REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzy prawa skutecznego działania. Kształtuj przyszłość swoją i swojej firmy

2011-01-06 07:00
publikacja
2011-01-06 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Dwie godziny jazdy na północny zachód od Johannesburga, niedaleko Platynowej Autostrady, znajduje się opuszczone stanowisko archeologiczne oznaczone tabliczką, na której widnieje napis: „Kolebka ludzkości”. W pobliżu zlokalizowane są kopalnie platyny prowadzone przez firmę Lonmin Plc., trzeciego pod względem wielkości producenta tego cennego metalu na świecie.

Spotkać tam można ludzi, którzy walczyli (i nadal walczą) o urzeczywistnienie wizji nowej Republiki Południowej Afryki, sformułowanej przez Nelsona Mandelę. Dziesięć lat od obalenia apartheidu w tym przedziwnym miejscu odbyła się rozmowa, która doskonale obrazuje, jak wielka siła tkwi w pierwszym prawie skutecznego działania (…).


undefined
Antoinette Grib, biała obywatelka RPA, przedstawicielka kierownictwa firmy Lonmin, prowadziła właśnie rozmowę z grupą około stu osób, gdy jedna ze starszych przedstawicielek społeczności wstała i weszła jej w słowo, nalegając, by pani Grib pozwoliła jej zabrać głos. Kobietą tą była Selinah Makgale. Odezwała się tymi słowami: „Antoinette, mam z tobą problem”.

Grib zareagowała wielkim zdziwieniem. Odpowiedziała: „Ale ja cię nawet nie znam”.
Makgale kontynuowała: „Owszem, nie znam cię osobiście, ale jesteś białą obywatelką RPA, a ja mam problem z białymi obywatelkami RPA. Gdy miałam trzynaście lat, rodzice powiedzieli mi, że muszę zająć się domem białych Afrykanerów, właścicieli farmy, na której pracowaliśmy. Traktowano mnie jak niewolnicę, nie zarabiałam ani centa. Ten rok był dla mnie bardzo ciężki. Od tamtego czasu nienawidzę białych obywatelek RPA”.

Makgale przerwała na chwilę, ale potem ponownie podjęła wątek: „Przykro mi, ale chociaż w ogóle cię nie znam, od wielu dni tak tu sobie siedzę i nienawidzę ciebie i wszystkich innych białych kobiet z RPA, proszę, przyjmij moje przeprosiny — ty i inne białe kobiety Republiki Południowej Afryki tu zgromadzone. Przepraszam was wszystkie za to, że potraktowałam was jak grupę bezimiennych osób i że was nienawidziłam”.

Na niektórych twarzach malował się wyraz powagi, inny wyglądali tak, jak gdyby właśnie wracali wspomnieniami do przeszłości. Niektórzy kiwali głowami. Wszyscy byli wyraźnie poruszeni tym, że Makgale znalazła w sobie chęć i odwagę do tego, aby zamknąć pewien rozdział w historii swojego życia.

Kolejny krok wykonała dyrektorka, zwracając się do niej słowami: Selinah, zdaję sobie sprawę, że z powodu moich blond włosów i niebieskich oczu przypominam ci to, co przez tyle lat było dla ciebie źródłem wielkiego bólu. Proszę o przebaczenie za błędy, których dopuścili się przedstawiciele mojej grupy […].  Chciałabym ci zaproponować swoje wsparcie przy rozwiązywaniu tego problemu do końca. Jeżeli chcesz, pojadę z tobą odwiedzić tamtą kobietę, która tak źle cię traktowała. Zobaczymy, czy da się coś z tym zrobić. Możemy spróbować.

Obie kobiety zaczęły płakać: zarówno starsza, biedna i czarna, jak i młoda, bogata i biała. Makgale odpowiedziała: „Tak, chciałabym to zrobić. Dziękuję ci bardzo. Mam nadzieję, że nasza przyszłość może być lepsza niż przeszłość”. W grupie zapanował entuzjazm. Gdyby te dwie osoby na co dzień miały okazję ze sobą współpracować, jaki wpływ ta wymiana myśli mogłaby mieć na skuteczność ich działań? A gdyby takie rozmowy należały do zwyczaju i regularnie odbywały się w firmach, rodzinach i w życiu w ogóle?

Ponieważ tego typu interakcje nie należą do rzadkości w realiach firmy Lonmin, relacje w obrębie społeczności są niezwykle pozytywne. W przeciwieństwie do większości organizacji na świecie w firmie Lonmin tego typu rozmów nie traktuje się jako plotki czy elementu zakłócającego normalne funkcjonowanie. Ludzie bardziej koncentrują się na swoich działaniach, chętniej współpracują i rzadziej odrywają się od pracy.



Niezrealizowane noworoczne postanowienie


Dobrze byłoby, żebyś zidentyfikował konkretny obszar swojego życia zawodowego lub prywatnego, w którym przydałaby się przełomowa zmiana w zakresie skuteczności działania. W pierwszej chwili może się wydawać, że w danej sferze nie występują problemy ze skutecznością — choć pojawiają się tam różne inne problemy: na przykład narzekania na kulturę organizacji, trudności z realizacją pewnych nowych inicjatyw lub po prostu konflikty interpersonalne na płaszczyźnie zawodowej lub osobistej.

Czasami może chodzić o rzecz tak banalną, jak niezrealizowane zobowiązanie — na przykład noworoczne postanowienie, które podejmujemy wielokrotnie i zawsze bezskutecznie. Gdyby jednak zadać sobie pytanie: „Dlaczego zależy mi na tym, że rozwiązać ten problem?”, dojdziemy do wniosku, że zagadnienie to staje się barierą na drodze do osiągania oczekiwanych wyników i realizacji przyjętych zamierzeń — a to przecież nic innego jak skuteczne działanie. Im większe znaczenie ma wybrane zagadnienie, tym bardziej istotne wnioski uda się wyciągnąć z tego rozdziału.
Skuteczność w działaniu zależy od odbioru sytuacji.

Pierwsze prawo skutecznego działania udziela odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego ludzie robią to, co robią?”. Chociaż na ten temat napisano ogromną liczbę książek, sformułowano wiele różnych teorii i opracowano liczne modele, większość autorów skupia się na tłumaczeniu samego zjawiska, rzadko spotykamy się natomiast z bezpośrednimi wskazówkami dotyczącymi możliwości zmiany skuteczności swoich działań. 

Pierwsze prawo skutecznego działania stanowi punkt wyjścia, do którego będziemy się odwoływać na dalszym etapie naszych rozważań. Zastanówmy się nad tym, że kiedy my coś robimy, sens tego czegoś nigdy nie budzi naszych wątpliwości. Kiedy natomiast inni coś robią, często się zastanawiamy: „Dlaczego oni to robią? Przecież to nie ma żadnego sensu!”. Gdybyśmy jednak przenieśli się do świata drugiego człowieka i popatrzyli na sytuację jego oczami, doszlibyśmy do wniosku, że jego działaniawydają mu się zupełnie słusznym podejściem do sprawy w tego rodzaju okolicznościach. Ludzie na ogół zakładają, że inni odbierają rzeczywistość dokładnie tak samo jak oni. Tymczasem różni ludzie mogą różnie odbierać poszczególne okoliczności. Brak świadomości tego faktu powoduje, że możemy czasem oceniać postępowanie innych ludzi jako nieracjonalne.

Jak zatem należy rozumieć określenie odbiór? Otóż chodzi tu o coś więcej niż tylko o postrzeganie rzeczywistości i subiektywne wrażenia. Chodzi raczej o obraz rzeczywistości, który kształtuje się pod wpływem percepcji danej sytuacji. W zasadzie samą percepcję należałoby uznać za jeden z elementów odbioru świata. „Odbiór sytuacji” to zatem nasze wyobrażenie na temat przeszłości (dlaczego sprawy mają się tak, a nie inaczej) oraz przyszłości (dokąd to wszystko zmierza).


Oddziaływanie na swoją skuteczność


Pierwsze prawo skutecznego działania stwarza możliwość oddziaływania na swoją skuteczność, ponieważ bezpośrednio wiąże się z pozostałymi dwoma zasadami. Nie chcielibyśmy zbyt daleko wybiegać w przyszłość, ale w kolejnych dwóch rozdziałach będziemy wyjaśniać, że „odbiór sytuacji” oraz powiązana z nią skuteczność działania mogą ulec zmianie w wyniku zastosowania określonych narzędzi językowych.

Ponieważ różni ludzie (nawet dobrze poinformowani i inteligentni) mogą w różny sposób odbierać tę samą sytuację, zarysowuje się wyraźna różnica między obiektywną rzeczywistością danej sprawy a odbiorem tej rzeczywistości. Pragniemy jeszcze raz podkreślić, że nie oznacza to, że „rzeczywisty świat” nie istnieje. Chcemy jedynie zwrócić uwagę, że nasze działania zależą od tego, w jaki sposób odbieramy rzeczywistość tego świata, a nie od tego, jak ona faktycznie wygląda.

Jeżeli ludzie wychodzą z założenia, że inni kierują się w swoim postępowaniu dokładnie tymi samymi faktami, możemy mówić o zaistnieniu iluzji rzeczywistości. Aby przekonać się, na czym to zjawisko polega, spróbuj pomyśleć o kimś, o kim w danym momencie nie masz najlepszego zdania — może to być oczywiście również ktoś, do kogo żywisz niechęć już od wielu lat. Zastanów się nad tym, jakimi słowami mógłbyś tę osobę opisać.

Zastanów się nad tym, jak ta osoba opisałaby Ciebie — a gdyby użyć terminologii, którą wcześniej wprowadziliśmy: jak Cię odbiera. Być może skłonna byłaby twierdzić, że jesteś „uprzedzony”, „rozgniewany” i „pełen żalu”. Gdyby się nad tym zastanowić, dojdziemy do wniosku, że często brakuje nam rozeznania co do tego, jak postrzegają nas inni.

Nie chcemy sugerować, że którakolwiek ze stron ma rację ani że którakolwiek ze stron się myli. Pragniemy jedynie zwrócić uwagę na to, jakie skutki wywiera iluzja rzeczywistości. Nikt z nas nie widzi rzeczy takimi, jakie one są. Widzimy rzeczy takimi, jakimi je odbieramy.
Zanim doszło do opisanej powyżej rozmowy między dwoma mieszkankami Republiki Południowej Afryki, Selinah Makgale odbierała Antoinette Grib jako osobę niegodną zaufania, której postać budzi gniew i rozgoryczenie.

Zastanów się zatem, co stanowi dla Ciebie problem — co jest w Twoim życiu nie tak. Spróbuj przeanalizować w tym kontekście różne sytuacje z życia zawodowego i domowego. Na uwagę zasługują wcześniej napotkane problemy ze skutecznym działaniem. Sam fakt uświadomienia sobie, że nie postrzegamy ich takimi, jakimi rzeczywiście są, stanowi ogromny krok na drodze do ich rozwiązania.

Pierwsze prawo skutecznego działania skupia się zatem na dwóch elementach: na skutecznym działaniu oraz na odbiorze sytuacji. Wskazuje, że są one ze sobą nierozerwalnie związane — zawsze i bez żadnych wyjątków.

Artykuł stanowi fragment książki Trzy prawa skutecznego działania. Kształtuj przyszłość swoją i swojej firmy  autorstwa Steve’a Zaffrona i Dave’a Logana (Onepress 2011)

/Onepress

 
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki