REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Turcja: Shipspotterzy obserwują ruchy rosyjskich okrętów na Bosforze

2015-10-04 16:54
publikacja
2015-10-04 16:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Nadchodzi Ropucha - brzmiał tweet wysłany przez Yoruka Isika do małej grupy stambulskich shipspotterów, czyli obserwatorów statków, ktorzy śledzą ruch przez cieśniny tureckie łączące Morze Czarne z morzami Marmara i Egejskim.

fot. Maciej Jeziorek / / FORUM

Kilka minut później w sobotę po południu na Twitterze pojawiło się więcej szczegółów i fotografia. Widniał na niej "Cezar Kunnikow", wielki desantowiec rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, typu Ropucha, przepływający właśnie pod oknami domu Isika, w stambulskiej dzielnicy Emirgan.

Na pokładzie "Kunnikowa", zbudowanego w latach 80. ubiegłego stulecia w Gdańsku, stał w towarzystwie marynarza wysoki mężczyzna w czarnej sutannie, prawdopodobnie oczekujący, że lada chwila zobaczy przed sobą legendarną bizantyjską bazylikę św. Zofii i Błękitny Meczet.

Trzy statki dziennie dla Baszara al-Asada

Prawosławny ksiądz bierze udział w operacji "syryjski ekspres", skomentował jego obecność autor zdjęcia. - Niech Bóg opiekuje się "Kunnikowem" w dalszej podróży. Isik, z zawodu konsultant międzynarodowy, zaczął obserwować statki przepływające przez Bosfor już jako dziecko. Od kilku lat robi to z grupą podobnych sobie entuzjastów. Specjalizują się głównie w okrętach wojennych przepływających przez sam środek byłej tureckiej stolicy. Ostatnio są to przeważnie okręty rosyjskiej marynarki wojennej, udające się z portów rosyjskich na Morzu Czarnym (z Noworosyjska i okupywanego przez Rosję ukraińskiego Sewastopola) do syryjskiego portu Tartus nad Morzem Śródziemnym, gdzie od lat znajduje się rosyjska baza morska.

Wakacje na giełdzie

Od kilku dni już oficjalnie jest wiadomo, że ładunek znajdujący się na tych okrętach jest przeznaczony dla nowo otwartego rosyjskiego lotniska wojskowego, położonego blisko Lataki. To stamtąd rosyjskie samoloty bombardują pozycje syryjskich rebeliantów, walczących przeciwko popieranemu przez Moskwę prezydentowi Syrii Baszarowi al-Asadowi.

Rząd rosyjski twierdzi, że jego bombowce atakują jedynie cele Państwa Islamskiego, jednak NATO uważa, że ofiarą nalotów padają też inne umiarkowane ugrupowania rebelianckie, a także ludność cywilna.

Trasę między Noworosyjskiem i Sewastopolem a Tartusem, znaną jako "syryjski ekspres", od 2013 r. pokonało prawie 150 rosyjskich okrętów wojennych. Tylko od początku tego roku - ponad 70.

"Początkowo rosyjski okręt można było zobaczyć w Stambule raz na tydzień, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy - prawie co dziennie, w ostatnich dniach - dwa, trzy razy dziennie - powiedział PAP Isik, zapisujący skrupulatnie nazwy wszystkich okrętów wojennych, które uda mu się zauważyć.

Rosjanie zaopatrują Syrię

Członkowie grupy, do której należy, starają się też wszystkie je sfotografować. Swoje zdjęcia zamieszczają na Twitterze, dołączając do nich często szczegółowe informacje. Piszą o tym, co widzą: radarach, działach pokładowych, ładunku, który często znajduje się nie tylko w pomieszczeniach pod pokładem, ale także pod plandekami lub siatkami maskującymi na pokładzie.

Isik i jego koledzy wyspecjalizowali się w rozpoznawaniu różnych typów rosyjskich ciężarówek wojskowych. Znają się na rodzajach prefabrykatów, których rosyjska armia używa do budowania małych domów. Wiedzą też dokładnie, które z rosyjskich okrętów wchodzą w skład Floty Czarnomorskiej, a które zostały ostatnio przez nią "wypożyczone" z Floty Bałtyckiej czy Północnej.

Wymieniają się też informacjami z innymi obserwatorami ruchów okrętów wojennych na całym świecie.

Dzięki temu Isik już zawczasu wiedział, że na Morze Czarne nadciąga niedawno zmodernizowany duży transportowiec "Jauza", który wypłynął z Siewieromorska, głównej bazy Floty Północnej, 10 września. Stambulczyk opowiada, że podróż z Morza Barentsa do Turcji zajęła "Jauzie" prawie trzy tygodnie. W tej chwili jest już w Noworosyjsku. Isik oczekuje, że lada moment znowu pojawi się pod jego oknami. Na sto procent z dużym ładunkiem przeznaczonym do rosyjskiej bazy lotniczej w Syrii.

Isik opisuje swoją pasję do shipspottingu jako "fascynującą obserwację rozwoju międzynarodowej sytuacji politycznej dokonującą się bezpośrednio na jego oczach". "Szczególnie ostatnio mam wrażenie, że to, o czym czytam w gazetach, dzieje się tuż pod moim oknem, na Bosforze - mówi. - Nigdy dotąd nie było tutaj tylu rosyjskich desantowców, fregat czy korwet. Czasem pojawia się nawet krążownik. W czwartek udało mi się sfotografować aż trzy okręty jednocześnie. W sumie w ciągu całego dnia przepłynęły cztery".

Przestarzała konwencja o Bosforze

Isik przyznaje jednak, że choć temat go fascynuje, to wzmożony ruch rosyjskiej marynarki wojennej na Bosforze w połączeniu z coraz bardziej napiętą atmosferą międzynarodową napawa go niepokojem.

"To jest moje miasto i przez jego środek przepływa codziennie uzbrojona po zęby rosyjska armada, udająca się na pomoc Asadowi. Pozycje Rosji i Turcji są pod tym względem diametralnie różne, ale rząd turecki nie może nic w tej sprawie zrobić, bo o tym, co się na Bosforze dzieje, decyduje przestarzała konwencja morska z 1936 r. Nie podoba mi się to ani pod względem ideologicznym, ani politycznym" tłumaczy Isik. Wskazuje na fakt, że 70 lat temu przez Bosfor przepływało dziennie 17 statków, a teraz prawie 200.

"Zresztą zapomnijmy na chwilę o wojnie w Syrii, pomyślmy tylko o ochronie środowiska. Przecież przez Stambuł bez żadnej kontroli codziennie przepływają tysiące statków rocznie, a my nie mamy żadnego pojęcia o tym, jaki jest ich poziom emisji gazów cieplarnianych. A jeśli nastąpi jakaś katastrofa, wyciek ropy, co wtedy? Kto zapłaci za skutki takiej tragedii? Ile lat potrwa czyszczenie cieśnin?" pyta Isik.

Dodaje, że uważa konwencję z Montreux za "dinozaura z przeszłości, którego trzeba jak najszybciej zreformować".

Według konwencji kontrolę nad Bosforem i Dardanelami sprawuje Turcja, jednak w czasach pokoju nie ma ona prawa ograniczać swobody przepływu ani statkom cywilnym innych państw, ani okrętom wojennym, w tym ostatnim przypadku pod warunkiem, że nie przekroczą one pewnego tonażu i uprzedzą Ankarę 15 dni wcześniej o swoich zamiarach. Dodatkowo okręty wojenne należące do państw, które nie leżą nad Morzem Czarnym, mogą przebywać na tym morzu tylko 21 dni.

W razie wybuchu wojny sytuacja jest podobna, pod warunkiem że Turcja zachowa neutralność. Tylko państwa, które znajdują się w stanie wojny nie mają prawa wpływać w cieśniny. Natomiast wtedy, gdy Turcja sama przystąpi do wojny, decyzja na ten temat należy już tylko do Ankary.

"Dlatego póki Turcja nie jest w stanie wojny, Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że są na Bosforze nietykalni - tłumaczy Isik. - Turcja ze względu na bezpieczeństwo lub warunki pogodowe ma prawo ruch przez cieśniny trochę ograniczyć, ale nawet wtedy okręty wojenne mają pierwszeństwo przed jednostkami handlowymi. Nie możemy nikogo zatrzymać. Możemy tylko patrzeć, jak sobie płyną.

Ze Stambułu Agnieszka Rakoczy (PAP)

ara/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~patriota
Dlaczego zamieszczanie informacje rusofobów, chcemy rzetelnej informacji.
~stoczniowiec
Ropucha - okret desantowy budowany w Stoczni Polnocnej w Gdansku - Stoczni juz nie ma, ale jest ch..j, jest d...pa i oczywiscie koopa kamieni :))
No i nie jest ten okret specjalnie wielki - w zabiera 4 czolgi i ze 100 ludzi
~ObcyDecydująceGacie
No to budujemy teorię przegranej Rosjan dalej. Po szumnych prezentacjach wartości narodowych (przegrywających z gospodarką, finansjerą i ordynarnym bandytyzmem), w imię swoich wpływów dali się wrobić w coś, co jest zaprzeczeniem tych wartości. Gratulacje, właśnie zaczęła się udana akcja medialna.
Ciekawi mnie tylko jedno - bo
No to budujemy teorię przegranej Rosjan dalej. Po szumnych prezentacjach wartości narodowych (przegrywających z gospodarką, finansjerą i ordynarnym bandytyzmem), w imię swoich wpływów dali się wrobić w coś, co jest zaprzeczeniem tych wartości. Gratulacje, właśnie zaczęła się udana akcja medialna.
Ciekawi mnie tylko jedno - bo tego nie wiem: czy te z pozoru dwie różne strony konfliktu wschód-zachód są nadal tylko teatrzykiem dla gawiedzi jak partie polityczne, z pozoru różne a jednak wszystkie po tej samej wódce i z tego samego koryta żyjące?
~anhalt2
Turcy myślą dobrze: to oni padną ofiarą, bo okupują Konstantynopol. Władimir nie chce być ruskim carem, i słusznie, ale może zechce zostać cesarzem Bizancjum.
~zax
"okupywanego przez Rosję ukraińskiego Sewastopola" -- napiszmy może całą prawdę: którego ludność stanowią Rosjanie przyłączeni do Ukrainy dekretem Chruszczowa w 1953, a w 2014 byli przerażeni banderowskim puczem w Kijowie oraz serią pogromów. Taka to "okupacja". Bredni o zarzutach NATO aż szkoda komentować. 5 "okupywanego przez Rosję ukraińskiego Sewastopola" -- napiszmy może całą prawdę: którego ludność stanowią Rosjanie przyłączeni do Ukrainy dekretem Chruszczowa w 1953, a w 2014 byli przerażeni banderowskim puczem w Kijowie oraz serią pogromów. Taka to "okupacja". Bredni o zarzutach NATO aż szkoda komentować. 5 lat wspierania przez was "umiarkowanej opozycji" i Syria w ruinie. i wy macie czelność krytykować Rosję?
~dax
Zapomniałeś dodać, że w 1997 był traktat budapesztański (gwarancja nienaruszalności Ukrainy w zamian za rezygnację z arsenału atomowego), a to było trochę później niż 1953. Między innymi Rosja to gwarantowała. I co? Ano to co z zestrzelonym samolotem nad Ukrainą. Oni maja to we krwi, że nie szanują norm i prawa międzynarodowego. Zapomniałeś dodać, że w 1997 był traktat budapesztański (gwarancja nienaruszalności Ukrainy w zamian za rezygnację z arsenału atomowego), a to było trochę później niż 1953. Między innymi Rosja to gwarantowała. I co? Ano to co z zestrzelonym samolotem nad Ukrainą. Oni maja to we krwi, że nie szanują norm i prawa międzynarodowego. Dlatego sankcje, sankcje i jeszcze raz sankcje.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kryzys-w-rosji-wroca-kartki-zywnosciowe--,11,0,1912843.html
~gosc odpowiada ~dax
potem byl ssamerykanski majdan,pchanie sie nato na wschod i traktatem mozna bylo sobie ...... podetrzec.proste petaku..
~niemiaszek
ISISy rzucają wiadra i uciekają w popłochu!!! No i kto nam tera taniej ropy nanosi?? Płacić bedzie trzeba drogo.
~Black24
Rosjanie walczą w Syrii za cały chrześcijański świat
~c2
Akcja jest coraz bliżej Har - Megiddo.

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki