów”.
Tyle że inwestorzy są na ogół przeciwnego zdania i wycofują kapitał znad Bosforu. Rynek finansowy jest mocno zaniepokojony galopującą inflacją (sięgającą w lipcu 16%), brakiem adekwatnej reakcji banku centralnego oraz wysokim deficytem na rachunku bieżącym.
Niepokoić może też zjawisko rozprzestrzeniania się tureckiego kryzysu na inne waluty zaliczane do grona rynków wschodzących (ang. emerging markets). Południowoafrykański rand słabnie dziś o 1,75%. Rekordowo niskie są notowania indyjskiej rupii, która przed południem traciła do dolara pół procent. Jeden dolar kosztuje już przeszło 70 rupii, choć jeszcze na początku roku kurs USD/INR kształtował się na poziomie 64 rupii.
KK
























































