Stabilny handel na GPW, podczas piątkowej sesji, w ostatnich godzinach obfitował w większą zmienność, związaną z rozliczeniem kontraktów. Tradycyjne trzy wiedźmy przeszły, a od poniedziałku główne indeksy będą notowane w nowym składzie.


WIG20 skończył sesję ze spadkiem o 1,22 proc. Szeroki WIG był niżej o 0,74 proc. i zatrzymał się na 63 658,84 pkt. mWIG40 wzrósł o 0,38 proc., a sWIG80 spadł o 0,21 proc. Obroty wyniosły 2,82 mld zł, z czego 2,33 mld przypadło na duże spółki.
W bilansie tygodnia WIG20 zyskał 3,23 proc. WIG był wyżej o 3,8 proc. Z kolei mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 6,48 proc. i 2,39 proc. To już drugi wzrostowy tydzień głównych indeksów z rzędu. Tym razem do średnie spółki zyskały najwięcej, po tym jak tydzień temu duże przewodziły wzrostom.
Sektorowo, w piątek najlepiej poradzili sobie przedstawiciele branży chemicznej (6,1 proc.) oraz spożywczej (6,52 proc.). W sumie 9 indeksów sektorowych było na koniec piątkowej sesji wyżej. Wśród 5 spadających najmocniej zniżkowały górnictwo (-3,13 proc.), banki (-2,06 proc.) oraz paliwa (-2,28 proc.)
Za nami rozliczenie marcowej serii kontraktów. Z tego powodu obroty były dziś większe i zwłaszcza w ostatniej części handlu dało się zaobserwować większą zmienność i walkę o ostateczny poziom rozliczeń. Od poniedziałku nastąpią zmiany komponentów głównych koszyków indeksowych. mBank i Pepco zastąpią Mercator i Tauron w indeksie największych spółek. Pojawi się też nowy indeksy WIG-Gry, a dotychczasowy WIG-Games zmieni nazwę.

Europejskie indeksy, po mocniejszych spadkach w ciągu dnia, sięgających 1,5-2 proc. w drugiej części handlu kasowego odrabiały część strat i były notowane nieco poniżej punktu odniesienia. Handel na GPW przez większość dnia przebiegał stabilnie, a rynek wybiórczo reagował bardziej na krajowe doniesienia niż ogólnoeuropejski sentyment.
Ponad tym, toczyła się rozmowa telefoniczna prezydentów USA i Chin, z której, póki co strona chińska opublikowała krótki komunikat. Z kolei rano z prezydentem Putinem rozmawiał kanclerz Scholz i wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni. Mimo że do wojny rynki wydają się być już przyzwyczajone, to jednak w krótkim terminie od informacji ze wschodu zależeć będzie sentyment do handlu na rynkach akcji. Dopiero w dalszym horyzoncie są sprawy gospodarki, która pod presją inflacji najmocniej będzie decydować o kierunku trendu w perspektywie najbliższych lat.
Na odcinku makroekonomicznym były publikacje GUS dotyczące produkcji przemysłowej czy wynagrodzeń, które okazały się bardzo dobre, ale jakby niezauważone przez rynek. Sprawami krajowym zajął się premier, który ogłosił program tzw. tarczy antyputinowskiej, która tak naprawdę jest kolejnym narzędziem rządu w walce z inflacją tu i teraz.
Jeszcze w dotychczasowym składzie, w WIG20 na koniec tygodnia wzrosty zaliczyły zaledwie 4 spółki. Nad kreską po fixingu były notowania LPP (3,45 proc.), Lotosu (0,64 proc.), Tauronu (0,62 proc.) i wczorajszego outsajdera PZU (0,29 proc.)
W spadkach przewodziło spółki górnicze. Zwłaszcza JSW (-3,43 proc.) miało z czego oddawać po dwucyfrowym wzroście dnia poprzedniego, w którym opublikowało rekordowe historyczne wyniki. Oprócz braku dywidendy, spółka poinformowała również o realizacji zgodnie z założeniami planu produkcyjnego na 2022 r. Analitycy UBS przewidują utrzymanie się wysokich cen węgla powyżej 300 dolarów za tonę w perspektywie roku lub dwóch lat – przekazał PAP.
Utrzymujące się wysokie ceny miedzi i ich dalsze wzrosty po zapowiedziach chińskich władz wsparcia gospodarki nie były dziś szczególnie istotne w rozdaniu dla KHGM-u, którego kurs spadł o 3 proc.
Słabszą sesję na koniec tygodnia zanotowały również największe banki. Kurs PKO BP zniżkował o 1,66 proc., Pekao stracił 1,28 proc., a Santandera był niżej o 0,63 proc.
Obok JSW podium liderów spadków uzupełniły Mercator (-3,33 proc.) i CCC (-3,23 proc.), a tuż za nimi był kurs PGNiG (-3,18 proc.)
W drugiej linii największe wzrosty zanotował kurs Grupy Azoty (11,21 proc.), po pomysłach rządu nt. dopłat rolnikom do upraw, by zrekompensować wysokie ceny nawozów. Kurs jest na ponad dwuletnich szczytach.
Szóstą, wzrostową sesję z rzędu ma za sobą Kernel (10,97 proc.). Więcej wzrosły też Asseco SEE (8,97 proc.) i Kęty (7,57 proc.).
Najgorzej radzili sobie bankowi przedstawiciele koszyka, w tym awansujący do WIG20 mBank (-7,57 proc.) i inne jak ING (-4 proc.) czy Millenium (-3,96 proc.). Po silnych wzrostach z ostatnich sesji przyszła pora na korektę Asbisu (-4,29 proc.).
Dobrze radziły sobie spółki z branży deweloperskiej, które opublikowały wyniki. Marvipol po rekordowych danych finansowych wzrósł o 8,96 proc. W dodatku zarząd zarekomendował 1,14 zł dywidendy na akcję, czyli blisko 15 proc. w stosunku do ceny z piątkowego zamknięcia. Bardzo dobre wyniki, lepsze o kilkadziesiąt procent od konsensusu, pokazał też Atal (4,37 proc.).
Na bazie zapowiedzi rządu dokapitalizowania 3 mld zł spółki Gaz-System, o 27,16 proc. zdrożały akcje Tesgasu, zajmującego się wykonawstwem i projektowaniem wszelkich obiektów gazowych. Sama spółka nie podała nowych informacji w systemie ESPI.
MKu
























































