To jeszcze nie koniec podwyżek cen paliw

2020-07-03 10:08
publikacja
2020-07-03 10:08
fot. Marian Weyo / Shutterstock

Pierwszy tydzień wakacji przyniósł wyhamowanie wzrostu detalicznych cen paliw. Jednakże patrząc na stawki hurtowe, dalsze podwyżki wydają się nieuniknione. Być może nastąpią one dopiero po 12 lipca.

Pierwszy tydzień szkolnych wakacji przyniósł dalsze podwyżki cen benzyny. Za litr benzyny bezołowiowej 95 płaciliśmy średnio 4,24 zł/l, czyli o dwa grosze więcej niż tydzień wcześniej – wynika z danych BM Reflex. Był to ósmy tydzień wzrostu średniej ceny tego paliwa i najwyższa średnia cena od marca.

/ Bankier.pl

Stabilne pozostały przeciętne ceny oleju napędowego, który tankowano średnio za 4,21 zł/l. Autogaz podrożał przeciętnie o dwa grosze na litrze, po raz pierwszy od marca osiągając średnią cenę na poziomie 2,00 zł/l. Mówimy tu o cenach średnich dla całego kraju. Ceny paliw mogą się znacząco różnić w skali regionów, ale też na poszczególnych stacjach zlokalizowanych nawet w tym samym mieście.

Choć detaliczne ceny paliw rosną od początku maja, to wciąż są o znacznie niższe, niż były rok temu, gdy stawki wyraźnie przekraczały 5 zł/l. Natomiast w minionym tygodniu benzyna była przeciętnie o 92 gr/l tańsza niż rok temu, a olej napędowy o 87 gr/l.

Jednakże patrząc na ceny hurtowe, w najbliższych dniach należałoby oczekiwać znacznie silniejszego wzrostu cen paliw, a zwłaszcza benzyny. 3 lipca PKN Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 3505 zł/m3, czyli ok. 4,31 zł/l po doliczeniu VAT-u. A to stawka aż o 7 gr/l niższa od przeciętnej ceny detalicznej.

Co więcej, implikowana marża detaliczna na sprzedaży tego paliwa pozostaje ujemna od połowy czerwca. Taki stan jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Jeśli ceny w hurcie nie spadną (np. za sprawą tańszej ropy lub słabszego dolara lub mocniejszego złotego), to ceny przy dystrybutorach będą musiały wzrosnąć o 10-20 gr/l, aby marże powróciły do racjonalnych poziomów. Ze względu na fakt, że silną pozycję rynkową mają koncerny kontrolowane przez rząd, podwyżki mogą być odraczane przez cały nadchodzący tydzień.

Nieco lepiej wygląda sytuacja posiadaczy aut z silnikiem diesla. Przeciętna cena detaliczna oleju napędowego jest o 2 gr/l wyższa od bieżącej ceny hurtowej. Także w tym przypadku niskie marże detaliczne (rzędu kilku groszy na litrze) utrzymują się od połowy czerwca.

KK

Źródło:
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
eagleeye
Zobaczcie jak analityczny bełkot spekuluje na cenie. Kiedyś baryłka kosztowała 60$ a dolar kosztował 3,90 zł. Teraz szykują takimi analizami że baryłka będzie po 40$ a dolar za 3,90 zł i cena będzie za chwilę taka sama jak wcześniej czyli na poziomie 5 zyla.

Ot cały spekulacyjny bełkot
ziom80
Wiadomo ze drożeje . Jak pis rządzi to wszystko drożeje jak oszalałe.
sammler
Zdrożeje zaraz po wyborach. To zresztą najmniejszy problem. Większym jest powrót zamordyzmu PiS-owskiego gdy tylko Duda wygra wybory oraz podwyżki podatków na spłatę dziury Morawieckiego.

I jeżeli komuś się wydaje, że najważniejsze jest 500+ i dlatego będzie głosował na Dudę, to chciałbym mu ostatecznie wbić
Zdrożeje zaraz po wyborach. To zresztą najmniejszy problem. Większym jest powrót zamordyzmu PiS-owskiego gdy tylko Duda wygra wybory oraz podwyżki podatków na spłatę dziury Morawieckiego.

I jeżeli komuś się wydaje, że najważniejsze jest 500+ i dlatego będzie głosował na Dudę, to chciałbym mu ostatecznie wbić do pustego łba (choć niestety bez większych nadziei na sukces), że te pieniądze nie biorą się z nieba, ani z kieszeni Dudy czy Morawieckiego. On komuś musi je najpierw zabrać, co w sytuacji ukrywanych problemów gospodarczych, które najpewniej świadczą o złym stanie finansów państwa, ale i samej gospodarki, może nie być do utrzymania.
azkanel
Efekt dobrego zarządzania :-)
spaceavenger
Cena paliwa w Polsce składa się prawie z samych podatków.

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki