Tylko godzina była potrzebna, by nowy elektryczny model Toyota bZ7 znalazł w Chinach ponad 3 tys. nabywców – informuje agencja Reutera. Kluczem do sukcesu okazała się przede wszystkim cena. Auto – duży, elektryczny sedan – oferowane jest bowiem za mniej niż 80 tys. zł.


Choć Toyota słynie przede wszystkim z hybryd i w Europie ten napęd rozwijany jest najmocniej, na chińskim rynku Japończycy postanowili zawalczyć o klientów elektrykami. Jednym z nich jest sedan bZ7, wyprodukowany w ramach współpracy z chińskim koncernem GAC.
Auto dostępne jest już od 147 800 juanów, co w przeliczeniu na polską walutę daje obecnie ok. 78,3 tys. zł. Spośród elektryków oferowanych w Polsce, za mniej niż 80 tys. zł można kupić jedynie Dacię Spring. Więcej kosztuje m.in. chiński Leapmotor T03, który nie grzeszy rozmiarami. Tymczasem Toyota bZ7 to nie mały, miejski elektryk a sporych rozmiarów sedan.
Najdroższa wersja Toyoty bZ7 została wyceniona na 199 800 juanów, czyli ok. 106 tys. zł, czyli niewiele wyżej od najtańszej Toyoty Corolli na polskim rynku.
Toyota bZ7 – osiągi, zasięg i wyposażenie
Toyota bZ7 ma 5130 mm długości, czyli o pół metra więcej od doskonale znanej w Polsce Corolli. Auto w najmocniejszej wersji zaoferuje 281 KM mocy.

Nowy japoński elektryk oferowany jest w dwóch wersjach: z baterią o pojemności 71,35 kWh i zasięgiem ok. 600 km oraz 88,13 kWh, która na jednym ładowaniu pozwala przejechać ok. 710 km. Zaletą Toyoty bZ7, oprócz zasięgu (przynajmniej według chińskiego standardu pomiaru), ma być także szybkie ładowanie. Jak deklaruje Toyota, 10 minut ładowania wystarczy, by zwiększyć zasięg auta o ok. 300 km.
Samochód, przynajmniej na razie, oferowany będzie jednak wyłącznie w Chinach.


























































