REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzech chętnych na Wirtualną Polskę, upływający czas działa na niekorzyść portalu

2004-06-26 10:47
publikacja
2004-06-26 10:47
Dodaj Bankier.pl w Google
Syndyk masy upadłościowej Wirtualnej Polski otrzymał już trzy oferty zakupu ogólnopolskiego portalu. Podmioty zainteresowane przejęciem portalu są w każdym przypadku powiązane z byłymi bądź obecnymi przedstawicielami portalu. Jednak mijający czas gra na niekorzyść spółki, która może utracić swoją rynkową pozycję.

Z doniesień prasowych wynika, że zarządzający obecnie majątkiem Wirtualnej Polski Wojciech Reguła otrzymał już trzy oferty na zakup spółki. Zainteresowani przejęciem spółki są mniejszościowi akcjonariusze portalu – Jacek Kawalec i Maciej Grabski. Ofertę przejęcia spółki złożyła także firma Portal Wykup Menedżerski założona przez Sokrates Inwestycje oraz wrocławski fundusz venture capital MCI. Właścicielem Sokrates Inwestycje jest Maciej Borzestowski, jeszcze niedawno prezes Wirtualnej Polski. Najnowszą ofertę zakupu portalu złożyła firma Wirtualna Polska Sp. z o.o. należąca do współzałożyciela i byłego prezesa WP Leszka Bogdanowicza. Oferty wszystkich chętnych na Wirtualną Polskę są do siebie podobne – przewidują spłatę w całości zobowiązań portalu.

Na razie nie jest jednak znana wysokość wierzytelności, jakie oferujący będą musieli zapłacić. Wprawdzie termin składania zgłoszeń wierzytelności minął już 11 czerwca, ale zgłoszenia te muszą zostać zweryfikowane. Wojciech Reguła zapowiedział niedawno, że projekt listy wierzytelności będzie gotowy najwcześniej pod koniec czerwca

Wartość zgłoszeń trudno w tej chwili oszacować, na pewno jednak będą one większe niż 35 mln zł. Jeśli uznane zostaną roszczenia Leszka Bogdanowicza z tytułu naruszenia praw autorskich, których wartość szacowana jest na 158 mln zł, suma ta wielokrotnie wzrośnie. Pytanie, czy po poznaniu pełnej sumy wierzytelności ktoś jeszcze będzie chciał kupić WP?

Wzrost kwoty wierzytelności nie jest jedynym zagrożeniem dla potencjalnych chętnych na kupno portalu. Zagrożeniem także jest upływający czas, wyjątkowo groźny dla internetowych portali. Formalności związane z tworzeniem listy wierzycieli przedłużają się i ich zakończenie jest możliwe dopiero na przełomie III i IV kwartału bieżącego roku. Powoduje to, że portal ma ograniczone możliwości realizowania swojej strategii, a sytuacja ciągłej niepewności negatywnie wpływa na jego działalność.

W obecnej chwili dla portalu istnieje kilka różnych zagrożeń wpływających na spadek jego wartości.
Po pierwsze konkurencja portalu zintensyfikowała swoje działania w celu przejęcia użytkowników Wirtualnej Polski. Onet, Interia czy Gazeta.pl przeprowadziłu lub przeprowadzają intensywne kampanie reklamowe mające przyciągnąć nowych użytkowników (w domyśle użytkowników odwiedzających obecnie Wirtualną Polskę) do odwiedzania swoich portali. Wprawdzie przedstawiciele tych portali oficjalnie zaprzeczają, jakoby ich kampanie reklamowe były powiązane z kłopotami konkurenta, ale nielogiczne byłoby nie wykorzystanie takiej sytuacji dla osiągnięcia przewagi konkurencyjnej. Taka sytuacja na pewno spowoduje odpływ użytkowników odwiedzających dotychczas Wirtualną Polskę.

Drugim zagrożeniem dla WP są odchodzący reklamodawcy, którzy nie chcą być kojarzeni z kłopotami upadającego portalu. Wprawdzie upadłość portalu wcale nie jest przesądzona, ale jego niepewna sytuacja nie pomaga w pozyskaniu nowych klientów. Kłopoty z pozyskiwaniem reklamodawców negatywnie wpłyną na przychody spółki, a więc i wartość portalu. Aby zachęcić potencjalnych klientów do reklamowania się na portalu konieczna może być obniżka cen reklam, co jednak nie zapewni przychodów na poziomie uzyskiwanym w czasach, kiedy spółka nie była zagrożona upadłością.

Trzecim zagrożeniem dla spółki jest możliwość odejścia z firmy jej najlepszych pracowników, którzy z obawy przed obecną niepewną sytuacją portalu mogą szukać pewniejszej pracy. W branży internetowej pracownicy portalu mają szczególną wartość dla spółki, ponieważ często to oni stanowią o wartości spółki. Straty spowodowane odejściem najlepszych pracowników są trudne do oszacowania, a ich wpływ może być widoczny w bardzo długim okresie czasu.

Czwartym zagrożeniem dla Wirtualnej Polski, chyba najgroźniejszym ze wszystkich, jest upływający czas, który powoduje, że wymienione wyżej trzy punkty mają coraz większy negatywny wpływ na działanie portalu. Z każdym dniem obniża się więc wartość portalu jako całości dla potencjalnych chętnych do przejęcia. Może się więc okazać, że oferty aktualne na obecną chwilę, zostaną jesienią zweryfikowane, a szanse na realizację zaplanowanej przez kupujących strategii będą znacznie mniejsze. O ile więc w tej chwili nie ma przesłanek aby sądzić, że Wirtualna Polska przestanie istnieć, to wraz z upływającym czasem takich przesłanek może się pokazywać coraz więcej.

Marcin Dziadkowiak
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki