REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Transmutacja metali, czyli o alchemii i kamieniu filozoficznym - część 2

2006-09-28 13:17
publikacja
2006-09-28 13:17
Dodaj Bankier.pl w Google
Zmierzch alchemii
Wiek XVII to zmierzch alchemii. Powoli odchodzono od sfery mistyczno- religijnej i skupiano się na sferze czysto racjonalnej. Zmieniało się to jednak powoli. Warto pamiętać, że w tamtych czasach nawet Izaaka Newtona uważano za alchemika. Niemniej przyjmuje się, że historia chemii jako nauki, i koniec alchemii wyznacza wydanie dzieła Roberta Boyle'a - „The Skeptical Chymist” w 1661 roku, w którym wyraźnie rozgraniczył on chemię jako naukę od przednaukowych badań alchemicznych. Mimo to jednak alchemicy działali dalej i nadal przeprowadzali swoje doświadczenia. Jednym z ostatnich przedstawicieli tej dziedziny wiedzy był niemiecki uczony Hennig Brand, który poszukując metody uzyskania kamienia filozoficznego z moczu uzyskał po raz pierwszy fosfor. Stało się to 8 lat po wydaniu książki Boyle'a.

Jeszcze w II połowie XVIII wieku działał jeden z najsłynniejszych alchemików w dziejach Europy. Był nim słynny Cagliostro, włoski okultysta, awanturnik i oszust. Jednocześnie członek lóż masońskich, za co Inkwizycja ukarała go karą śmierci, którą papież złagodził do dożywotniego wiezienia w jednej z cel przepastnych lochów Zamku Świętego Anioła nieopodal Watykanu.

Poszukiwania metod transmutacji ołowiu w złoto zakończył Antoine Lavoisier, osiemnastowieczny chemik francuski, który metodami naukowymi obalił teorię o możliwości przemiany jednych metali w inne. Mimo to, w chemii, bardzo długo jeszcze występowała wiara w sztuczne byty wywyodzące się z alchemii, takie jak” flogiston i siła witalna.

Alchemia w Polsce
Pierwsze udokumentowane doniesienia o paraniu się alchemią na terenie Polski pochodzą z XV wieku. W roku 1491 przed sądem biskupim w Poznaniu stanął Kasper Bakałarz, będący altarystą kościoła Marii Magdaleny w Poznaniu. W czasie procesu przyznał się do zarzucanych mu czynów obejmujących paranie się alchemią oraz „palenia płynnego złota”. Alchemikami byli również: Albert Korab-Łaski, wojewoda sieradzki, nadworny lekarz króla Zygmunta Augusta, Józef Struś znany pod zlatynizowanym nazwiskiem Strutius (1510-1568), Jędrzej Grutinus będący profesorem Akademii Krakowskiej, Kasper Skarbimierski (Skarbimur), lekarz Wojciech Oczko (1537-1599) nadworny lekarz króla Stefana Batorego i Zygmunta III, dalej gdańszczanin Jan Bretschneider i lwowianin Hieronim Reussner. Jednak największym z ówczesnych alchemików, był Michał Sędziwój (Sendivogius Polonus 1566-1636), uczeń słynnego Paracelsusa. Działał on na dworach króla Zygmunta III i cesarza Rudolfa II w Pradze. Jedno z dzieł Sędziwoja, „De lapide philosophorum tractatus duodecim” w latach 1604-1787 doczekało się aż 53 wydań.

Czy przemiana jednego metalu w inny jest możliwa?
Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce dzisiejsza technologia nie zna na to sposobu. Potrzeba by do tego czegoś na wzór zaawansowanego akceleratora cząsteczek, ale zanim taki powstanie upłynie jeszcze dużo, bardzo dużo czasu.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki