Tesla nie tylko dowiozła lepsze od oczekiwań analityków wyniki, ale i z impetem wjechała na chiński rynek, zyskując wsparcie tamtejszych władz. W ciągu trzech miesięcy cena akcji spółki Elona Muska niemal się podwoiła.
Akcjonariusze Tesli mają za sobą trzy wspaniałe miesiące. Każda akcja w ich rękach jest już wyceniana przez rynek na ponad 450 dolarów, o ponad 200 dolarów więcej niż na początku października. I o 30 dolarów więcej niż miała wynieść cena wykupu walorów przy zdjęciu spółki z giełdy, które w sierpniu 2018 r. zapowiedział Elon Musk. Do transakcji nie doszło, a Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych uznała, że miliarder wprowadził inwestorów w błąd i musiał zapłacić grzywnę oraz zrezygnować z zasiadania na czele rady dyrektorów firmy. Pozostał jednak jej dyrektorem generalnym.
W październiku rajd Tesli zapoczątkowały zaskakujące dobre wyniki w III kwartale - spółka wypracowała zysk oraz zwiększyła stan gotówki i ekwiwalentów. Akcje wjechały na historyczny szczyt notowań w styczniu - po tym, jak spółka ogłosiła, że w czwartym kwartale ubiegłego roku dostarczyła klientom 112 tys. egzemplarzy swoich aut, a w całym 2019 r. - 367,5 tys. sztuk. To wynik o 50 proc. lepszy niż w 2018 r. oraz rezultat zgodny z wcześniejszymi zapowiedziami rzędu 360-400 tys. samochodów i oczekiwaniami rynku na poziomie 361 tys. Dużą popularnością cieszą się też podobno nowe pomysły Tesli - m.in. "pancerny" pick-up, na którego miało się już zapisać 250 tys. nabywców.
Do wyobraźni inwestorów może również przemawiać dynamiczny rozwój działalności spółki w Chinach. Tesla rozpoczęła produkcję w fabryce w Szanghaju i dostarczyła już klientom pierwsze egzemplarze modelu 3 tam wyprodukowane. Dziś Musk poinformował, że za Murem będzie wytwarzany również nowy model Y.
.@Tesla founder @elonmusk dances around at the delivery ceremony for China-made Model 3 sedans in Shanghai. pic.twitter.com/lQ7AOFMwUt
— Yicai Global 第一财经 (@yicaichina) January 7, 2020
Amerykańska spółka zdobyła istotne poparcie chińskich władz, objawiające się niebywałą szybkością procedur biurokratycznych, subsydiami czy kredytami od państwowych banków, a także zwolnieniami podatkowymi dla nabywców. Fabryka w Szanghaju jest pierwszą zagraniczną fabryką Tesli.
W tym kontekście wycenie spółki sprzyja polityka międzynarodowa. 15 stycznia Donald Trump i przedstawiciel Pekinu mają podpisać w Białym Domu pierwszą część porozumienia handlowego. Z kolei rosnące ryzyko konfliktu na Bliskim Wschodzie wspiera notowania ropy naftowej.
Na poniedziałkowym zamknięciu kapitalizacja Tesli przekraczała 81 mld dol. Jak podaje "The Wall Street Journal" jest to najwyższa wycena w historii amerykańskich spółek motoryzacyjnych notowanych na giełdzie.
Maciej Kalwasiński































































