Dlatego też instalacje, które mogą funkcjonować bez względu na przerób ropy, zostały lub zostaną przekazane do spółek grupy Lotos Czechowice. A pracownicy, którzy 31 marca stracą zajęcie, a także ci nie związani z produkcją, mają znaleźć pracę w nowej spółce, jaką jest Lotos Park Technologiczny (LPT).
Wszystko w parku
- Założeniem Parku Technologicznego było przejęcie pracowników, zagwarantowanie minimalnego wynagrodzenia 1200 zł brutto oraz jednorazowej wypłaty rekompensaty za 20 miesięcy wyliczonej dla średniego zarobku 2000 zł brutto. Dwa ostatnie warunki to efekt negocjacji związku z zarządem - tłumaczy Alojzy Danel, szef zakładowej Solidarności.
Realizacja założeń zdaniem związkowców jest jednak inna. LPT miał być spółką usługową dla wszystkich pozostałych na terenie Lotos Czechowice. Chodziło m.in. o usługi kadrowe, księgowe, ochronę środowiska itp. Związkowcy zwracają uwagę, że spółki zaczęły rozwijać własne struktury i nie będą korzystały z usług LPT. Ich zdaniem Park Technologiczny nie spełni swoich zadań, a usługi dla samej tylko Lotos Czechowice podwyższą koszty. Obawiają się też, że pracownicy na przejściu do LPT stracą finansowo, a dodatkowo będą mogli być wysyłani do innych zakładów Grupy Lotos w całej Polsce.
- Grupa Lotos przez Park Technologiczny chciała utrzymać społeczny spokój. A z tego co widać, LPT prędzej czy później upadnie - uważają związkowcy.
Strach o przyszłość
Pracownicy dawnej rafinerii nie chcą wypowiadać się z nazwiska. Są wystraszeni, bo nie są pewni przyszłości. - To przymus. Nie ma innej możliwości, więc trzeba przyjąć ofertę przejścia do Parku Technologicznego i godzić się na obniżenie zarobków. Albo polecieć na bezrobocie - mówi jeden z pracowników.
- Nie wiemy, co z nami będzie. Gdzie 50-latek znajdzie dziś robotę? U nas w mieście przecież rynek pracy nie istnieje. Wyślą mnie gdzieś do pracy do Białegostoku za 1200 zł, a żonę i dzieci będę musiał zostawić w Czechowicach - dodaje drugi. - Przed przejęciem Rafinerii Czechowice Grupa Lotos obiecywała, że warunki pracowników nie pogorszą się, a w zakładzie będą nowe inwestycje - mówią członkowie załogi.
W planach Lotos Czechowice jest budowa zakładu Lotos Biopaliwa. Ale i tej inwestycji nikt w Czechowicach nie jest pewny.
Pracowników boli, że sytuacją rafinerii nie zainteresowały się dostatecznie władze miasta.
Co dalej?
Dziś w Lotos Czechowice pracuje około 360 osób, docelowo ma być tylko 100. Pozostałych czeka przejście do Parku Technologicznego.
Ci, którzy mieli okazję, znaleźli sobie wcześniej inną pracę. Inni wyjechali szukać szczęścia za granicą. Pozostali czekają.
Pracownicy, którzy nie znaleźli się na liście do zwolnienia, początkowo sądzili, że są w lepszej sytuacji. Niestety, do dziś nie wiedzą, co po 31 marca zostanie im zaoferowane.
Alojzy Danel codziennie odbiera mnóstwo telefonów od pracowników. Każdy chce wiedzieć co dalej z zakładem i pracą.
Lotos kupuje nowe stacje, a mimo to zaprzestaje przerobu ropy w Czechowicach
Z końcem marca dawna rafineria Czechowice - obecnie należąca do Grupy Lotos - zaprzestaje przerobu ropy. Co w związku z tym stanie się z zakładem i jego załogą? Wszyscy widzą szansę w... Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
- Od maja do grudnia 2005 r. Grupa Lotos zawarła umowy długoterminowe, dotyczące sprzedaży paliw na łączną kwotę blisko 14 mld zł. Ich odbiorcami są m.in. Statoil Polska, Shell Polska, Agencja Mienia Wojskowego - wylicza Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos. - W ramach strategii rynkowej koncern planuje zwiększyć do 2010 r. całkowity udział w rynku paliw w Polsce do ponad 30 proc. z obecnych ponad 22 proc. oraz osiągnąć udział w sprzedaży oleju napędowego na poziomie 40 proc.
Obecnie sieć Lotosu tworzy 395 stacji. Apetyty rosną - o czym przekonuje ostatni kontrakt Grupy Lotos i zależnej od niej w 100 proc. spółka Lotos Partner. Zawarły one umowę wartą 1 mld zł na sprzedaż paliw płynnych dla British Petroleum Polska. Na początku lutego podobną umowę zawarto na sprzedaż paliw dla Neste Polska. Porozumienie obowiązuje do końca 2008 r. Jego wartość oszacowano na 2,4 mld zł.
Taka strategia firmy to szansa dla Czechowic-Dziedzic z olbrzymimi magazynami paliw, wybudowanymi kilka lat temu. Wiadomo już, że rafineria tam nie ma prawa bytu. Do zastopowania przerobu ropy w Czechowicach dojdzie z końcem marca. Spółka musi zatem ograniczyć zatrudnienie o kilkaset osób. Jaki jest dla nich plan zatrudnienia? Ostatnio w Lotos Czechowice głowili się nad tym parlamentarzyści PiS, przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa, KSSE, Państwowej Straży Pożarnej, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ "S", władze powiatu i miasta. Wszyscy klucz do nowych miejsc pracy widzą w rozszerzeniu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej o tereny w Czechowicach-Dziedzicach. Podobny manewr w Bielsku-Białej przyczyniły się do przyciągnięcia nowych inwestorów. W ślad za tym powstały nowe miejsca pracy.
Pogodzić ekonomię i człowieka
Stanisław Szwed, poseł PiS Restrukturyzacja, zmiana profilu produkcji i ograniczanie zatrudnienia są wpisane we współczesną gospodarkę. Chcemy jednak wspólnie szukać sposobu na zrównoważenie zasad ekonomii i potrzeb społecznych. Jedno spotkanie nie rozwiąże wszystkich problemów i nie da odpowiedzi na wszystkie pytania. Będziemy się zastanawiać na rozwiązaniami konkretnych problemów. Choćby takich, jak przyszłość zakładowej straży pożarnej, czy jak najszybsze stworzenie prawnych możliwości do funkcjonowania podstrefy KSSE w Czechowicach.
Dziennik Zachodni
Łukasz Klimaniec, Beata Sypuła































































