W przededniu inwazji na Ukrainę polski przemysł pozostawał w świetnej kondycji. Ekonomiści zwracają uwagę, że w efekcie rosyjskiej agresji taka sytuacja się nie utrzyma.


Wartość produkcji sprzedanej przemysłu była w lutym o 17,6% wyższa niż rok wcześniej - podał Główny Urząd Statystyczny. Dynamika okazała się nieco niższa niż w styczniu (19,2%), ale wyższa od oczekiwań analityków - konsensus rynkowy zakładał wzrost o 16,6%.
"We wszystkich głównych grupowaniach przemysłowych w lutym br. odnotowano wzrost produkcji w skali roku. Najbardziej zwiększyła się produkcja dóbr związanych z energią – o 32,7%. W mniejszym stopniu zwiększyła się produkcja dóbr zaopatrzeniowych – o 19,0%, dóbr inwestycyjnych – o 13,8%, dóbr konsumpcyjnych trwałych – o 11,6% oraz dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 9,9%" - informuje GUS.
"Według wstępnych danych w lutym br., w stosunku do lutego ub. roku, wzrost produkcji sprzedanej (w cenach stałych) odnotowano w 29 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 60,0%, w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 34,3%, w produkcji metali – o 33,5%, komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 32,9%, wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – o 27,3%, chemikaliów i wyrobów chemicznych – o 26,4%, koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 24,6%, wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny – o 24,2%, wyrobów z metali – o 21,6%. Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z lutym ub. roku, wystąpił w 5 działach, w tym w produkcji urządzeń elektrycznych – o 4,0%" - dodaje.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, produkcja przemysłowa wzrosła w lutym o 17,6% wobec analogicznego okresu 2021 r. i o 2,1% wobec stycznia bieżącego roku.

"Poziom produkcji szybuje daleko ponad wieloletnim trendem - to jednak się nie utrzyma. W najbliższych miesiącach branża będzie odczuwać bezpośrednie i pośrednie konsekwencje wojny rosyjsko-ukraińskiej" - komentują analitycy Banku Pekao na Twitterze.
Kolejny miesiąc, kolejne pozytywne zaskoczenie w danych z polskiego przemysłu. Poziom produkcji szybuje daleko ponad wieloletnim trendem - to jednak się nie utrzyma. W najbliższych miesiącach branża będzie odczuwać bezpośrednie i pośrednie konsekwencje wojny rosyjsko-ukraińskiej. pic.twitter.com/ydmaxXYleg
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) March 18, 2022
"Gospodarka była rozgrzana przed wojną, poprawa w łańcuchach dostaw dała odbicie przemysłu w Europie, popyt krajowy także był mocny pomimo inflacji. Wojna osłabi eksport na Zachód i Wschód, popyt krajowy zostanie mocny" - przewidują eksperci z ING Banku Śląskiego.
"W kolejnych miesiącach czeka nas jednak spowolnienie – będzie to efekt wojny w Ukrainie oraz podwyżek stóp procentowych" - oceniają ekonomiści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. "Wojna zmniejszy produkcję samochodów. Ukraina wstrzymała eksport części do fabryk w UE. Z kolei Rosja jest kluczowym eksporterem niklu oraz palladu – używanych do produkcji katalizatorów i baterii litowo-jonowych. Zagraża to produkcji w polskich fabrykach" - dodają. "Rosyjska agresja: zagraża motoryzacji, wymusi reorganizację niektórych przedsiębiorstw (część pracowników wróciła do Ukrainy) oraz oznacza wyzwania dla sektora spożywczego" - uzupełnia Jakub Rybacki z PIE.
"Implikacje wojny mogą dużo zmienić, ale od stagflacji/recesji jesteśmy bardzo daleko" - uspokaja główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak.
MKa































































