Ostatni przedwakacyjny tydzień 2020 roku przyniósł dalszy wzrost cen na stacjach paliw. Choć w dalszym ciągu tankujemy znacznie taniej niż rok temu, to przymiotnik „tani” w tym kontekście z każdym tygodniem staje się coraz mniej adekwatny.


Wzrost detalicznych cen paliw w Polsce obserwujemy praktycznie nieustannie od pierwszych dni maja. To w znacznej mierze efekt podwojenia się cen ropy naftowej, jakie miało miejsce między końcówką kwietnia a początkiem czerwca. W rezultacie przeciętne ceny benzyny i oleju napędowego są obecnie o 20-30 gr/l wyższe, niż były niespełna dwa miesiące temu.
W wigilię szkolnych wakacji za litr benzyny bezołowiowej 95 płaciliśmy średnio 4,22 zł, czyli o 5 groszy więcej niż tydzień temu – wynika z danych zebranych przez BM Reflex. Średnia ogólnopolska cena oleju napędowego ukształtowała się na poziomie 4,21 zł/l, czyli o 2 gr/l wyższym niż przed tygodniem. Autogaz kosztował średnio 1,98 zł/l i był o grosz droższy niż tydzień wcześniej.
Mówimy tu o cenach średnich dla całego kraju. Ceny paliw mogą się znacząco różnić w skali regionów, ale też na poszczególnych stacjach zlokalizowanych nawet w tym samym mieście. Przykładowo, we Wrocławiu zatankujemy benzynę nawet po 4,11 zł/l, podczas gdy średnia cena dla województwa dolnośląskiego jest o 8 groszy na litrze wyższa.
Patrząc w skali całego kraju, benzyna Pb95 wciąż jest średnio o 94 gr/l tańsza niż rok temu, zaś olej napędowy tankujemy o 88 gr/l taniej niż pod koniec czerwca 2019 roku. Niemniej jednak o względnie tanim tankowaniu rozumianym jako stawki wyraźnie poniżej 4 zł/l możemy definitywnie zapomnieć.

Jeśli sytuacja epidemiczna na to pozwoli, to sezon wakacyjnych wyjazdów w Europie i Ameryce Północnej powinien przełożyć się na wyższe ceny paliw w lipcu i sierpniu. Tym bardziej, że w obliczu restrykcji nałożonych na branżę lotniczą podróż własnym samochodem może w tym sezonie dodatkowo zyskać na popularności, przekładając się na wyższy popyt przede wszystkim na benzynę (a w Polsce także na LPG).
Na rzecz droższej benzyny w najbliższych dniach i tygodniach przemawia też sytuacja na rynku hurtowym. 26 czerwca PKN Orlen oferował paliwo Eurosuper95 po 3501 zł/m3, czyli ok. 4,31 zł/l po uwzględnieniu VAT-u. To cena o 9 gr/l wyższa od przeciętnej ceny detalicznej. Wątpliwe, aby detaliści przez dłuższy czas godzili się sprzedawać paliwo ze stratą. Zatem w krótkim terminie podwyżki przy dystrybutorach są raczej nieuniknione, a ich skala może sięgać ponad 10 groszy na litrze.
Krzysztof Kolany





























































