REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Timmermans: Opublikowanie i wdrożenie wyroku TK punktem wyjścia do dialogu

2016-04-05 15:00
publikacja
2016-04-05 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Początkiem wyjścia z kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego powinno być pełne poszanowanie dla wyroków TK, które powinny być ogłoszone i wdrożone - oświadczył we wtorek w Warszawie wiceszef KE Frans Timmermans. Wyraził nadzieję, że za dwa tygodnie ponownie odwiedzi Polskę.

fot. VINCENT KESSLER / / FORUM

Wizyta Timmermansa w Warszawie ma związek z prowadzoną przez KE wobec Polski procedurą ochrony praworządności, której celem jest zbadanie, czy sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zagraża zasadom praworządności.

Wiceszef Komisji Europejskiej po spotkaniu z szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim, wicepremierem Mateuszem Morawieckim i prezesem TK Andrzejem Rzeplińskim mówił na konferencji prasowej, że podczas swoich rozmów został poinformowany, że "została podjęta przez wszystkie strony próba rozpoczęcia dialogu i znalezienia wyjścia z kryzysu u wokół TK". Potem pierwszy wiceprzewodniczący KE spotkał się z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą.

Timmermans podkreślił, że "KE zrobi wszystko, co w jej mocy, aby wesprzeć prowadzenie tego dialogu, ale także, by stymulować wypracowanie rozwiązania problemu". Według Timmermansa "jest to kwestia istotna i nagląca".

Wiceprzewodniczący KE zaznaczył, że początkiem tego dialogu powinno być "pełne poszanowanie istniejącego ładu konstytucyjnego, co wymaga, by punktem startu dla dialogu było pełne poszanowanie dla wyroków TK, które powinny być ogłoszone i wdrożone". "To powinno być punktem startu na rzecz wypracowania długofalowych, trwałych rozwiązań tego konfliktu" - podkreślił Timmermans.

Wakacje na giełdzie

"Mam nadzieję, że będę w Polsce ponownie za dwa tygodnie, zachęcony dialogiem, który jest prowadzony zarówno z rządem Rzeczypospolitej, jak również z Trybunałem Konstytucyjnym" - powiedział. Wyraził nadzieję, że uda mu się ponownie spotkać z przedstawicielami rządu, rzecznikiem praw obywatelskich oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych i kręgów akademickich.

Jak podkreślił Timmermans, w środę przed kolegium komisarzy chce złożyć raport o tym, że pierwsza wizyta w Polsce jest zachęcająca, ale "wiele jeszcze musi być uczynione, by dialog, do którego wszyscy dążą, przyniósł owoce". Jak mówił, będzie zachęcać kolegium do kontynuowania podjętych działań i rozmów bezpośrednio z władzami. "Dzisiaj uzgodniliśmy, że bardziej skuteczne jest, żeby dialog był prowadzony twarzą w twarz, a nie za pomocą korespondencji" - podkreślił wiceszef KE.

Timmermans zapewnił, że Komisja działa z poszanowaniem procesu demokratycznego w Polsce. "Prezydent i partia rządząca wygrali wybory i mają pełne prawo wdrażać programy, które obiecywali wyborcom. Komisja nie wyraża jakiejkolwiek opinii w tej kwestii - na tym polega suwerenność kraju. Ale jako Komisja Europejska mamy pewną rolę w tym, by zapewnić, że wszystko, co dzieje się w krajach członkowskich, jest zgodne z traktatami, które zostały podpisane i ratyfikowane przez państwa członkowskie" - mówił pierwszy wiceprzewodniczący KE.

Według niego wszystkie działania muszą być wpisane w ramy polskiej konstytucji. "Publikowanie i stosowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego powinno być podstawą do wypracowania trwałego rozwiązania" - zaznaczył.

"Każdy demokratyczny i praworządny kraj musi mieć dobrze funkcjonujący system wymiaru sprawiedliwości i jest to w interesie Polski jako narodu, polskiego społeczeństwa, ale także polskiej gospodarki. Ostatnią rzeczą, jaka jest tu potrzebna, to funkcjonowanie dwóch równoległych systemów prawnych" - przekonywał Timmermans.

Ocenił, że dobrą wiadomością jest to, że dzisiaj wszystkie strony podkreślają gotowość do dialogu i poszukiwania rozwiązań.

Pytany przez dziennikarzy, czy widzi szansę na wyjście z impasu, skoro rząd wbrew rekomendacjom Komisji Weneckiej nie uznaje wyroku TK i odmawia jego publikacji, Timmermans powiedział, że podczas rozmów ta kwestia była podnoszona przez rząd, ale "jednocześnie to ten rząd zwrócił się o opinię do Komisji Weneckiej i stwierdził, że chce tę opinię realizować wspólnie z parlamentem".

Na pytanie, jakie działania zaproponuje Komisji Europejskiej w sytuacji, gdyby do publikacji wyroku ws. grudniowej nowelizacji ustawy o TK nie doszło, Timmermans odpowiedział, że nie chce przesądzać o dalszych krokach, ponieważ podczas swojej wizyty odniósł silne wrażenie, że jest podstawa do dialogu i znalezienia kompromisu bez podejmowania przez KE kolejnych działań. Jak podkreślił, będzie się starał wspierać ten dialog.

Timmermans powiedział, że zgodnie opinią Komisji Weneckiej Trybunał Konstytucyjny ma prawo działać bezpośrednio na podstawie konstytucji i na tej podstawie wydawać wyroki.

W pierwszej połowie marca Komisja Wenecka, która jest organem doradczym Rady Europy, przyjęła opinię na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Komisja oceniła, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W opinii jest też mowa o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

KE wróci do dyskusji o Polsce, ale na razie bez nowych decyzji

Komisja Europejska ma w środę wrócić do tematu Polski i rozpoczętej w styczniu procedury ochrony państwa prawa. Wiceszef KE Frans Timmermans zda relację z wizyty w Warszawie, ale nowe decyzje dotyczące procedury na razie nie zapadną.

"Komisja zostanie poinformowana przez wiceprzewodniczącego Timmermansa o jego wizycie w Warszawie. Dojdzie do wymiany poglądów. Decyzje jutro nie zapadną" - powiedział we wtorek rzecznik KE Margaritis Schinas.

Ta zapowiedź oznacza, że w środę KE nie przystąpi do drugiego etapu prowadzonej wobec Polski procedury ochrony państwa prawa i nie przyjmie żadnej formalnej opinii na temat kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.

Według źródeł w Brukseli Timmermans musi mieć czas na wyciągnięcie wniosków z wtorkowej wizyty w Warszawie i swoich pierwszych rozmów z przedstawicielami rządu oraz prezesem TK Andrzejem Rzeplińskim.

Wiceszef KE oświadczył we wtorek, że jego pierwsza wizyta w Polsce była "zachęcająca" i za dwa tygodnie chciałby ponownie przyjechać i przeprowadzić kolejne rozmowy. Jednocześnie ocenił, że punktem wyjścia z kryzysu wokół TK powinno być publikowanie i stosowanie jego wyroków.

To właśnie nieprzestrzeganie wiążących orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyboru jego sędziów było - jak wykaśniała KE - bezpośrednim powodem rozpoczęcia w styczniu br. procedury ochrony państwa prawa wobec Polski. Jej pierwszy etap polega na dialogu z polskimi władzami, który najpierw prowadzony był poprzez wymianę listów. Dopiero pod koniec marca poinformowano, że wiceszef KE przyjedzie do Warszawy 5 kwietnia.

Początkowo KE zapowiadała, że do dyskusji o Polsce wróci w połowie marca, po ogłoszeniu przez Komisję Wenecką Rady Europy jej opinii o zmianach w polskiej ustawie o TK. Następnie termin ten przesunięto na 6 kwietnia.

Spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce posłużył KE do przetestowania przyjętych w 2014 roku ram prawnych dotyczących ochrony państwa prawnego w UE. Mają one być narzędziem umożliwiającym odpowiednie reagowanie na szczeblu unijnym na systemowe zagrożenia dla państwa prawa i są uzupełnieniem art. 7 Traktatu o UE, który przewiduje sankcje dla kraju naruszającego wartości, na jakich opiera się UE.

Proces ten składa się z trzech etapów. Pierwszym jest ocena KE, podczas której gromadzone i oceniane są wszystkie informacje dotyczące ewentualnych zagrożeń. Kolejny etap to dialog z władzami państwa członkowskiego oraz przyjęcie opinii, która jest de facto ostrzeżeniem ze strony Brukseli. Jeśli dojdzie do przyjęcia formalnej opinii KE o sytuacji w Polsce, to rząd w Warszawie będzie mógł przedstawić swoje uwagi.

W kolejnym kroku, o ile sprawa nie zostanie załatwiona wcześniej, procedura przewiduje publikację przez KE "zalecenia w sprawie państwa prawnego". To wytyczne, by państwo członkowskie rozwiązało zidentyfikowane problemy w wyznaczonym terminie i poinformowało o tym Brukselę.

W trzecim etapie KE monitoruje działania podjęte w odpowiedzi na jej zalecenia. Jeśli uzna, że nie są one wystarczające, może skorzystać z mechanizmu przewidzianego w art. 7 Traktatu o UE, czyli zwrócić się do Rady o stwierdzenie poważnego ryzyka naruszenia wartości UE przez kraj unijny.

Z wnioskiem takim, poza Komisją Europejską, może też wystąpić niezależnie Parlament Europejski lub jedna trzecia państw członkowskich. Decyzję o tym, że ryzyko naruszenia wartości UE istnieje, podejmują państwa członkowskie większością czterech piątych po uzyskaniu uprzednio zgody Parlamentu Europejskiego. Wcześniej Rada wysłuchuje danego państwa członkowskiego; może też skierować do niego zalecenia, których przestrzeganie powinna obserwować.

Aby dany kraj mógł być objęty sankcjami, w tym zawieszeniem prawa do głosowania na forum UE, zielone światło musi dać jednomyślnie szczyt unijny, stwierdzając trwałe i poważne naruszenie zasad i wartości UE.

Schetyna: Unijni urzędnicy dali jasny sygnał, że wyrok TK należy opublikować

Unijni urzędnicy wizytujący w Warszawie wyraźnie i jednoznacznie potwierdzili ustalenia i opinię Komisji Weneckiej, iż wyrok TK z 9 marca br. należy opublikować - ocenił we wtorek przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej szef Platformy odniósł się do stanowisk ws. konfliktu konstytucyjnego przedstawionych przez odwiedzających Warszawę wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa oraz sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda.

"Najkrótszy komentarz jest bardzo prosty: cieszymy się, że obaj panowie bardzo wyraźnie i jednoznacznie potwierdzili ustalenia i opinię Komisji Weneckiej mówiąc, że należy opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego i przyjąć ślubowanie od trzech sędziów TK prawidłowo wybranych (przez poprzedni parlament - PAP), co daje szansę na przejście z fazy trudnego, trwałego konfliktu wokół TK do przestrzeni, gdzie możemy rozmawiać" - stwierdził Schetyna.

W jego ocenie, źle się dzieje, jeśli unijni urzędnicy muszą upominać się "o stan i jakość polskiej demokracji". "Źle się dzieje jeśli urzędnicy europejscy tak wysokiego szczebla muszą pytać o to, czy Polska jest krajem praworządnym i czy chce nim być w przyszłości" - dodał.

Zdaniem szefa PO wizyta obu urzędników jest wyraźnym sygnałem, który Europa dziś wysyła do premier Beaty Szydło, prezydenta Andrzeja Dudy i polityków PiS. "Jeśli chcecie być w europejskiej rodzinie (...), jeśli chcecie mieć wpływ na politykę europejską, jeśli nie chcecie mieć dalszych wizytacji europejskich delegacji i urzędników, uznajcie swój błąd i przejdźcie do wykonywania wyroków, które są poza wszelką dyskusją" - mówił Schetyna.

Ziobro: TK nie może orzekać w oparciu o konstytucję

Wyjaśniliśmy wiceprzewodniczącemu Komisji Europejskiej Fransowi Timmermansowi, że nie jest prawdą twierdzenie, iż Trybunał Konstytucyjny może działać w opaciu o konstytucję. Sama konstytucja mówi, że TK działa w oparciu o ustawę - mówił we wtorek Zbigniew Ziobro.

Ziobro, minister sprawiedliwości-prokurator generalny, spotkał się tego dnia z Timmermansem. Jak ocenił po spotkaniu, odbyło się ono w dobrej atmosferze i Timmermans był bardzo zainteresowany argumentacją, jaka została mu przedstawiona. "Pan Timmermans był żywo zainteresowany naszą argumentacją. Najlepszy dowód to jego prośba o kontynuowanie dyskusji. Życzyłbym sobie od wielu polskich polityków z opozycji takiej otwartości, jaką przejawiał pan przewodniczący" - dodał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Jak mówił Ziobro, Timmermans powiedział na spotkaniu, że TK może pracować na podstawie konstytucji. "My postaraliśmy się o tłumaczenie naszej konstytucji, w tym artykuł 197, który mówi, że TK może działać tylko w oparciu o ustawę. Myślę, że ten argument dał do myślenia panu przewodniczącemu. Zachęciłem go do lektury polskiej ustawy zasadniczej, bo wszystko wskazuje, że miał nie do końca precyzyjne informacje o podstawach funkcjonowania TK" - dodał minister.

Dodał, że przedstawił także Timmermansowi dekretację prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, w której szef Trybunału uznaje za sędziów trzy osoby wybrane przez Sejm i zaprzysiężone przez prezydenta Andrzeja Dudę, ale nie dopuszcza ich do orzekania. Chodzi o profesorów Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego, wybranych w miejsce trzech sędziów, których wybór Sejm uznał za niemający mocy prawnej.

"Pan Timmermans słuchał tego z wielkim zainteresowaniem i myślę, że teraz będzie stał po naszej stronie" - dodał Ziobro. Powtórzył, że ma nadzieję na "dialog, ale bez warunków wstępnych".

(PAP)

mzk/ mce/ as/ abr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~jola
Ten facet zieje nienawiścią do Polski,nakręcony przez PO
~Ogr
Trzy razy TaK !!! Bez tego PiS zawlaszczy wszystko jak komunisci co dla nich pracuja .
~andy
„Lewacy świata, precz z łapami od Polski” -to powinien usłyszeć Timmermans!
~qwerty
Jaka jest jakość konstytucji, prawa i niezawisłości sędziów TK ? Do 2012r, kiedy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn był różny, TK przytaczał dziesiątki argumentów,że to jest konstytucyjne. Po zmianie ustawy emerytalnej i zrównaniu wieku emerytalnego - TK przytacza dziesiątki argumentów, że wiek emerytalny musi być równy dla obu płci.Jaka jest jakość konstytucji, prawa i niezawisłości sędziów TK ? Do 2012r, kiedy wiek emerytalny kobiet i mężczyzn był różny, TK przytaczał dziesiątki argumentów,że to jest konstytucyjne. Po zmianie ustawy emerytalnej i zrównaniu wieku emerytalnego - TK przytacza dziesiątki argumentów, że wiek emerytalny musi być równy dla obu płci. Czy w tym czasie zmieniono Konstytucję ? Nie ! Zmieniono ustawę. TK wypowiada się po stronie aktualnej ustawy, anie prawa, Konstytucji. Niezawisłość to BREDNIA !
~yup
TK potrafi "wyczarować" każde uzasadnienie swojego wyroku, bo konstytucja zawiera mnóstwo ogólników, które znaczą tyle, co sobie wymyślą sami sędziowie. Tak samo chcieli zrobić z ustawą o trybunale. Uzasadnienie na sto-kilkadziesiąt stron "wyczarowane" na podstawie Konstytucji, która... w całości ma stron nieco TK potrafi "wyczarować" każde uzasadnienie swojego wyroku, bo konstytucja zawiera mnóstwo ogólników, które znaczą tyle, co sobie wymyślą sami sędziowie. Tak samo chcieli zrobić z ustawą o trybunale. Uzasadnienie na sto-kilkadziesiąt stron "wyczarowane" na podstawie Konstytucji, która... w całości ma stron nieco ponad 50.

Śmiechu warte.
~hhh
Musi nadejść koniec eurolewactwa. To jedyna szansa dla Europy
~malineczka
Kiedy na początku konfliktu o TK pisałam,że tak naprawdę to nikt w Europie nie będzie umieral za polski TK to zostałam totalnie zminusowana przez zaKODowanych,POwskich trolii.Chyba jednak trochę racji miałam?Jak myślicie?
~ddd
też się zgadzam że wyroki T K należy publikować. Tak było i będzie,
Rozumiem że ten holender nie miał na myśli opinii paru panów na spotkaniu towarzyskim przy kawie, którą niektórzy nazywają wyrokiem TK. Bo jeżeli tak, to albo jest nie w temacie, albo nakłania do łamania polskiego prawa, a to już nie ładnie.

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki