Jeszcze kilka miesięcy informacja o trzecim z rzędu dniu wzrostów na Wall Street nie byłaby żadną sensacją. Ale taka „trzydniówka” w wykonaniu S&P500 przydarzyła się po raz pierwszy od listopada.


Z początku wtorkowego handlu rynek skłaniał się ku realizacji zysków. Ale modna w grudniu taktyka „sprzedawania górek” tym razem się nie sprawdziła. Poziomy z poniedziałkowego zamknięcia tym razem zadziałały jak wsparcia. Dzięki temu S&P500 zakończył dzień zwyżką o blisko 1%. Wzrosty w granicach 1,1% odnotowały także Dow Jones i Nasdaq.
Po grudniowej masakrze giełdowych byków mamy więc postępujące odreagowanie. W ciągu 9 poświątecznych sesji S&P500 tylko dwa razy zakończył dzień pod kreską , łącznie rosnąc już o 9,5%. Rzecz jasna do odrobienia jesiennych strat jeszcze daleka droga. Pomiędzy październikowym szczytem wszech czasów a Wigilią S&P500 zaliczył spadek o przeszło 20%.
We wtorek paliwem do wzrostów pozostawały nadzieje związane z negocjacjami handlowymi między Chinami a USA. W poprzednich dniach z obu stron Pacyfiku napłynęły deklaracje dobrej woli przed rozpoczęciem obrad na szczeblu wiceministrów. Na razie konkretów brak. Czas pokaże, czy Pekin i Waszyngton gotowe są do porozumienia, czy to tylko czysta kurtuazja.
Rynek akcji nie zwrócił uwagi na raporty makroekonomiczne. Zignorowane zostały zarówno fatalne, wręcz recesyjne dane z niemieckiego przemysłu, jak również statystyki o zadłużeni amerykańskiego konsumenta. Ten ostatni na koniec listopada był winny bankom rekordowe 3,98 bln dolarów. I to tylko dług konsumpcyjny: z tytułu kredytu odnawialnego, kart kredytowych, pożyczek samochodowych i kredytów studenckich. Przy czym publikacja listopadowego. bilansu handlowego USA, która miała nastąpić we wtorek, została przełożona ze względu na częściowe zawieszenie funkcjonowania rządu federalnego.

Wzrosty indeksów były napędzane mocną postawą technologicznych gigantów. Akcje Amazona podrożały o 1,66%, co umocniło spółkę na pierwszym miejscu najcenniejszych giełdowych firm świata. Po drastycznych grudniowych spadkach o blisko 2% w górę poszły notowania Apple’a – aktualnie numery trzy na liście spółek o najwyższej kapitalizacji.
KK





























































