REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MEDIATrump nie ma ekspertów od Rosji. "Deweloper odpowiada za negocjacje z Moskwą"

2025-08-13 12:20
publikacja
2025-08-13 12:20
Dodaj Bankier.pl w Google

W czasie drugiej kadencji Donalda Trumpa na stanowisku prezydenta USA w jego otoczeniu nie ma ekspertów od Rosji czy Ukrainy - pisze w środę „Financial Times”. Przyczyną są redukcje etatów w administracji USA i to że Trump „ponad doświadczenie stawia lojalność”.

Trump nie ma ekspertów od Rosji. "Deweloper odpowiada za negocjacje z Moskwą"
Trump nie ma ekspertów od Rosji. "Deweloper odpowiada za negocjacje z Moskwą"
fot. Win McNamee / / FORUM

„FT” przypomina, że w 2018 roku spotkanie Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w Helsinkach na tyle zaniepokoiło ówczesne otoczenie prezydenta USA, że jedna z jego głównych doradczyń Fiona Hill „rozważała upozorowanie zasłabnięcia, by przerwać całe wydarzenie”.

Trump kwestionował wtedy ustalenia amerykańskiego wywiadu i „za dobrą monetę brał zapewnienia rosyjskiego przywódcy”, że ten nie ingerował w amerykański proces wyborczy.

„Gdy Trump spotka się w piątek z Putinem na Alasce, ekspertów od Rosji prawdopodobnie nie będzie w pokoju” - odnotowuje „FT”. Będzie tak m.in. dlatego, że w swojej drugiej kadencji Trump „ponad doświadczenie swoich doradców stawia lojalność”.

Jako przykład „FT” podaje głównego negocjatora Trumpa Steve’a Witkoffa, którego nazywa „nowicjuszem w dziedzinie polityki zagranicznej”. Gdy ten nowojorski deweloper odpowiada za negocjacje z Rosją, „doświadczeni urzędnicy zostali odsunięci na boczny tor, oczernieni i zmuszeni do rezygnacji z pracy”.

Według „FT”, „przed spotkaniem o wysokiej stawce z Putinem normalnie urzędnicy amerykańscy intensywnie pracowaliby, by upewnić się, że prezydent jest dobrze poinformowany i przygotowany na poruszenie każdego tematu, jaki może podnieść rosyjski przywódca”.

Wakacje na giełdzie

Główną rolę w tym procesie w przeszłości odgrywała w USA Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Rola tego organu za drugiej kadencji Trumpa „została drastycznie ograniczona”, a „dziesiątki ekspertów ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego w maju usunięto ze stanowisk” - odnotowuje „FT”.

Prócz tego w ramach szerszej redukcji liczby pracowników federalnych ponad 1300 urzędników zwolniono w ubiegłym miesiącu z Departamentu Stanu. Wśród nich znaleźli się analitycy zajmujący się Rosją i Ukrainą.

„FT” podaje szacunki, zgodnie z którymi od stycznia, czyli miesiąca zaprzysiężenia Trumpa, jedna czwarta dyplomatów „opuściło swoje miejsce pracy”. Wśród tych, którzy pozostali dominują osoby z niskim morale.

Brytyjski dziennik cytuje Erica Rubina, ambasadora USA w Bułgarii za pierwszej kadencji Trumpa, który zauważa, że „najważniejsze stanowiska w administracji dotyczące Rosji i Ukrainy pozostają nieobsadzone”, podając jako przykład brak zatwierdzenia ambasadorów USA w Moskwie i Kijowie.

Zdaniem Rubina „Trump nie ma ani jednej tworzącej politykę osoby, która znałaby się na Rosji czy Ukrainie”. (PAP)

mobr/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bha
Może Liczy dalej na swój wielki dar przekonywania???.
yaro800
Po co analitycy jak on przyjmuje tylko polecenia o Putina.
polonu
po co eksperci nie ma o czym dyskutować , to spotkanie to sprawy biznesowe .
samsza
Ha ha, a od 2014 r. ilu tam się zajmowało tematem i nic ?
Toż pan prezydent Biden powiedział Putinowi przed 24 lutego 2022 r., że małe świństewko to może zrobić, tylko dużego nie... Ilu tych ekspertów od Rosji wtedy było zatrudnionych. Po owocach poznamy, czy ci eksperci na coś się przydają, czy wystarczy sposób deweloperski.
:)

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki