Reakcja GPW na wynik wyborów prezydenckich w USA była tylko lekko pozytywna. Początkowy entuzjazm zastąpiły obawy związane z osłabieniem złotego i wyższymi rentownościami obligacji. Akcjom KGHM-u szkodziły zniżkujące notowania miedzi i srebra.


Bezapelacyjnym wydarzeniem dnia na rynkach finansowych było miażdżące zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Wybór Republikanina wywołał euforię na rynkach kryptowalutowych oraz zdecydowane umocnienie dolara w stosunku do euro. Jak również osłabienie złotego.
Powyborcza sesja na GPW rozpoczęła się od zdecydowanych wzrostów. Jednakże z każdą godziną handlu optymizm powoli przygasał. Co prawda inwestorzy wciąż pamiętają „hossę Trumpa” z lat 2016-2017, ale tym razem istnieją obawy, czy nie ograniczy się ona tylko do rynku amerykańskiego. Zwłaszcza Europa może ucierpieć na oczekiwanym nasileniu amerykańskiego protekcjonizmu jak również wymuszonych przez nową administrację USA zwiększonych wydatkach na zbrojenia.
Te obawy widać w zachowaniu głównych indeksów europejskich: DAX kończył środową sesję spadając o ponad 1%, mediolański FTSE MIB zniżkował o 1,6%, a madrycki IBEX35 szedł w dół o blisko 3%. Z kiepską postawą giełdowych indeksów Starego Kontynentu kontrastowała zieleń wzrostów na Wall Street, gdzie S&P500 rozpoczął sesję od zwyżki o 1,8% i nowego rekordu wszech czasów. Nasdaq zyskiwał ponad 2%.
Na tle mocnych spadków w Europie i entuzjazmu za Atlantykiem GPW wypadła dość blado. WIG20 zakończył dzień tuż ponad kreską, roztrwaniając początkowe wzrosty i finiszując z wynikiem 2 241,24 pkt. mWIG40 zyskał 0,69%, zaś sWIG80 urósł o skromne 0,19%. Jak na tak nadzwyczajny dzień nie nadzwyczajne były obroty, które na rynku głównym wyniosły 1,22 mld złotych.

Dodatkowym czynnikiem martwiącym inwestorów mógł być ostry wzrost rynkowych stóp procentowych. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA poszła w górę o blisko 20 pb., sięgając 4,46% - czyli najwyższego poziomu od lipca. Dochodowość analogicznych papierów emitowane przez rząd Polski podniosła się o 10 pb., do 5,81%.
W gronie polskich blue chipów brylowały walory JSW, które zyskały prawie 3%. O blisko 2% podrożały walory PKO BP, a kurs Pepco podniósł się o 2,4%. Czerwoną latarnią okazały się papiery Orange Polska, które przeceniono o 3,5%. O 2,8% spadły notowania KGHM-u, któremu ciążyła mocno taniejąca miedź (o prawie -4%) i jeszcze głębsza przecena srebra (-4,1%).
Bez większego rezonansu przeszła zgodna z powszechnymi oczekiwania decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rada utrzymała stopy procentowe bez zmian i podzieliła się z nami głównymi wnioskami z listopadowej projekcji inflacyjnej. Wynika z niej, że przyszłoroczna inflacja CPI będzie prawdopodobnie wyższa, niż oczekiwani w lipcu, a wzrost PKB będzie słabszy.
KK


























































